Po obejrzeniu tego ciekawego dokumentu, jest mi zwyczajnie przykro. Jestem w jakiejś części, kimś, kogo można nazwać - patriotą ekonomicznym. Zajmuję się zabytkami kolejnictwa, przemysłu i architektury. To smutne, że nie ma już takiej rodzimej marki. Ale nasuwa mi się jeszcze jeden wniosek. Wciąż w dziedzinie zarządzania, gospodarki, szczególnie tam na tzw. górze brakuje fachowców. A jak mówi stare powiedzenie - to nawiązanie do obecnych rządów, ale i poprzednich także - krowa, która dużo muczy mało mleka daje. Tak w skrócie. Przykro.
Świetny reportaż Autor przedstawił zaledwie połowę prawdziwej historii Polskiej motoryzacji. Fatalna jakość . Przestarzałe konstytucje- Fiat 1500 vel Fiat 125p i Pabieda- Warszawa vel Ford AA . Fabryka FSO to była wielka manufaktura . Olbrzymie zapotrzebowanie na jakikolwiek pojazd a było to po wojnie ! Sterowanie gospodarską z ZSRR. Brak wizji rozwoju na 20 i więcej lat. Ciągle zmiany . Losy przemysłu były w gestii Wschodu i niekompetentnych politykierów. Polskich konstrukcji było jednak kilka. Syrena,Star,Żubr,Meduza ,Komar , WSK . Reszta to kopie np. WFM to DKW RT 125 .
4 główne powody dla których upadło FSO : 1. Sprzedaż modelu 125p jako Polski Fiat 125p, a nie jako np: FSO 125p lub Polonez lub jakoś inaczej 2. Uruchomienie Poloneza bez nowej rodziny silników i bez modelu sedan i kombi 3. Brak następcy Poloneza tak od 1993r 4. Brak jednej marki z wieloma modelami czyli FSO powinno sygnować swoim logiem produkty do 3.5t produkowane w Polsce.
Już 125p miał stary silnik. Bo pochodzący od poprzednika 125 czyli 1300/1500. A ten ( 1300/1500) odziedziczył go od swojego poprzednika 1200. Następca poloneza powinien się pojawić nie około 93, a około 88 ( modele średnio produkowane są 10 lat). Właśnie sprzedaż modeluy 125 jako Polski Fiat zaowocował dobrym zbytem na zachodzie. Jako FSO tak by się nie stało. Popatrz na Tureckie i Jugosłowiańskie, albo nawet Hiszpańskie modele bazujące na Fiacie. Żaden nie odniósł takiego sukcesu jak nasz 125 ( a też chcieli).
@@iowa406 Żaden 1200. Silniki 1300 powstał w 1961 jako pomniejszona wersja 6 cylindrowej rodziny 1800-2300 stworzonej bazowo przez Lamprediego w 1957 roku.
Problemem nie było sprzedawanie kanta jako Polski Fiat który ludziom kojarzył się z przedwojenymi samochodami sprzedawanymi w Polsce pod tą samą marką jak i z włoskim Fiatem. Co akurat wyszło na dobre dla naszych tworów. Z resztą to był chyba i jeden w warunków licencyjnych. Problemem był powrót do marki FSO który ludziom zwłaszcza na zachodzie nie kojarzył się absolutnie z niczym. Stara gama silnikowa Poloneza czy brak sedana czy kombi nie był problemem. Problemem był sam Polonez. Przestarzałe auto spóźnione o 20 lat w chwili debiutu i był niczym innym jak 125p przebranym za nowe auto. To jego produkcja jak i jego modernizacje pociągnęły na dno fabrykę. Mogliśmy produkować Fiaty Uno ale jak zwykle nie wyszło. A mogliśmy mieć następcę Poldolota.
Piotr P - i tak nic by to nie dało o czym piszesz, tutaj masz odpowiedź dlaczego ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html tylko trzeba przebrnąć przez cały materiał.
Przede wszystkim to, że państwo było w tamtym czasie bankrutem. Reformy wilczka były aktem desperacji ekipy Jaruzelskiego i ostatnią próbą ratunku. Niemożność zreformowania systemu spowodowały dopuszczenie opozycji do władzy, a w następstwie jej pełną utratę.
zacieawilo mie jedno zdjecie w ktorym zobaczylem na dachu FIATA lodke -slizgacz sonstruowany w fabryce przez pracownikow biura konstrukcjnego/kol ze studiow na PW-MT byl to slizgacz R-1 z silnikiem 1500 /lata 75 and up/ testowalismy na Wisle
Jak to zwykle bywa w historii, to Polacy sami zaorali temat... Na początku może trochę Józek przeszkodził, ale potem sami elegancko ukręciliśmy łeb naszemu przemysłowi. Samochody, motocykle, statki.
Ruscy byli wymowka na wszystko. Smutna prawda jest taka ze nie mielismy i nie mamy inzynierow. Polskie "motocykle" sa tego przykladem. Niemvom z DDR tez nie pozwalali? Czechom tez nie pozwolili?
Bardzo ciekawy materiał. Po obejrzeniu filmu zrobiło mi się smutno. Praca pokoleń marnieje. Myślę, że wymownym momentem puentą są słowa Pana profesora Jerzego Eislera, jak mówi łamiącym głosem o ponownej industrializacji Polski...
Skoro po wojnie mieliśmy industrializację, a obecnie potrzebna jest reindustrializacja, to po drodze musiała wydarzyć się deindustrializacja. Pytanie jest takie: czy przemysł upadł sam, bo infrastruktura była stara, nie modernizowana i nie przystawała do współczesności, czy jak mówią prawnicy, podejrzewamy udział osób trzecich? Tej konkluzji zabrakło mi w wypowiedzi profesora Eislera. Pozdrawiam.
@@65mto wystarczy zobaczyć za komuny nie istniała logistyka czy magazyny większość wożono koleją każdy większy zakład miał magistralę kolejowa . Po co zakłady miały coś lepiej lub inaczej produkować nie było konkurencji . Można obejrzeć dlaczego upadło fso na moto biedzie
Będzie zrobiony taki film o Zakładach Mechanicznych "Ursus"? :) Z chęcią bym ową produkcję obejrzał, jako wnuk wieloletniego pracownika zakładow, jeżeli była by tak fajnie zrobiona jak ta. :) Wracając do tematyki samego filmu, to łezka w oku się kręci że skończyło to jak skończyło... na Polonezach w rodzinie się wychowałem, i sam nadal takiego Poloneza Caro mam. :) Pozdrawiam!
@@naumgoldapfel Oj naiwna, naiwna. Myślisz że za darmo ,,demokrację'' ci wprowadzili ? Co mieli pozwolić żeby te zakłady robiły im konkurencję ? Ten prosty i ,,prymitywny'' ursus był używany w całym trzecim świecie. Był tani i prosty do naprawy, nawet na polu. Popatrz zresztą na byłe demoludy. Zakłady motoryzacyjne przetrwały (tylko z nazwy) te które zostały przejęte przez zachód. Zasada jest jedna, nikt nikomu nie robi dobrze bezinteresownie. Każdy kraj na pierwszym miejscu stawia własne interesy. My niestety jesteśmy naiwni i dlatego na całym świecie jesteśmy uważani za kretynów. Wystarczy że przyjedzie jakiś urzędas z zagranicy, poklepie po plecach pochwali i ci zarządcy RP dostają orgazmu i na wszystko się godzą.
@@gyrayec To też. Propaganda działała tak jak teraz. Wszędzie się słyszało że polskie produkty to chłam i dziadostwo. Kto ze społeczeństwa wiedział że i my mieliśmy się czym pochwalić. Co z tego jak po upadku PRL wszystkie takie perełki zostały sprzedane za grosze wraz z technologiami, następnie doprowadzone do upadku. Oczywiście technologie zostały przetransferowane na zachód i do USA i tam wykorzystywane. Niestety ale w ten sposób zarządzają zdrajcy albo debile.
Też zacząłem od Syreny i to w latach 80., gdzie królowała tandeta. Jeździłem nią niespełna rok i już przy wyjeździe z Polmozbytu trzeba było wymienić akumulator. Złodzieje z Polmozbytu, gdybym wyjechał poza „salon” mieliby nowy akumulator dla siebie, a tak chcąc nie chcąc musieli z powrotem włożyć ukradziony. Potem, w 3 dniu po zakupie zerwał się przegub, i to nie byo koniec różnych niespodzianek (na szczęście nigdy w trasie!). Tych różnych wizyt w warsztacie (całe szczęście na gwarancji) było więcej niż 10. Mimo to, ten samochód to była niesamowita frajda dla 30 latka, który wreszcie nie musiał jeździć autobusami i pociągami. Mimo wszystko kocham tę tandetną Syrenkę!!
Nikt ciagle nie zauważa podstawowego problemu. Nawet gdyby to był najlepszy samochód świata i tak by go nikt nie kupił! A fabryka nie produkuje po to żeby nie było zbytu.
Kupił by jakby FSO produkowało od początku pod swoją marką i tą samą marką oklejała STARy. Albo odwrotnie nawet: STAR 125p, STAR Polonez, STAR Syrena, STAR Maluch
"Polski robotnik" (nie tylko z FSO i nie tylko w PRL ale i później...) być może nie musiałby nigdy strajkować, gdyby miał polskich pracodawców i mocodawców, ale tych niestety pewna nacja wcześniej wybiła strzałem w tył głowy... jaka szkoda, że ci oprawcy wtedy nie zastrajkowali w obronie polskiej elity...
@@darekkomar1899 Przecież dokładnie to napisałem... a czasy SPRZED 2WW nie mają wiele wspólnego z tymi PO... dlatego ta wojna do nas przyszła, bo byliśmy za mocni...
@@darekkomar1899 Gorzkie żale to nie do mnie... ja naprawdę napisałem w innej sprawie... proszę czytać ze zrozumieniem... a obecna sytuacja w edukacji i na rynku pracy jest pochodną wielu czynników... część z nich pokrywa się z moim pierwszym wpisem....
A mieszkania, bądź całe bloki, które staną na miejscu fabryki wykupią zagraniczne fundusze na wynajem. Bo ludzi na te mieszkania i tak nie stać, a w przyszłości własności prywatnej nie będzie. Brawo!
@@rolecki Może Ty, ja również nie. Zdecydowana więkość ludzi ma jednak inne spojrzenie na ten temat. Zobacz jak ogromne blokowiska i osiedla powstały na Ursusie, FSO...będzie podobnie. Mieszkania w tych lokalizacjach bynajmniej nie należą do tanich.
@@win386-m2x Byłem na tym osiedlu na Ursusie kilka, razy jak się budowało to na początku ceny były dosyć niskie w porównaniu do innych cen mieszkań w Warszawie. Teraz tam rano jest armagedon żeby wyjechać,wszystko w koło stoi są rąk naprawdę dwie drogi wyjazdowe plus, że, stacja PKP blisko. Przy Jagiellońskiej będzie inaczej to już nie jest ta strona Wisły i przy Fso są dwie duże ulice z czego jedna, jest zakorkowana przez większość dnia także, tam w przyszłości bedzue jeszcze gorzej. Ale jak mówisz ludzue tam kupią, mieszkania i nie będą patrzeć co było wcześniej.
Do dzisiaj nikt zrobił tego,co inż.Tański w Cwst1,absolutnie tak wielki silny samochód naprawiało się jednym kluczem...ale wiadomo klucz to nie śrubokręt,to i on się przydawał...i nie zapominajmy tego,jak silny i olbrzymi był to silnik.
Niby materiał miał być o FSO w kontekście motoryzacji, ale filmik bardziej o politykowaniu robotniczym. Produkcja średnia, raczej nastawiona na "dobrzy robotnicy" i "zły związek radziecki, który zaprzepaścił ten niesamowity potencjał". FSO padło, bo to sztuczny twór bez zaplecza technologicznego i bez kontroli jakości własnych produktów. Brak zarządzania i rozpoznawalności marki i debilna lokalizacja fabryki z przerostem zatrudnienia to główne problemy. Po zmianie systemu wyszło na jaw zacofanie technologiczne - tak pod kątem oferowanego produktu, jak i sposobu jego produkcji/montażu. Zwyczajnie nie było czym konkurować na rynku, a kosztu utrzymania zakładów były koszmarnie wysokie.
Nazwanie produktu z ambicjami eksportowymi Polski Fiat to totalna pomyłka . To tak jak nazwać samochód Albański Trabant . Żadne z obu pojęć nie kojarzyło się na światowych rynkach z jakością .
Mimo wszystko te auta się sprzedawały i był zysk, dodatkowo Polonez do dziś ma szacunek w Egipcie. Dwa były gorsze auta, jednak mieszkańcy państw, gdzie takie auta robiono nie mają aż takiego kija w dupie jak sprzedajne polaczki
@@kamilkolmer5787 były kraje u progu motoryzacji gdzie każde auto się wtedy sprzedawało . Polska była takim krajem . Ale czas nie stoi w miejscu . Nasze R&D właściwie nie istnialo .
@@obywatelcane6775 chyba nie zrozumiałeś. Nazwa DACIA na rynkach eksportowych nie niesie żadnych skojarzeń.W przeciwieństwie do skojarzeń z POLSKI oraz FIAT.
@@piotr.leniec-lincow5209 Oczywiście, że niesie. Tamte klamoty z lat 80 były eksportowane, nie tylko do Polski. Także do paru innych krajów. Ludzie mogli sobie o nich wyrobić negatywną opinię, zrazić się. Nic takiego się nie stało, nowe Dacie to obecnie jedne z lepiej sprzedających się pojazdów.
No nie, no nie. Polski Fiat 125p nie był bardzo nowoczesny. Ba był nawet już lekko przykurzoną konstrukcją. To nie był bliźniak włoskiego Fiata 125. Z włochem miał niewiele wspólnego: nadwozie ( ale nie całe bo przednie reflektory inne), częściowo wnętrze ( np deska z poprzednika 125). Cała reszta też z poprzednika 125 , czyli 1300/1500. A jego silnik konstrukcyjnie wywodził się jeszcze z poprzednika 1300/1500, czyli 1200. Różnica podobna jak silnik Polskiego Fiata 125p MR 67 i Poloneza Caro w wersji 1.6 ( tak to ciągle ten sam silnik z lat 50). Ruskie zrobili lepszy interes, bo kupili licencję na całego 124, a nie miks dwóch generacji modeli.
Jak na realia PRL wtedy był. Do 1970 był to średni europejski poziom. Nie wszyscy jeszcze wtedy na Zachodzie stosowali rozrząd DOHC w autach dla klasy średniej. Żaden silnik 1200. To konstrukcja Lamprediego z lat 1957-61, pomniejszona wersja silników 6 cylindrowych 1800-2300.
@@darekkomar1899 Owszem kradli technologię w różny sposób, nie tylko przez wsteczną inżynierię. Jednak też i kupowali licencje. I akurat na Fiata 124 kupili
Początek filmu bardzo dobry, wszystko ukazane z doborem materiałów archiwalnych a od lat 90 i okres po 2000 roku spłycony do kilku minut i zdań. Szkoda.
A co tam opowiadac? Daewoo padlo i produkowano kilka modeli dopoki licencja nie wygasla a ukraincom oddano linie do produkcji lanosa po wejsciu w dziwna spolke, po zatrzymaniu produkcji przez jakis czas fabryka byla utrzymywana w gotowosci do podjecia jakiejkolwiek produkcji po czym ja zaczeto orac pod deweloperke, co wiecej mozna powiedziec o pudrowaniu trupa?
Wszyscy szukają winnych gdzie się da ale nie patrzą na siebie . W latach 90 zamiast kupić poloneza każdy wolał zachodniego golfa albo passata bo niemiecki to lepszy .gdyby nie decyzja Wiczka o Fiacie Uno mogli byśmy się stać konkurencyjni w Europie patrząc jaką furorę zrobił ten model . Daewoo ciągnęła agonię tego zakładu gdzie np espero czy nubira to były naprawdę dobre auta i może gdyby nie kłopoty firmy w Korei fso istniało by do dzisiaj
Każdy kupuje to co dla niego korzystne. Miałbym z własnej kieszeni dotować przedsiębiorstwo, które od początku było fatalnie zarządzane i po upadku PRL było skansenem motoryzacji? Chyba żartujesz. To powinno upaść jeszcze na początku lat 90tych. Zamiast tego było sztucznie podtrzymywanym tworem. I nie powielaj mitu o jakichś złych siłach któe rozkradły i zniszczyły FSO, bo to kompletna bzdura.
Nawet gdyby FSO biło rekordy, to nie było szans na ratunek. FSO nie miało zaplecza technologicznego, nowoczesnej fabryki, mocnej marki, która chociażby obiła się o uszy na zachodzie. Dodatkowo lokalizacja fabryki była fatalna, ponieważ umiejscowienie 5km od centrum dużej metropolii, stolicy państwa całkowicie uniemożliwia jakąkolwiek rozbudowę zakładu.
@@ukasz1952 Nie porównujmy wyrobów FSO do zachodnich aut, one nie miały startu do pojazdów z bloku wschodniego, chociażby taki AwtoWAZ i jego Łady samą ilością wyprodukowanych sztuk wciągają nosem całą gamę polskich Dużych Fiatów i Polonezów od początku produkcji do jej końca. Również dlatego że Łada się rozwijała, a nie stała w miejscu z rozwiązaniami technicznymi będąc dinozaurem przez 20 lat pudrowanym by wyglądał młodziej.
A jaką furorę zrobił ten model? Czy coś mnie ominęło? Niemcy, Francuzi, Holendrzy i Belgowie w latach 90tych masowo rzucili się na Poloneza? A zarządy Audi, Merca i VW, drżały ze strachu? Jak ktoś miał kupić w Polsce Poldka na wypasie (wspomaganie, radio, el. szyby, halogeny i klima manualna), to wolał używane, skromnie wyposażone Auddi (ABS, System wspomagania hamowania, Poduszka powietrzna kierowcy, Poduszka powietrzna pasażera ,Tempomat, Lusterka boczne ustawiane elektrycznie, Podgrzewane lusterka boczne, Lampy przeciwmgielne, Wspomaganie kierownicy, Klimatyzacja automatyczna Tapicerka materiałowa Podłokietniki,Elektryczne szyby przednie,Elektryczne szyby tylne, Radio). Polonezy eksportowano do prawie 40 krajów świata, m.in.: Egiptu, Wielkiej Brytanii, Chin, Finlandii, Grecji, Kolumbii, RFN, Holandii, Belgii, Hiszpanii czy też Jugosławii. W 1988 r. belgijskie przedsiębiorstwo Piedra wyposażyło krótką serię Polonezów w silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem o pojemności 1,4 litra i mocy 60 KM włoskiej firmy FNM, która zajmowała się produkcją silników do łodzi motorowych. Po wprowadzeniu na rynek modelu Caro planowano jego eksport m.in. do: Chin, Białorusi, Holandii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Izraela, Brazylii, Urugwaju, Kolumbii, Ukrainy i Francji. W 1992 roku rozpoczęto eksport Polonezów Caro pod nazwą FSO Prima (Holandia) i FSO Caro (Francja, Wielka Brytania). Eksportowe wersje Poloneza wyposażone były w silniki 1.6 z jednopunktowym wtryskiem paliwa, 1.4 produkcji firmy Rover oraz dieslem 1.9. Na rynku holenderskim auto występowało w dwóch wersjach wyposażeniowych SLXi i GLXi (GLI 16V dla silnika 1.4), diesel występował w wersji GLD odpowiadającej wyposażeniem kompletacji SLXi. W czerwcu 1997 roku eksport zatrzymano, jednak samochód był w sprzedaży do stycznia 1998 roku. Oprócz tego model Atu eksportowano pod nazwą FSO Celina. Polonezy serii Plus (poza Truckami) nie były oficjalnie eksportowane, lecz pewna ich liczba oferowana była w Serbii. Ogółem w latach 1978-1997 wyeksportowano 226 966 egzemplarzy samochodu. W latach 90. XX wieku chiński producent Dongfanghong produkował kopie polskiego Poloneza z lat 80. Polonez w przeciwieństwie do swojego poprzednika, 125p, nigdy nie odniósł eksportowego sukcesu. 227 000 sztuk przez 19 lat do 40 krajów co daje 299 aut rocznie na każdy kraj. Mega sukces. Liczbowo stanowi to następująco. Dania 5413 Holandia 5248 Belgia 4261 Finlandia 4093 Hiszpania 3916 RFN 3455 Syria1245 Grecja 1115 Kolumbia 803 Boliwia 636 Urugwaj 595 Jordania 511 Chile 500 Argentyna 482 Norwegia 437 Kuwejt 400 Macedonia 245 Węgry 216 Islandia 215 Bułgaria 212 Tajlandia 193 Izrael 187 Nigeria 186 N Zelandia 167 Panama 151 Libia 135 Ghana 115 Korea Północna 107 Cypr 104 Singapur96 Liban 86 Ukraina 77 Haiti 52 A. Saudyjska 41 Turcja 41 Jemen 38 Paragwaj 37 Sudan 36 Zambia 35 Senegal 32 Liberia 31 RPA 30 Malta 23 Zimbabwe 23 Ekwador 22 ZSRR 22 Angola 21 Kuba 20 Kazachstan 14 Austria 11 Maroko 10 Algieria 9 Łotwa 9 Komory 9 Burkina Faso 6 Fidzi 6 Litwa 6 Albania 5 Peru 5 Wenezuela 4 Brazylia 3 Kostaryka 3 Pozostałe kraje 13 Tak wygląda 19 lat eksportu naszego hitu/kitu.
Największym błędem było otwarcie granic na towary importowane. Przykład chociażby Avto WAZ czy UAZ-a pokazuje, że przy utrzymywaniu odpowiednio wysokich ceł ludzi na wyroby z importu nie stać, czyniąc ich sprzedaż nieopłacalną. Łada 2106 produkowana była do 2006 roku, 2107 do 2012. Z ich sprzedażą na terenie krajów b. ZSRR nie było problemu. A nie jak u nas płacz nad rozlanym mlekiem. Upadł Ursus, upadła FSO. No pewnie, jak się nawpuszczało cholerstwa z całego świata ograniczając dla własnego przemysłu rynek zbytu, to nie ma co się dziwić. Ford, GM, VAG, John Deere, New Holland.
@@mateuszorlinski7334Prawda.A ludzie już tak mieli po dziurki w nosie zakazów że chcieli tych zachodnich samochodów.Zreszta jakby były takie świetne to by były a były niestety slabe
To nie do końca dobry poratunek. Rosja obecna zalana falą chińskich aut mimo wysokiego cła. UAZ buchanka to przestarzały szajs kosztem 11.000$. Rosja straciła szkołę robienia aut poprzez cło zagrodowe.
Daewoo dobry pomysł... Prezes Daewoo nie mógł przyjechać do Warszawy, aby przeciąć wstęgę przy otwarciu lini produkcji, ponieważ był poszukiwany listem gończym przez Interpol.
Całkiem fajny materiał. Niestety. Tylkko do czasu. W chwili, kiedy pojawia się ten typ (10.12) od "podręcznika", żegnam i nie chcę widzieć. Owszem, to moje prywatne zdanie, ale szanujmy się.
Żadna stracona szansa. Ta fabryka od początku była na straconej pozycji, choćby dlatego że jej lokalizacja w centrum miasta była FATALNA. W przypadku fabryk lokalizacja jest KLUCZOWA. Do tego to był tylko jeden z wielu powodów. Tutaj jest świetnie wytłumaczone dlaczego, nieco wulgarnym językiem, ale sama prawda: ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html
Oglądaj MotoBiedę, pij zimne mleko i leż na betonie - to zobaczysz jak na tym wyjdziesz. Ten gość, nie dość, że wulgarny to jeszcze mnóstwo bzdur opowiada. Ja mu kiedyś prywatnie chciałem podać dziesiątki błędów merytorycznych, ale ten facet nie przyjmuje krytyki. A właściwie przyjmuje jednym określeniem: "odp...ol się k...wo." Jego ordynarne programy są dla ignorantów, którzy pojęcia nie mają, więc każdą bzdurę przyjmą. BMW jest produkowane w Monachium - stolicy Bawarii i daleko od Zagłębia Ruhry i jakoś to nikomu nie [przeszkadza.
Widzę Że kulega przestudiował od cinek Mojego Imiennika i ulubieńca Michała z jego kanału MotoBieda dlaczego upadło FSO!. Tak!. To jest fakt że FSO upadło i rozbiło sobie durny łeb a dobiły ją związki zawodowe.
@@mariuszcieslak3667 największym na dziś skarbem był grunt. Wtedy również, chociaż dużo mniej. Sprzęt też. A gnidy na górze myślały, że jeszcze fabrykę dadzą radę opylić
@@InteloPL Poczytaj sobie artykuły np. Petra Pavlínka jak niemcy skode restrukturyzowali. Właściwie wszystko było wyrzucone na złom i budowane od zera. Taki w tych fabrykach był sprzęt i metody zarządzania produkcją.
@@mariuszcieslak3667to nie zmienia faktu, że dało się to wykonać. Tylko problem był ten sam co dziś: podnoszenie wszystkich opłat i podatków maksymalnie do góry.
jak to jest że kilka lat po wojnie potrafiliśmy zbudować fabrykę i zacząć produkować samochody a teraz gdy podobno UE nam tak pomaga jedyne co się da to zamykanie kolejnych zakładów. Chyba RWPG była korzystniejsza dla rozwoju kraju niż UE chociaż ciężko w to uwierzyć.
Polecam odcinek z kanału MotoBieda. On tam doskonale wyjaśnia dlaczego FSO musiało upaść i nie była to żadna stracona szansa tylko była to firma skazana na porażkę. Bez żadnych sentymentów i pierdololo jak to wspaniałe samochody tam robiono i żadna mityczna siła, Tusk, kosmici nie wywołali sztucznie upadku.
W materiale padło przy 125p takie zdanie,że wielu było stać na samochód - wychowałem się na wsi 34 domy,w latach 80-tych były na tej wiosce 4 samochody ,3 x 125p i 1 x syrena. Wioska lezy przy drodze wojewódzkiej,było na szczęście duzo autobusów. Nie wiem skąd takie przypuszczenia,że ludzi było stać, dziś wielu nie ma samochodu bo ich nie stać - używka,choć tania to wymaga wkładu i też jest droga,a o nowym nie wspomnę - po co takie mówienie. Samochód przez cały okres PRL był luksusem i nadal jest jeśli mowimy o stanie nieabsorbującym.
Wniosek jest prosty, mieliśmy polskie wyroby i fabryki. Była praca dla zwykłych ludzi. Po 1989r. Balcerowicz rozpoczął prywatyzację i dziś wspomnienia jedynie są. My w 1977r. mieliśmy syrenkę 104,jeden sąsiad Warszawę a drugi Fiata125. Pozdrawiam
Co by nie mówić o Balcerowiczu, o jego planie i skutkach tego planu, to prywatyzacja była po prostu potrzebna. Gdyby nie prywatyzacja to padłoby znacznie więcej zakładów pracy. Polska po zmianie ustroju była gospodarczo i finansowo w czarnej du*ie. Utrzymanie często nierentownych, niedofinansowanych i zadłużonych państwowych zakładów byłoby dla Polski sporym obciążeniem. Nie mówiąc już o modernizacjach co tylko generowało dodatkowe koszta. Dlatego zakłady musiały przejść w ręce kogoś z własnym kapitałem by się utrzymać. Dzięki temu taki zakład w obcych rękach nadal może istnieć i dawać miejsca pracy. A że niektórzy robili układziki przy sprzedaży państwowego mienia to już inna sprawa. Choć i nawet prywatyzacja nie była gwarantem utrzymania. Zakłady nie wytrzymywały finansowo, ich wyroby przegrywały z lepszej jakościowo towarami z zachodu więc był mniejszy popyt, no i działalność związkowców zrobiła też swoje. Solidarnuchy często lubiły nasrać do koryta z którego chcieli jeszcze trochę podjeść. Często słychać było ich ujadanie na wieść o jakichkolwiek restrukturyzacjach które były potrzebne. I nie ma co się dziwić że firmy nie wytrzymywały i padały. To że FSO przeszło w ręce Daewoo i jak to się skończyło to w głównej mierze przez solidarnościowy beton i ich żądań z kosmosu. Tylko koreańczycy zgodzili się na tak niekorzystne dla nich warunki. Gdyby nie związkowcy fabryka mogłaby przejść w pewniejsze ręce. VW, Fiat czy Renault byli zainteresowani kupnem FSO ale nie zgadzali się na żądania solidarnuchów. Na upadek FSO wpłynęło jeszcze parę innych czynników.
@Niebo Wiesz przynajmniej co oznacza słowo "wyrób" czy twój tępy umysł niezbyt ogarnia pewne rzeczy. Słowo "wyrób" zgodnie z SJP to przedmiot stanowiący końcowy produkt pracy rzemieślnika lub wynik procesu produkcyjnego zakładu. A jako że wymienione przez ciebie peerelowskie graty powstawały praktycznie w 100% w ówczesnej Polsce także jak najbardziej są to polskie wyroby. Co innego gdyby je nazwać polskimi konstrukcjami czy polską myślą techniczną. Wtedy jak najbardziej można byłoby się czepiać. FSO nie wyprodukowało własnych samochodów z różnych powodów. Brak ośrodka badawczo - rozwojowego, zacofanie techniczne, brak dofinansowania ze strony państwa na opracowanie nowych technologii czy własnych projektów. Tych powodów można byłoby jeszcze wymieniać. Witamy w PRL i gospodarce centralnie planowanej
Obecny dyrektor FSO, choć nie jest wymieniony z nazwiska, to jednak widać jego przynależność do jedynie słusznej, obecnie, partii (na co wskazuję arogancją jego odmowy) No cóż, pod koniec 2023 roku wrócimy do tej sytuacji.
Super materiał dobrze pokazane jak na każdym kroku w przód Stalin gnoił Polski przemysł a Niemcy jako agresor wojenny wybiły się bez większych problemów w potęgę motoryzacji.
? Słowa popyt i zbyt wam nic nie mówią. Dlatego to PRL trzaskało motocykle i motorowery dostępne dla każdego. Gdyby nie odgórne decyzje o likwidacji produkcji to dziś przy dozie szczęścia i rozumu politruków i handlowców mielibyśmy swój monopolik przy wersjach budżetowych
@@paulmattt ? wejrzyj na chiński kombajn fabryczny produkcji automatów do kawy tysiące obudów , w środku to samo z kosmetycznymi zmianami. Obecny na tubie Jedna fabryka i większość części powstaje w niej. Na zachodzie to setki poddostawców z różnych kontynentów. każdy z własnym zyskiem kosztami transportu etc. Kretyńska globalizacja z subwencją poniżej kosztów transportu. Dla sprawdzenia zobacz na towary przewożone z Chin z subwencją i bez. NA ceny np DHL twoje i firmy z Chin też. Chiny dopłacają do ALi, ......ALi i świat tez dopłacają. Przy setkach tysięcy, bez kwot węglowych braku pośredników byłoby to możliwe.
Warszawa nie jest żadną kopia.Rosjanie sami skonstruowali nadwozie,no fakt silnik to ucienta 6 cyl jednostka z amerykańskiego Chevroleta zawieszenie wzorowane.Jak na tamte czasy był to bdb auto duże wytrzymałe,gdyby nie licencja na Gaza M21 to nie było by Żuka Nysy Tarpana czy nawet Syreny.Spojrzmy na DDR oni robili wszytko na podstawie Wartburga np Barkas
on znany był już dość jako człowiek niewielkiego lotu nazwijmy. Intelektualnie naprawdę bardzo, bardzo ubogi. Oczywiście miał opanowane rzemiosło, bo jednak od lat był w tym aparacie. Miał też tam jakąś kartę doświadczenia
Samo położenie fabryki było gwoździem do trumny ,po komunie te grunty nie daleko centrum były bardziej atrakcyjne do odsprzedaży deweloperom niż produkcji kiepskich aut ,a drugi to brak rodowodu inżynierskiego w Polsce inaczej niż choćby w skodzie!
Żerań do 1951 roku nie był jeszcze w granicach Warszawy. Ten obszar z Pelcowizną po wojnie zaplanowano na budowe zakładów przemysłowych, nie tylko FSO. Powstała Elektrociepłownia, Port Żerań, Faelbet, Pollena, tory towarowe itp. Warszawa w latach 50 cały czas jeszcze była odbudowywana z gruzów i chyba nikt nie myślał na poważnie o prywatnej deweloperce na Żeraniu. Dopiero na początku lat 70 FSO "pociągnąło" miasto w kierunku północ /wschód np rozbudową Bródna.
Wilczek wykończył fso bo w ostatniej chwili z do dzisiaj nie znanych powodów odrzucił gotowa produkcję Fiata uno super nowości wtedy która potem okazała się hitem
@Niebo UNITRA gdy jeszcze nikt nie widział i słyszał o płytach CD , prowadziła nad nimi mocne badania, ale komuś na zachodzie się taki pomysł spodobał. Optimus też komuś przeszkadzał. Nasz nierząd obecnie czy w przeszłości to s..p.rzedajne św...inie. Nasz kraj był zinfiltrowany przez obce wywiady i tutaj nic nie mogło się udać, decyzję w większości były albo źle podejmowane albo blokowane. Ursus , FMŻ, Jelcz, Autosan, Puławska żelatyna, cukrownia w Lublinie ( najnowocześniejsza w Europie) I wiele innych...o których powiedział w sejmie Lepper, za co przypłacił życiem a z osobom wskazanym z imienia i nazwiska nawet prokuratura nie wszczęła śledztwa...
@@mirekantoniak3743 masz n asrane pod deklem pajacu oj masz czapeczke foliowa nosisz ? a co ze skodą czy dacia czemu ich nikt nie zniszczył ? lepper to był kawał smiecia baranie , ale jak ty wierzysz w to co ktos mówi w telewizorze to takie efekty ten człowiek dla pieniedzy oddał by matke a przez debili uznawany jest za zbawce narodu hehe
Polonez na swoje czasy nowoczesny? :D Dobre bajki. Polonez już w pierwszych latach produkcji był przestarzały. Mechanicznie to nadal był Fiat 125p tylko w nowej budzie. Oczywiście zaraz mnie oblecą fanatycy FSO że przecież to szło na eksport i w ogóle na zachodzie to kupowali. Tak kupowali, tylko dlatego że było to bardzo tanie i tylko dlatego ktoś się w ogóle tym interesował. Oczywiście zaraz będzie że źli Niemcy specjalnie doprowadzili do upadku FSO, co jest guzik prawdą. FSO interesował się Opel, interesował się też Volkswagen. Tylko że FSO trapił ten sam problem co wiele pokomunistycznych zakładów pracy, czyli przerost zatrudnienia oraz związki zawodowe (które w latach 90 były świętą krową) i ich absurdalne żądania. Z biznesowego punktu widzenia utrzymanie ówczesnego stanu kadry oraz modernizacja i dalsza sprzedaż "cudu techniki" czyli Poloneza było absurdem. Dlatego też GM i VW dali sobie spokój z FSO, bo wiedzieli że tylko utopią kasę. Do umowy z Daewoo doszło tylko dlatego że zgodzili się na te absurdalne żądania. Niestety prawda jest taka że FSO sami załatwiliśmy, bo gro ludzi nie chciało się oderwać od koryta i widziało tylko czubek własnego nosa. Najbardziej mnie też rozbraja wspomnienie że w latach 90 zachłysnęliśmy się zachodnimi konstrukcjami, jakby ktoś miał żal do ludzi że woleli kupować lepsze auta niż szajs z Żerania. Pamiętam jak mieliśmy Poloneza Caro bodajże z 94 roku. Tylko dlatego że na nic lepszego nie było nas stać, pamiętam też jak w końcu ojciec sprzedał to i kupił Toyotę Carinę II rocznik 88. Starsze auto a ja miałem wrażenie że siedzę w dużo nowszym samochodzie, także to tyle w temacie jakości tego co klepało FSO. Bardzo chętnie porównujemy FSO do Skody, ale jest to jak najbardziej błędne porównanie. Gdy my dalej klepaliśmy Polonezy to Skoda produkowała model Favorit. Także FSO takiej Skodzie to mogło co najwyżej koła pompować, nam bliżej było do rumuńskiej Dacii :P
Ja tylko nadmienię że Polski Fiat 125p z oryginalnego Włoskiego 125 miał jedynie wygląd karoserii, mechanicznie był to model 1500 we Włoszech już wycofywany w tamtym czasie kiedy zaczęto go u nas od 1968 roku produkować, dostaliśmy stary samochód z przestarzałą gamą modelową silników ale za to w nowej budzie / nadwoziu. Taka to była ta nasza licencja i sukces motoryzacyjny w latach 70-tych w Polsce, sama "jakość wykonania" 125p kilkanaście lat później była taka, że Włosi w 1983 roku nie przedłużyli nam licencji.
Bo jak Polenez miał być nowoczesny, skoro 125p był przestarzały w chwili uruchomienia produkcji? 125p tylko wygląda jak włoski 125, jest hybrydą Fiata 1300/1500 z nowoczesnym na tamte czasy Fiatem 125. Mamy sentyment bo to nasza, polska motoryzacja, ale bądźmy szczerzy, to był zawsze szmelc....
Ruscy byli wymowka na wszystko. Smutna prawda jest taka ze nie mielismy i nie mamy inzynierow. Polskie "motocykle" sa tego przykladem (straszliwe gôwno). Niemvom z DDR tez nie pozwalali? Czechom tez nie pozwolili?
Hihot losu w czasach Prl malo co bylo malo co mozna bylo dostac bez znajomosci i kombinacji a pieniadz jaki taki byl teraz na odwrot wszystkiego pelno a pieniedzy brak 😞
U nas rząd niema znaczenia jak za coś się zabierzemy to jak żaba do seksu jak zaczniemy myśleć to projekt jest przestarzały i możemy sobie tym tyłek podetrzeć .
Średnia płaca przed wojną to ponad 100 zł. Fiat i nie tylko to 5 tys, czyli potrzeba 4 lat oszczędzać wypłatę, ale po wojnie średnia to 1000 a Warszawa to koszt 120 tys czyli 10 lat oszczędzania całości wypłaty. Taka prawda, jednak jeden z moich wujków jako ślusarz z papierami czeladnika pracujący jako tokarz zarabiał 300 zł a drugi jako porucznik WP zarabiał 420 zł na miesiąc.
Chore!!! Taki duży teren i mogli dalej robić nasze auta. To z pinpongami podpisali i doszło do plajty. Tor FSO wszystko tam było a teraz jakieś osiedle ma byc
Od początku lokalizacja wybrana na fabrykę była dupna, bo wraz z rozwojem Warszawy i jej rozrostem ceny gruntów szły w górę, pomijając już inne kwestie takie jak marne zaplecze badawczo-rozwojowe czyli jego kompletny brak, to tak naprawdę żaden samochód nie zbudował image-u marce FSO i to nie tylko dlatego że zwyczajnie był licencją kupioną od kogoś albo był przestarzały technicznie w stosunku do konkurentów, ale również dlatego że nie był rozwijany dalej - dla przykładu Fiat125p ,który im było bliżej lat 80-tych tym jego "jakość" wykonania to było kompletne dno, dlatego też w 1983 roku Włosi nie bez powodu nie przedłużyli nam licencji na niego.
Mały dodatek. To bywa wciąż na czasie, wbrew pozorom, tylko ewentualnie forma inna. I nawiązując do dokumentu oczywiście: ua-cam.com/video/HObQLGD-7R8/v-deo.html
Na podstawie przedstawionych (właściwie: pominiętych) faktów technicznych, ekonomicznych i historycznych, śmiem powątpiewać w wartość merytoryczną filmu.
Dlaczego Polacy jeździli maluchami, fiatami czy Polonezami ? Bo nie mieli innego wyjścia. Chyba każdy z nas, który miał wątpliwą przyjemność poruszania się tymi samochodami ma kilka historyjek do opowiadania podczas rodzinnych spotkań.
mariusz co ty pierdolisz, komputery w latach 70tych to byly wlasnie te urzadzenia do liczeia ksiegowosci i generowania raportow, na wolny rynku tez. komputeryzacja procesow produkcji przyszla duzo pozniej w polowie lat 80tych.
Fabryka prawie w centrum miasta. Bez żadnej historii. Miotana miedzy Związkami Zawodowymi a Komunistyczną władzą. Bez jakiejkolwiek rozpoznawalnej marki. Stuprocentowy patent na sukces. FSO była skazana na upadek już przy powstaniu.
dokłądnie tak. ALe nawet pomijając lokalizacje, co ten zakład miał do zaoferowania? Auto typu polski Fiat, który nie był zbyt nowoczesnym samochodem, ale pal szesc, nie było przede wszystkim zadnej sieci sprzedazowej, gdzie to mieli sprzedawać? Pod namiotem? Do tego tak naprawde cąły przychód z poczatkowej , jeszcze dochodowej produkcji , zamiast przeznacyzc nas inwestycje i rozwój to po prostu przeazarto, takie były ówczesne realia. A potem samochós się szybko zestarzał i w zasadzie sperzedawalny był juz tylko w Polsce albo w jakis bida krajach.
Może jeszcze kiedyś FSO zmartwychwstanie. Dla naszego kraju byłaby to najlepsza rzecz jaka mogłaby się wydarzyć. Polska jest tak dużym krajem że my poprostu musimy mieć jakąś markę!!!
Niby czemu MUSIMY mieć własną markę? Jakieś motoryzacyjne kompleksy w kraju, który osobowych aut nigdy sam dobrze nie potrafił produkować. Tworzy się wlasna marka "Izera" i co? Polityczny bardzo drogi projekt i jeśli będzie zrealizowany - do każdego wyprodukowanego samochodu każdy Polak będzie dokładał
Ale FSO nawet nie robiło nicznego swojego. Wszystkie auta to były zagraniczne licencje. Ta fabryka to była jedna wielka pomyłka i nie miała szans przetrwać.
Trzeba było przerobić zakład na nowsze auta. Było wielu zdolnych inżynierów, mechaników. Ale nie. Jak zwykle Balcerowicz wcisnął bzdure, że co polskie to ch..jowe i ludzie w to uwierzyli.
Komuna by nie upadła to do dziś byśmy polonezami jeździli... Daewoo to były chociaż dość nowoczesne samochody na sprawdzonych prostych podzespołach. Cieszyłbym się gdyby Daewoo Fso do dziś produkowali
Polonez nowoczesnym pojazdem? Proszę tak ordynarnie nie wprowadzać w błąd. Auto postawione na 20 letniej architekturze z wymienioną budą. To w połowie lat 70 było już ledwo akceptowalne auto broniące się tylko niską ceną.
Nadwozie Poloneza to odrzucony przez Włochów projekt Lanci Delty w swoich czasach czyli koniec lat 70-tych nowoczesny, tylko niestety postawiono to nadwozie na zawieszeniu i mechanice z Fiata 1300 z roku 1960, co sprawiło że w momencie debiutu był już projektem nierozwojowym.
30 lat wolności. Cośta zrobiły ? Polskiej motoryzacji w sferze osobowo użytkowej nie ma, nie było i Noe będzie. Sr@n!3 się do kapiszonów, poldefąsów, kredensów czy skarpet to totalne nieporozumienie, chociaż przy tej ostatniej należy zaznaczyć że to byl szczyt "polskiej" motoryzacji. Reszta to opowieści z mchu i paproci. Daleko nie trzeba patrzeć - Izera.
No i co? Nie zesraj się, Amerykanie jeszcze nie dawno klepali OHV. No ale dla p0laka r0baka jak coś jest robione na zachodzie Europy to też musi być w PL.
Po obejrzeniu tego ciekawego dokumentu, jest mi zwyczajnie przykro. Jestem w jakiejś części, kimś, kogo można nazwać - patriotą ekonomicznym. Zajmuję się zabytkami kolejnictwa, przemysłu i architektury. To smutne, że nie ma już takiej rodzimej marki. Ale nasuwa mi się jeszcze jeden wniosek. Wciąż w dziedzinie zarządzania, gospodarki, szczególnie tam na tzw. górze brakuje fachowców. A jak mówi stare powiedzenie - to nawiązanie do obecnych rządów, ale i poprzednich także - krowa, która dużo muczy mało mleka daje. Tak w skrócie. Przykro.
@Niebo Zły człowiek ze mnie
dlaczego się nie pojawiła żadna wzmianka o fatalnej współpracy z AvtoZaz i jeszcze późniejszej produkcji Aveo do 2010 roku?
Dokładnie w końcu avtozaz zakończył losy fabryki
Bo nasze rzady pookragłostołowe maja pochodzenie ż..e lub ukraińskie. Robia dobrze dla swoich wyprzedajac, lub oddajac majatek polaków.
@@adamm4214 XD
@@adamm4214 a ty masz pochodzenir sowieckie i tez dobrze
@@pietrostavastano2356 nie ukraińskie na pewno !!
Świetny reportaż
Autor przedstawił zaledwie połowę prawdziwej historii Polskiej motoryzacji.
Fatalna jakość .
Przestarzałe konstytucje- Fiat 1500 vel Fiat 125p i Pabieda- Warszawa vel Ford AA .
Fabryka FSO to była wielka manufaktura .
Olbrzymie zapotrzebowanie na jakikolwiek pojazd a było to po wojnie !
Sterowanie gospodarską z ZSRR.
Brak wizji rozwoju na 20 i więcej lat.
Ciągle zmiany .
Losy przemysłu były w gestii Wschodu i niekompetentnych politykierów.
Polskich konstrukcji było jednak kilka.
Syrena,Star,Żubr,Meduza ,Komar , WSK .
Reszta to kopie np. WFM to DKW RT 125 .
4 główne powody dla których upadło FSO :
1. Sprzedaż modelu 125p jako Polski Fiat 125p, a nie jako np: FSO 125p lub Polonez lub jakoś inaczej
2. Uruchomienie Poloneza bez nowej rodziny silników i bez modelu sedan i kombi
3. Brak następcy Poloneza tak od 1993r
4. Brak jednej marki z wieloma modelami czyli FSO powinno sygnować swoim logiem produkty do 3.5t produkowane w Polsce.
Już 125p miał stary silnik. Bo pochodzący od poprzednika 125 czyli 1300/1500. A ten ( 1300/1500) odziedziczył go od swojego poprzednika 1200.
Następca poloneza powinien się pojawić nie około 93, a około 88 ( modele średnio produkowane są 10 lat).
Właśnie sprzedaż modeluy 125 jako Polski Fiat zaowocował dobrym zbytem na zachodzie. Jako FSO tak by się nie stało. Popatrz na Tureckie i Jugosłowiańskie, albo nawet Hiszpańskie modele bazujące na Fiacie. Żaden nie odniósł takiego sukcesu jak nasz 125 ( a też chcieli).
@@iowa406 Żaden 1200. Silniki 1300 powstał w 1961 jako pomniejszona wersja 6 cylindrowej rodziny 1800-2300 stworzonej bazowo przez Lamprediego w 1957 roku.
Problemem nie było sprzedawanie kanta jako Polski Fiat który ludziom kojarzył się z przedwojenymi samochodami sprzedawanymi w Polsce pod tą samą marką jak i z włoskim Fiatem. Co akurat wyszło na dobre dla naszych tworów. Z resztą to był chyba i jeden w warunków licencyjnych. Problemem był powrót do marki FSO który ludziom zwłaszcza na zachodzie nie kojarzył się absolutnie z niczym. Stara gama silnikowa Poloneza czy brak sedana czy kombi nie był problemem. Problemem był sam Polonez. Przestarzałe auto spóźnione o 20 lat w chwili debiutu i był niczym innym jak 125p przebranym za nowe auto. To jego produkcja jak i jego modernizacje pociągnęły na dno fabrykę. Mogliśmy produkować Fiaty Uno ale jak zwykle nie wyszło. A mogliśmy mieć następcę Poldolota.
Piotr P - i tak nic by to nie dało o czym piszesz, tutaj masz odpowiedź dlaczego ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html tylko trzeba przebrnąć przez cały materiał.
@@kulfonrudobrody4789 To co przedstawia motobieda to akurat głównie punkt nr 1 który wymieniłem. Postawienie na markę Polski Fiat.
ciekawe co stało za decyzją Wilczka o odrzuceniu oferty produkcji UNO?
jego ignorancja stała
UNO, które było tym modelem Fiata, który sprzedał się w największej liczbie egzemplarzy. Żaden inny model go już nie dogonił...
Przede wszystkim to, że państwo było w tamtym czasie bankrutem. Reformy wilczka były aktem desperacji ekipy Jaruzelskiego i ostatnią próbą ratunku.
Niemożność zreformowania systemu spowodowały dopuszczenie opozycji do władzy, a w następstwie jej pełną utratę.
zacieawilo mie jedno zdjecie w ktorym zobaczylem na dachu FIATA lodke -slizgacz sonstruowany w fabryce przez pracownikow biura konstrukcjnego/kol ze studiow na PW-MT byl to slizgacz R-1 z silnikiem 1500 /lata 75 and up/ testowalismy na Wisle
Podaj w której minucie
@@njnorbert24:02
Jak to zwykle bywa w historii, to Polacy sami zaorali temat... Na początku może trochę Józek przeszkodził, ale potem sami elegancko ukręciliśmy łeb naszemu przemysłowi. Samochody, motocykle, statki.
Ruscy byli wymowka na wszystko. Smutna prawda jest taka ze nie mielismy i nie mamy inzynierow. Polskie "motocykle" sa tego przykladem. Niemvom z DDR tez nie pozwalali? Czechom tez nie pozwolili?
Bardzo ciekawy materiał. Po obejrzeniu filmu zrobiło mi się smutno. Praca pokoleń marnieje. Myślę, że wymownym momentem puentą są słowa Pana profesora Jerzego Eislera, jak mówi łamiącym głosem o ponownej industrializacji Polski...
Dziękujemy za miłe słowa. Zapraszamy do subskrypcje naszego kanału, bo już niebawem ukażą się nowe produkcje :)
Syf i bieda
Skoro po wojnie mieliśmy industrializację, a obecnie potrzebna jest reindustrializacja, to po drodze musiała wydarzyć się deindustrializacja. Pytanie jest takie: czy przemysł upadł sam, bo infrastruktura była stara, nie modernizowana i nie przystawała do współczesności, czy jak mówią prawnicy, podejrzewamy udział osób trzecich? Tej konkluzji zabrakło mi w wypowiedzi profesora Eislera. Pozdrawiam.
@@65mto wystarczy zobaczyć za komuny nie istniała logistyka czy magazyny większość wożono koleją każdy większy zakład miał magistralę kolejowa . Po co zakłady miały coś lepiej lub inaczej produkować nie było konkurencji . Można obejrzeć dlaczego upadło fso na moto biedzie
@@65mto Czesi mieli oprócz fabryki markę Skodę
Będzie zrobiony taki film o Zakładach Mechanicznych "Ursus"? :) Z chęcią bym ową produkcję obejrzał, jako wnuk wieloletniego pracownika zakładow, jeżeli była by tak fajnie zrobiona jak ta. :) Wracając do tematyki samego filmu, to łezka w oku się kręci że skończyło to jak skończyło... na Polonezach w rodzinie się wychowałem, i sam nadal takiego Poloneza Caro mam. :) Pozdrawiam!
@@darekkomar1899 A co z Jelczem ,Starem,Żukiem ,Warynskim itp.rozwalili wszystko.
@@piotrzietek669 NIKT NICZEGO NIE ROZWALAŁ.
ZRESTRUKTURYZOWAŁ .
@@naumgoldapfel Oj naiwna, naiwna. Myślisz że za darmo ,,demokrację'' ci wprowadzili ? Co mieli pozwolić żeby te zakłady robiły im konkurencję ? Ten prosty i ,,prymitywny'' ursus był używany w całym trzecim świecie. Był tani i prosty do naprawy, nawet na polu. Popatrz zresztą na byłe demoludy. Zakłady motoryzacyjne przetrwały (tylko z nazwy) te które zostały przejęte przez zachód. Zasada jest jedna, nikt nikomu nie robi dobrze bezinteresownie. Każdy kraj na pierwszym miejscu stawia własne interesy. My niestety jesteśmy naiwni i dlatego na całym świecie jesteśmy uważani za kretynów. Wystarczy że przyjedzie jakiś urzędas z zagranicy, poklepie po plecach pochwali i ci zarządcy RP dostają orgazmu i na wszystko się godzą.
Rozwaliliśmy to sami poprzez zaniechanie kupowania.
@@gyrayec To też. Propaganda działała tak jak teraz. Wszędzie się słyszało że polskie produkty to chłam i dziadostwo. Kto ze społeczeństwa wiedział że i my mieliśmy się czym pochwalić. Co z tego jak po upadku PRL wszystkie takie perełki zostały sprzedane za grosze wraz z technologiami, następnie doprowadzone do upadku. Oczywiście technologie zostały przetransferowane na zachód i do USA i tam wykorzystywane. Niestety ale w ten sposób zarządzają zdrajcy albo debile.
Też zacząłem od Syreny i to w latach 80., gdzie królowała tandeta. Jeździłem nią niespełna rok i już przy wyjeździe z Polmozbytu trzeba było wymienić akumulator. Złodzieje z Polmozbytu, gdybym wyjechał poza „salon” mieliby nowy akumulator dla siebie, a tak chcąc nie chcąc musieli z powrotem włożyć ukradziony. Potem, w 3 dniu po zakupie zerwał się przegub, i to nie byo koniec różnych niespodzianek (na szczęście nigdy w trasie!). Tych różnych wizyt w warsztacie (całe szczęście na gwarancji) było więcej niż 10. Mimo to, ten samochód to była niesamowita frajda dla 30 latka, który wreszcie nie musiał jeździć autobusami i pociągami. Mimo wszystko kocham tę tandetną Syrenkę!!
Nikt ciagle nie zauważa podstawowego problemu. Nawet gdyby to był najlepszy samochód świata i tak by go nikt nie kupił! A fabryka nie produkuje po to żeby nie było zbytu.
ee nie zauważyłeś że ludzie i goowno kupią jak dobrze rozreklamowane i w dobrej promocyjnej cenie tj. jak to w Polsce robią
Kupił by jakby FSO produkowało od początku pod swoją marką i tą samą marką oklejała STARy. Albo odwrotnie nawet: STAR 125p, STAR Polonez, STAR Syrena, STAR Maluch
@@InteloPLMaluch?
@@utek1984 Ew. STAR Niki (jak na rynek Australia/Nowa Zelandia), bo STAR 126p brzmi kiepsko
@@InteloPL Wiesz że FSO nigdy nie produkowało 126p?
Polski robotnik (z FSO) był najlepszym na świecie specjalistą.
Od zakładania strajków.
"Polski robotnik" (nie tylko z FSO i nie tylko w PRL ale i później...) być może nie musiałby nigdy strajkować, gdyby miał polskich pracodawców i mocodawców, ale tych niestety pewna nacja wcześniej wybiła strzałem w tył głowy... jaka szkoda, że ci oprawcy wtedy nie zastrajkowali w obronie polskiej elity...
@@darekkomar1899 Przecież dokładnie to napisałem... a czasy SPRZED 2WW nie mają wiele wspólnego z tymi PO... dlatego ta wojna do nas przyszła, bo byliśmy za mocni...
@@darekkomar1899 Gorzkie żale to nie do mnie... ja naprawdę napisałem w innej sprawie... proszę czytać ze zrozumieniem... a obecna sytuacja w edukacji i na rynku pracy jest pochodną wielu czynników... część z nich pokrywa się z moim pierwszym wpisem....
@@darekkomar1899 To pewnie dotyczy większości nacji...
A mieszkania, bądź całe bloki, które staną na miejscu fabryki wykupią zagraniczne fundusze na wynajem. Bo ludzi na te mieszkania i tak nie stać, a w przyszłości własności prywatnej nie będzie. Brawo!
Chciałbyś tam mieszkać na tym osiedlu ? Ja nawet jakby mi dopłacali to bym wolał gdzie indziej.
@@rolecki Może Ty, ja również nie. Zdecydowana więkość ludzi ma jednak inne spojrzenie na ten temat. Zobacz jak ogromne blokowiska i osiedla powstały na Ursusie, FSO...będzie podobnie. Mieszkania w tych lokalizacjach bynajmniej nie należą do tanich.
@@win386-m2x Byłem na tym osiedlu na Ursusie kilka, razy jak się budowało to na początku ceny były dosyć niskie w porównaniu do innych cen mieszkań w Warszawie. Teraz tam rano jest armagedon żeby wyjechać,wszystko w koło stoi są rąk naprawdę dwie drogi wyjazdowe plus, że, stacja PKP blisko.
Przy Jagiellońskiej będzie inaczej to już nie jest ta strona Wisły i przy Fso są dwie duże ulice z czego jedna, jest zakorkowana przez większość dnia także, tam w przyszłości bedzue jeszcze gorzej.
Ale jak mówisz ludzue tam kupią, mieszkania i nie będą patrzeć co było wcześniej.
Do dzisiaj nikt zrobił tego,co inż.Tański w Cwst1,absolutnie tak wielki silny samochód naprawiało się jednym kluczem...ale wiadomo klucz to nie śrubokręt,to i on się przydawał...i nie zapominajmy tego,jak silny i olbrzymi był to silnik.
Niby materiał miał być o FSO w kontekście motoryzacji, ale filmik bardziej o politykowaniu robotniczym. Produkcja średnia, raczej nastawiona na "dobrzy robotnicy" i "zły związek radziecki, który zaprzepaścił ten niesamowity potencjał". FSO padło, bo to sztuczny twór bez zaplecza technologicznego i bez kontroli jakości własnych produktów. Brak zarządzania i rozpoznawalności marki i debilna lokalizacja fabryki z przerostem zatrudnienia to główne problemy. Po zmianie systemu wyszło na jaw zacofanie technologiczne - tak pod kątem oferowanego produktu, jak i sposobu jego produkcji/montażu. Zwyczajnie nie było czym konkurować na rynku, a kosztu utrzymania zakładów były koszmarnie wysokie.
Nazwanie produktu z ambicjami eksportowymi Polski Fiat to totalna pomyłka .
To tak jak nazwać samochód Albański Trabant . Żadne z obu pojęć
nie kojarzyło się na światowych rynkach z jakością .
Mimo wszystko te auta się sprzedawały i był zysk, dodatkowo Polonez do dziś ma szacunek w Egipcie. Dwa były gorsze auta, jednak mieszkańcy państw, gdzie takie auta robiono nie mają aż takiego kija w dupie jak sprzedajne polaczki
@@kamilkolmer5787 były kraje u progu motoryzacji gdzie każde auto się wtedy sprzedawało .
Polska była takim krajem . Ale czas nie stoi w miejscu . Nasze R&D właściwie nie istnialo .
Dacia też się nie kojarzyła z jakością a mimo wszystko istnieje do dziś. Po przejęciu przez Renówkę ludzie się do tej marki przekonali.
@@obywatelcane6775 chyba nie zrozumiałeś. Nazwa DACIA na rynkach
eksportowych nie niesie żadnych
skojarzeń.W przeciwieństwie
do skojarzeń z POLSKI oraz FIAT.
@@piotr.leniec-lincow5209 Oczywiście, że niesie. Tamte klamoty z lat 80 były eksportowane, nie tylko do Polski. Także do paru innych krajów. Ludzie mogli sobie o nich wyrobić negatywną opinię, zrazić się. Nic takiego się nie stało, nowe Dacie to obecnie jedne z lepiej sprzedających się pojazdów.
Jakoś ta motoryzacja krajowa nam nie idzie . Partia i związki zrobiły swoje .
Era robotników skończyła się. Polak nie pójdzie do warsztatu, Polak chcę bankować kasę. Gdzie wziąć tyle robotników?
No nie, no nie. Polski Fiat 125p nie był bardzo nowoczesny. Ba był nawet już lekko przykurzoną konstrukcją. To nie był bliźniak włoskiego Fiata 125. Z włochem miał niewiele wspólnego: nadwozie ( ale nie całe bo przednie reflektory inne), częściowo wnętrze ( np deska z poprzednika 125). Cała reszta też z poprzednika 125 , czyli 1300/1500. A jego silnik konstrukcyjnie wywodził się jeszcze z poprzednika 1300/1500, czyli 1200. Różnica podobna jak silnik Polskiego Fiata 125p MR 67 i Poloneza Caro w wersji 1.6 ( tak to ciągle ten sam silnik z lat 50). Ruskie zrobili lepszy interes, bo kupili licencję na całego 124, a nie miks dwóch generacji modeli.
Jak na realia PRL wtedy był. Do 1970 był to średni europejski poziom. Nie wszyscy jeszcze wtedy na Zachodzie stosowali rozrząd DOHC w autach dla klasy średniej. Żaden silnik 1200. To konstrukcja Lamprediego z lat 1957-61, pomniejszona wersja silników 6 cylindrowych 1800-2300.
@@darekkomar1899 Owszem kradli technologię w różny sposób, nie tylko przez wsteczną inżynierię. Jednak też i kupowali licencje. I akurat na Fiata 124 kupili
@@darekkomar1899 Tak Żiguli/Łada chyba 2103 była tą licencyjną kolejne 2105, 2106 ... to już modernizacje inżynierów z Togliatti.
@@iowa406 a Łada 2101 coś Ci mówi?
Cala nasza histora to stracone szanse!!!!
Początek filmu bardzo dobry, wszystko ukazane z doborem materiałów archiwalnych a od lat 90 i okres po 2000 roku spłycony do kilku minut i zdań. Szkoda.
A co tam opowiadac? Daewoo padlo i produkowano kilka modeli dopoki licencja nie wygasla a ukraincom oddano linie do produkcji lanosa po wejsciu w dziwna spolke, po zatrzymaniu produkcji przez jakis czas fabryka byla utrzymywana w gotowosci do podjecia jakiejkolwiek produkcji po czym ja zaczeto orac pod deweloperke, co wiecej mozna powiedziec o pudrowaniu trupa?
Jakby weszli w szczegóły tego okresu to trzebabyłoby ściąć kilka głów...przekręty i wały gonią jeszcze większe.
Balcerowicz musi odejść
I CHOLERNE PSEUDO-ZWIĄZKI ZAWODOWE - KTÓRE TEN ZAKŁAD ROZWALIŁY.
Wszyscy szukają winnych gdzie się da ale nie patrzą na siebie . W latach 90 zamiast kupić poloneza każdy wolał zachodniego golfa albo passata bo niemiecki to lepszy .gdyby nie decyzja Wiczka o Fiacie Uno mogli byśmy się stać konkurencyjni w Europie patrząc jaką furorę zrobił ten model . Daewoo ciągnęła agonię tego zakładu gdzie np espero czy nubira to były naprawdę dobre auta i może gdyby nie kłopoty firmy w Korei fso istniało by do dzisiaj
Obiektywnie i na temat rzeczowo wyjaśnione: ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html
Każdy kupuje to co dla niego korzystne. Miałbym z własnej kieszeni dotować przedsiębiorstwo, które od początku było fatalnie zarządzane i po upadku PRL było skansenem motoryzacji? Chyba żartujesz. To powinno upaść jeszcze na początku lat 90tych. Zamiast tego było sztucznie podtrzymywanym tworem. I nie powielaj mitu o jakichś złych siłach któe rozkradły i zniszczyły FSO, bo to kompletna bzdura.
Nawet gdyby FSO biło rekordy, to nie było szans na ratunek. FSO nie miało zaplecza technologicznego, nowoczesnej fabryki, mocnej marki, która chociażby obiła się o uszy na zachodzie. Dodatkowo lokalizacja fabryki była fatalna, ponieważ umiejscowienie 5km od centrum dużej metropolii, stolicy państwa całkowicie uniemożliwia jakąkolwiek rozbudowę zakładu.
@@ukasz1952 Nie porównujmy wyrobów FSO do zachodnich aut, one nie miały startu do pojazdów z bloku wschodniego, chociażby taki AwtoWAZ i jego Łady samą ilością wyprodukowanych sztuk wciągają nosem całą gamę polskich Dużych Fiatów i Polonezów od początku produkcji do jej końca. Również dlatego że Łada się rozwijała, a nie stała w miejscu z rozwiązaniami technicznymi będąc dinozaurem przez 20 lat pudrowanym by wyglądał młodziej.
A jaką furorę zrobił ten model? Czy coś mnie ominęło? Niemcy, Francuzi, Holendrzy i Belgowie w latach 90tych masowo rzucili się na Poloneza? A zarządy Audi, Merca i VW, drżały ze strachu? Jak ktoś miał kupić w Polsce Poldka na wypasie (wspomaganie, radio, el. szyby, halogeny i klima manualna), to wolał używane, skromnie wyposażone Auddi (ABS, System wspomagania hamowania, Poduszka powietrzna kierowcy, Poduszka powietrzna pasażera ,Tempomat, Lusterka boczne ustawiane elektrycznie, Podgrzewane lusterka boczne, Lampy przeciwmgielne, Wspomaganie kierownicy, Klimatyzacja automatyczna Tapicerka materiałowa Podłokietniki,Elektryczne szyby przednie,Elektryczne szyby tylne, Radio).
Polonezy eksportowano do prawie 40 krajów świata, m.in.: Egiptu, Wielkiej Brytanii, Chin, Finlandii, Grecji, Kolumbii, RFN, Holandii, Belgii, Hiszpanii czy też Jugosławii. W 1988 r. belgijskie przedsiębiorstwo Piedra wyposażyło krótką serię Polonezów w silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem o pojemności 1,4 litra i mocy 60 KM włoskiej firmy FNM, która zajmowała się produkcją silników do łodzi motorowych.
Po wprowadzeniu na rynek modelu Caro planowano jego eksport m.in. do: Chin, Białorusi, Holandii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Izraela, Brazylii, Urugwaju, Kolumbii, Ukrainy i Francji. W 1992 roku rozpoczęto eksport Polonezów Caro pod nazwą FSO Prima (Holandia) i FSO Caro (Francja, Wielka Brytania). Eksportowe wersje Poloneza wyposażone były w silniki 1.6 z jednopunktowym wtryskiem paliwa, 1.4 produkcji firmy Rover oraz dieslem 1.9. Na rynku holenderskim auto występowało w dwóch wersjach wyposażeniowych SLXi i GLXi (GLI 16V dla silnika 1.4), diesel występował w wersji GLD odpowiadającej wyposażeniem kompletacji SLXi. W czerwcu 1997 roku eksport zatrzymano, jednak samochód był w sprzedaży do stycznia 1998 roku. Oprócz tego model Atu eksportowano pod nazwą FSO Celina. Polonezy serii Plus (poza Truckami) nie były oficjalnie eksportowane, lecz pewna ich liczba oferowana była w Serbii.
Ogółem w latach 1978-1997 wyeksportowano 226 966 egzemplarzy samochodu. W latach 90. XX wieku chiński producent Dongfanghong produkował kopie polskiego Poloneza z lat 80. Polonez w przeciwieństwie do swojego poprzednika, 125p, nigdy nie odniósł eksportowego sukcesu.
227 000 sztuk przez 19 lat do 40 krajów co daje 299 aut rocznie na każdy kraj. Mega sukces. Liczbowo stanowi to następująco.
Dania 5413
Holandia 5248
Belgia 4261
Finlandia 4093
Hiszpania 3916
RFN 3455
Syria1245
Grecja 1115
Kolumbia 803
Boliwia 636
Urugwaj 595
Jordania 511
Chile 500
Argentyna 482
Norwegia 437
Kuwejt 400
Macedonia 245
Węgry 216
Islandia 215
Bułgaria 212
Tajlandia 193
Izrael 187
Nigeria 186
N Zelandia 167
Panama 151
Libia 135
Ghana 115
Korea Północna 107
Cypr 104
Singapur96
Liban 86
Ukraina 77
Haiti 52
A. Saudyjska 41
Turcja 41
Jemen 38
Paragwaj 37
Sudan 36
Zambia 35
Senegal 32
Liberia 31
RPA 30
Malta 23
Zimbabwe 23
Ekwador 22
ZSRR 22
Angola 21
Kuba 20
Kazachstan 14
Austria 11
Maroko 10
Algieria 9
Łotwa 9
Komory 9
Burkina Faso 6
Fidzi 6
Litwa 6
Albania 5
Peru 5
Wenezuela 4
Brazylia 3
Kostaryka 3
Pozostałe kraje 13
Tak wygląda 19 lat eksportu naszego hitu/kitu.
Największym błędem było otwarcie granic na towary importowane. Przykład chociażby Avto WAZ czy UAZ-a pokazuje, że przy utrzymywaniu odpowiednio wysokich ceł ludzi na wyroby z importu nie stać, czyniąc ich sprzedaż nieopłacalną. Łada 2106 produkowana była do 2006 roku, 2107 do 2012. Z ich sprzedażą na terenie krajów b. ZSRR nie było problemu. A nie jak u nas płacz nad rozlanym mlekiem. Upadł Ursus, upadła FSO. No pewnie, jak się nawpuszczało cholerstwa z całego świata ograniczając dla własnego przemysłu rynek zbytu, to nie ma co się dziwić. Ford, GM, VAG, John Deere, New Holland.
Żeby nasz towar był bardziej konkurencyjny, to by ludzie 'cholerstwa' nie kupowali.
@@mateuszorlinski7334Prawda.A ludzie już tak mieli po dziurki w nosie zakazów że chcieli tych zachodnich samochodów.Zreszta jakby były takie świetne to by były a były niestety slabe
To nie do końca dobry poratunek. Rosja obecna zalana falą chińskich aut mimo wysokiego cła. UAZ buchanka to przestarzały szajs kosztem 11.000$. Rosja straciła szkołę robienia aut poprzez cło zagrodowe.
Materiał dobry ale brakło ery z okresu chevroleta
Kryzys lat 80-tych to wina rewolucji Solidarności.
Nie ośmieszaj się
Daewoo dobry pomysł...
Prezes Daewoo nie mógł przyjechać do Warszawy, aby przeciąć wstęgę przy otwarciu lini produkcji, ponieważ był poszukiwany listem gończym przez Interpol.
Fajny film ❤️
Całkiem fajny materiał. Niestety. Tylkko do czasu. W chwili, kiedy pojawia się ten typ (10.12) od "podręcznika", żegnam i nie chcę widzieć. Owszem, to moje prywatne zdanie, ale szanujmy się.
Żadna stracona szansa. Ta fabryka od początku była na straconej pozycji, choćby dlatego że jej lokalizacja w centrum miasta była FATALNA. W przypadku fabryk lokalizacja jest KLUCZOWA. Do tego to był tylko jeden z wielu powodów. Tutaj jest świetnie wytłumaczone dlaczego, nieco wulgarnym językiem, ale sama prawda: ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html
Oglądaj MotoBiedę, pij zimne mleko i leż na betonie - to zobaczysz jak na tym wyjdziesz. Ten gość, nie dość, że wulgarny to jeszcze mnóstwo bzdur opowiada. Ja mu kiedyś prywatnie chciałem podać dziesiątki błędów merytorycznych, ale ten facet nie przyjmuje krytyki. A właściwie przyjmuje jednym określeniem: "odp...ol się k...wo." Jego ordynarne programy są dla ignorantów, którzy pojęcia nie mają, więc każdą bzdurę przyjmą. BMW jest produkowane w Monachium - stolicy Bawarii i daleko od Zagłębia Ruhry i jakoś to nikomu nie [przeszkadza.
Widzę Że kulega przestudiował od cinek Mojego Imiennika i ulubieńca Michała z jego kanału MotoBieda dlaczego upadło FSO!. Tak!. To jest fakt że FSO upadło i rozbiło sobie durny łeb a dobiły ją związki zawodowe.
@@MichałBłaszczak-l7m To FSO miało łeb? Ja myślałem, że to fabryka była a nie stworzenie.
Pewnie sporo ludzi ma ochotę jechać do pracy po 4 godzinny dziennie? Cała logistyka: drogi, media...
Aż przykro patrzeć
1. Brak wsparcia Panstwa.
2. Beton w zarządzie.
3. Beton pracowników któym w większości się nie chciało.
4. Chęć wyprzedania wszystkiego kapitałowi.
Co tam niby było do wyprzedania?
@@mariuszcieslak3667 największym na dziś skarbem był grunt. Wtedy również, chociaż dużo mniej. Sprzęt też. A gnidy na górze myślały, że jeszcze fabrykę dadzą radę opylić
@@InteloPL Poczytaj sobie artykuły np. Petra Pavlínka jak niemcy skode restrukturyzowali. Właściwie wszystko było wyrzucone na złom i budowane od zera. Taki w tych fabrykach był sprzęt i metody zarządzania produkcją.
@@mariuszcieslak3667to nie zmienia faktu, że dało się to wykonać. Tylko problem był ten sam co dziś: podnoszenie wszystkich opłat i podatków maksymalnie do góry.
jak to jest że kilka lat po wojnie potrafiliśmy zbudować fabrykę i zacząć produkować samochody a teraz gdy podobno UE nam tak pomaga jedyne co się da to zamykanie kolejnych zakładów. Chyba RWPG była korzystniejsza dla rozwoju kraju niż UE chociaż ciężko w to uwierzyć.
Nie było konkurencji Teraz możesz sobie kupic co chcesz na całym swiecie
Polecam odcinek z kanału MotoBieda. On tam doskonale wyjaśnia dlaczego FSO musiało upaść i nie była to żadna stracona szansa tylko była to firma skazana na porażkę. Bez żadnych sentymentów i pierdololo jak to wspaniałe samochody tam robiono i żadna mityczna siła, Tusk, kosmici nie wywołali sztucznie upadku.
Możesz podać jakiś link bo nie potrafię znaleźć. Dziękuje
@@theeloszki ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html
@@theeloszkiDlaczego FSO musiało upaść. Motobieda
@@thomasbremen dziękuje
Po pierwsze nie FSO "musiało" tylko musiała. Fabryka. Rodzaj żeński.
W materiale padło przy 125p takie zdanie,że wielu było stać na samochód - wychowałem się na wsi 34 domy,w latach 80-tych były na tej wiosce 4 samochody ,3 x 125p i 1 x syrena. Wioska lezy przy drodze wojewódzkiej,było na szczęście duzo autobusów. Nie wiem skąd takie przypuszczenia,że ludzi było stać, dziś wielu nie ma samochodu bo ich nie stać - używka,choć tania to wymaga wkładu i też jest droga,a o nowym nie wspomnę - po co takie mówienie. Samochód przez cały okres PRL był luksusem i nadal jest jeśli mowimy o stanie nieabsorbującym.
Fakt.Za komuny to było coś
Pozdrawiam serdecznie łapka
Pan Rybka! Pozdrawiamy :)
Więcej związków zawodowych 🤣
xddddddddddd lol
Więcej Polskich darmozjadów
@@jandec6800 no przeciez napisał to samo zwiazek zawodowy - darmozjady to to samo
Wniosek jest prosty, mieliśmy polskie wyroby i fabryki. Była praca dla zwykłych ludzi. Po 1989r. Balcerowicz rozpoczął prywatyzację i dziś wspomnienia jedynie są. My w 1977r. mieliśmy syrenkę 104,jeden sąsiad Warszawę a drugi Fiata125. Pozdrawiam
Co by nie mówić o Balcerowiczu, o jego planie i skutkach tego planu, to prywatyzacja była po prostu potrzebna. Gdyby nie prywatyzacja to padłoby znacznie więcej zakładów pracy. Polska po zmianie ustroju była gospodarczo i finansowo w czarnej du*ie. Utrzymanie często nierentownych, niedofinansowanych i zadłużonych państwowych zakładów byłoby dla Polski sporym obciążeniem. Nie mówiąc już o modernizacjach co tylko generowało dodatkowe koszta. Dlatego zakłady musiały przejść w ręce kogoś z własnym kapitałem by się utrzymać. Dzięki temu taki zakład w obcych rękach nadal może istnieć i dawać miejsca pracy. A że niektórzy robili układziki przy sprzedaży państwowego mienia to już inna sprawa. Choć i nawet prywatyzacja nie była gwarantem utrzymania. Zakłady nie wytrzymywały finansowo, ich wyroby przegrywały z lepszej jakościowo towarami z zachodu więc był mniejszy popyt, no i działalność związkowców zrobiła też swoje. Solidarnuchy często lubiły nasrać do koryta z którego chcieli jeszcze trochę podjeść. Często słychać było ich ujadanie na wieść o jakichkolwiek restrukturyzacjach które były potrzebne. I nie ma co się dziwić że firmy nie wytrzymywały i padały. To że FSO przeszło w ręce Daewoo i jak to się skończyło to w głównej mierze przez solidarnościowy beton i ich żądań z kosmosu. Tylko koreańczycy zgodzili się na tak niekorzystne dla nich warunki. Gdyby nie związkowcy fabryka mogłaby przejść w pewniejsze ręce. VW, Fiat czy Renault byli zainteresowani kupnem FSO ale nie zgadzali się na żądania solidarnuchów. Na upadek FSO wpłynęło jeszcze parę innych czynników.
@Niebo Nikt tu nie mówił że to polskie konstrukcje. OP mówił o polskich wyrobach a to już co innego.
@Niebo Wiesz przynajmniej co oznacza słowo "wyrób" czy twój tępy umysł niezbyt ogarnia pewne rzeczy. Słowo "wyrób" zgodnie z SJP to przedmiot stanowiący końcowy produkt pracy rzemieślnika lub wynik procesu produkcyjnego zakładu. A jako że wymienione przez ciebie peerelowskie graty powstawały praktycznie w 100% w ówczesnej Polsce także jak najbardziej są to polskie wyroby. Co innego gdyby je nazwać polskimi konstrukcjami czy polską myślą techniczną. Wtedy jak najbardziej można byłoby się czepiać. FSO nie wyprodukowało własnych samochodów z różnych powodów. Brak ośrodka badawczo - rozwojowego, zacofanie techniczne, brak dofinansowania ze strony państwa na opracowanie nowych technologii czy własnych projektów. Tych powodów można byłoby jeszcze wymieniać. Witamy w PRL i gospodarce centralnie planowanej
Balcerowicz musial odejsc.
Tak samo jak Oskar Tüsk.
Obecny dyrektor FSO, choć nie jest wymieniony z nazwiska, to jednak widać jego przynależność do jedynie słusznej, obecnie, partii (na co wskazuję arogancją jego odmowy)
No cóż, pod koniec 2023 roku wrócimy do tej sytuacji.
I jak?
Super materiał dobrze pokazane jak na każdym kroku w przód Stalin gnoił Polski przemysł a Niemcy jako agresor wojenny wybiły się bez większych problemów w potęgę motoryzacji.
Niemcy miały szczęście być po dobrej stronie w następnym, już zimnowojennym, starciu.
? Słowa popyt i zbyt wam nic nie mówią. Dlatego to PRL trzaskało motocykle i motorowery dostępne dla każdego. Gdyby nie odgórne decyzje o likwidacji produkcji to dziś przy dozie szczęścia i rozumu politruków i handlowców mielibyśmy swój monopolik przy wersjach budżetowych
@@ggnagognagoma2462 bez dopłat podatnika nigdy by nie były cenowo konkurencyjne z azjatyckimi.
@@paulmattt ? wejrzyj na chiński kombajn fabryczny produkcji automatów do kawy tysiące obudów , w środku to samo z kosmetycznymi zmianami. Obecny na tubie Jedna fabryka i większość części powstaje w niej. Na zachodzie to setki poddostawców z różnych kontynentów. każdy z własnym zyskiem kosztami transportu etc. Kretyńska globalizacja z subwencją poniżej kosztów transportu. Dla sprawdzenia zobacz na towary przewożone z Chin z subwencją i bez. NA ceny np DHL twoje i firmy z Chin też. Chiny dopłacają do ALi, ......ALi i świat tez dopłacają. Przy setkach tysięcy, bez kwot węglowych braku pośredników byłoby to możliwe.
@@ggnagognagoma2462 ale czy podatnika stać dopłacać do nierentownych fabryk, czy nie lepiej było by te pieniądze inaczej zainwestować?
Ukraiński ostatni inwestor Doprowadził do Upadku FSO Żerań Warszawa
Nie, "UkrAvto" kontynuowało agonię FSO.
Warszawa nie jest żadną kopia.Rosjanie sami skonstruowali nadwozie,no fakt silnik to ucienta 6 cyl jednostka z amerykańskiego Chevroleta zawieszenie wzorowane.Jak na tamte czasy był to bdb auto duże wytrzymałe,gdyby nie licencja na Gaza M21 to nie było by Żuka Nysy Tarpana czy nawet Syreny.Spojrzmy na DDR oni robili wszytko na podstawie Wartburga np Barkas
państwowe samochody autobusy statki pociagi samoloty to skompromitowana zachodnia teza wprowadzona na pełną skalę w Moskwie i demoludach
Szkoda ze taki kraj jak Polska nie ma własnej marki auta . A Niemcy mają kilka marek .
My mamy złote😁
Nawet Białoruś ma zbudowane chińskie zakłady Geely
on znany był już dość jako człowiek niewielkiego lotu nazwijmy. Intelektualnie naprawdę bardzo, bardzo ubogi. Oczywiście miał opanowane rzemiosło, bo jednak od lat był w tym aparacie. Miał też tam jakąś kartę doświadczenia
Bardzo smutna historia!
14:05 - prawdziwy sampchńd dla robotnika.
naród ten za głupi jest na samodzielną produkcję czegoś więcej niż widły. Najważniejsze że bogobojny tylko ludzie qy
Nie stracona - Zabrana!!! Tak jak zrabowano kraj, tak zniszczono celowo Naszą gospodarkę!
XDD
Samo położenie fabryki było gwoździem do trumny ,po komunie te grunty nie daleko centrum były bardziej atrakcyjne do odsprzedaży deweloperom niż produkcji kiepskich aut ,a drugi to brak rodowodu inżynierskiego w Polsce inaczej niż choćby w skodzie!
Żerań do 1951 roku nie był jeszcze w granicach Warszawy. Ten obszar z Pelcowizną po wojnie zaplanowano na budowe zakładów przemysłowych, nie tylko FSO. Powstała Elektrociepłownia, Port Żerań, Faelbet, Pollena, tory towarowe itp. Warszawa w latach 50 cały czas jeszcze była odbudowywana z gruzów i chyba nikt nie myślał na poważnie o prywatnej deweloperce na Żeraniu. Dopiero na początku lat 70 FSO "pociągnąło" miasto w kierunku północ /wschód np rozbudową Bródna.
@@tomekhauzer wiesz sugerowałem się wersją upadku FSO z kanału "motobieda" ja wiem że on tam to spłaszczył do minimum ale to że po '89'
Kanał YT motobieda..." dlaczego upadło FSO...."
@@gravelpit6459 Mówimy tu o kanale typowo rozrywkowym, a nie historycznym bądź motoryzacyjnym
@@nocnegrane2851 czy ja wiem, może forma rozrywkowa i specyficzna ale treść merytoryczna ,ja po części kupuje jego wywód nt. FSO
Wars patrzac na stylistyke nie ustepowal w niczym dla Opla KAdetta ... szkoda ze nie wszedl w produkcje
To jest film polityczny (propagandowy) czy historyczny?
Złomnik twierdzi, że Warszawa była zdecydowanie nowocześniejsza od ówczesnego Fiata 1100. Na oko, to ten Fiat rzeczywiście wygląda przedwojennie.
Nigdzie nie wybudowano przemysłu produkcji samochodów dla ludzi, gdzie tego nie zaplanowano.
Wilczek wykończył fso bo w ostatniej chwili z do dzisiaj nie znanych powodów odrzucił gotowa produkcję Fiata uno super nowości wtedy która potem okazała się hitem
Ten film przypomina mi historie Unitra Tonsil we Wrześni.
@Niebo UNITRA gdy jeszcze nikt nie widział i słyszał o płytach CD , prowadziła nad nimi mocne badania, ale komuś na zachodzie się taki pomysł spodobał. Optimus też komuś przeszkadzał. Nasz nierząd obecnie czy w przeszłości to s..p.rzedajne św...inie. Nasz kraj był zinfiltrowany przez obce wywiady i tutaj nic nie mogło się udać, decyzję w większości były albo źle podejmowane albo blokowane. Ursus , FMŻ, Jelcz, Autosan, Puławska żelatyna, cukrownia w Lublinie ( najnowocześniejsza w Europie) I wiele innych...o których powiedział w sejmie Lepper, za co przypłacił życiem a z osobom wskazanym z imienia i nazwiska nawet prokuratura nie wszczęła śledztwa...
@@mirekantoniak3743 masz n asrane pod deklem pajacu oj masz czapeczke foliowa nosisz ? a co ze skodą czy dacia czemu ich nikt nie zniszczył ?
lepper to był kawał smiecia baranie , ale jak ty wierzysz w to co ktos mówi w telewizorze to takie efekty
ten człowiek dla pieniedzy oddał by matke a przez debili uznawany jest za zbawce narodu hehe
Polonez na swoje czasy nowoczesny? :D Dobre bajki. Polonez już w pierwszych latach produkcji był przestarzały. Mechanicznie to nadal był Fiat 125p tylko w nowej budzie. Oczywiście zaraz mnie oblecą fanatycy FSO że przecież to szło na eksport i w ogóle na zachodzie to kupowali. Tak kupowali, tylko dlatego że było to bardzo tanie i tylko dlatego ktoś się w ogóle tym interesował. Oczywiście zaraz będzie że źli Niemcy specjalnie doprowadzili do upadku FSO, co jest guzik prawdą. FSO interesował się Opel, interesował się też Volkswagen. Tylko że FSO trapił ten sam problem co wiele pokomunistycznych zakładów pracy, czyli przerost zatrudnienia oraz związki zawodowe (które w latach 90 były świętą krową) i ich absurdalne żądania. Z biznesowego punktu widzenia utrzymanie ówczesnego stanu kadry oraz modernizacja i dalsza sprzedaż "cudu techniki" czyli Poloneza było absurdem. Dlatego też GM i VW dali sobie spokój z FSO, bo wiedzieli że tylko utopią kasę. Do umowy z Daewoo doszło tylko dlatego że zgodzili się na te absurdalne żądania. Niestety prawda jest taka że FSO sami załatwiliśmy, bo gro ludzi nie chciało się oderwać od koryta i widziało tylko czubek własnego nosa. Najbardziej mnie też rozbraja wspomnienie że w latach 90 zachłysnęliśmy się zachodnimi konstrukcjami, jakby ktoś miał żal do ludzi że woleli kupować lepsze auta niż szajs z Żerania. Pamiętam jak mieliśmy Poloneza Caro bodajże z 94 roku. Tylko dlatego że na nic lepszego nie było nas stać, pamiętam też jak w końcu ojciec sprzedał to i kupił Toyotę Carinę II rocznik 88. Starsze auto a ja miałem wrażenie że siedzę w dużo nowszym samochodzie, także to tyle w temacie jakości tego co klepało FSO. Bardzo chętnie porównujemy FSO do Skody, ale jest to jak najbardziej błędne porównanie. Gdy my dalej klepaliśmy Polonezy to Skoda produkowała model Favorit. Także FSO takiej Skodzie to mogło co najwyżej koła pompować, nam bliżej było do rumuńskiej Dacii :P
Ja tylko nadmienię że Polski Fiat 125p z oryginalnego Włoskiego 125 miał jedynie wygląd karoserii, mechanicznie był to model 1500 we Włoszech już wycofywany w tamtym czasie kiedy zaczęto go u nas od 1968 roku produkować, dostaliśmy stary samochód z przestarzałą gamą modelową silników ale za to w nowej budzie / nadwoziu. Taka to była ta nasza licencja i sukces motoryzacyjny w latach 70-tych w Polsce, sama "jakość wykonania" 125p kilkanaście lat później była taka, że Włosi w 1983 roku nie przedłużyli nam licencji.
Bo jak Polenez miał być nowoczesny, skoro 125p był przestarzały w chwili uruchomienia produkcji? 125p tylko wygląda jak włoski 125, jest hybrydą Fiata 1300/1500 z nowoczesnym na tamte czasy Fiatem 125. Mamy sentyment bo to nasza, polska motoryzacja, ale bądźmy szczerzy, to był zawsze szmelc....
I to jest odpowiedź Dziękuję A nie jakieś pierdo lamento że nas napadli a mieliśmy takie cudo
musimy mieć jakieś polskie marki... wszystkie polskie marki ciągle rozpadały się...
Nie wszystkie
Żenada. Dobra nazwa
Niestety polski rząd to zniszczył
który ?
Ruscy byli wymowka na wszystko. Smutna prawda jest taka ze nie mielismy i nie mamy inzynierow. Polskie "motocykle" sa tego przykladem (straszliwe gôwno). Niemvom z DDR tez nie pozwalali? Czechom tez nie pozwolili?
A Maluch?
Produkowano go w Bielsku-Białej i Tychach
FSO nie miało jakiejkolwiek szansy, Daewoo i produkcja Chevroleta to maksimum jakie mogła osiągnąć fabryka.
Hihot losu w czasach Prl malo co bylo malo co mozna bylo dostac bez znajomosci i kombinacji a pieniadz jaki taki byl teraz na odwrot wszystkiego pelno a pieniedzy brak 😞
U nas rząd niema znaczenia jak za coś się zabierzemy to jak żaba do seksu jak zaczniemy myśleć to projekt jest przestarzały i możemy sobie tym tyłek podetrzeć .
A gry
Teren sprzedany dla izraelskiego inwestora na kolejne osiedle :(
No i co
Średnia płaca przed wojną to ponad 100 zł. Fiat i nie tylko to 5 tys, czyli potrzeba 4 lat oszczędzać wypłatę, ale po wojnie średnia to 1000 a Warszawa to koszt 120 tys czyli 10 lat oszczędzania całości wypłaty. Taka prawda, jednak jeden z moich wujków jako ślusarz z papierami czeladnika pracujący jako tokarz zarabiał 300 zł a drugi jako porucznik WP zarabiał 420 zł na miesiąc.
Żeby ten duży fiat był rzeczywiście dużym fiatem. Tak naprawdę był starym modelem opodatkowanym w nowe nadwozie.
Chore!!! Taki duży teren i mogli dalej robić nasze auta. To z pinpongami podpisali i doszło do plajty. Tor FSO wszystko tam było a teraz jakieś osiedle ma byc
Podziękuj choćby związkowcom i ich wymaganiom wziętych z dupy, że to Daewoo kupiło FSO i wyszło jak wyszło.
ua-cam.com/video/2b97H_5tbFs/v-deo.html
Bieda
Od początku lokalizacja wybrana na fabrykę była dupna, bo wraz z rozwojem Warszawy i jej rozrostem ceny gruntów szły w górę, pomijając już inne kwestie takie jak marne zaplecze badawczo-rozwojowe czyli jego kompletny brak, to tak naprawdę żaden samochód nie zbudował image-u marce FSO i to nie tylko dlatego że zwyczajnie był licencją kupioną od kogoś albo był przestarzały technicznie w stosunku do konkurentów, ale również dlatego że nie był rozwijany dalej - dla przykładu Fiat125p ,który im było bliżej lat 80-tych tym jego "jakość" wykonania to było kompletne dno, dlatego też w 1983 roku Włosi nie bez powodu nie przedłużyli nam licencji na niego.
@@kulfonrudobrody4789 a polonez bądź syrenka xd?
Mały dodatek. To bywa wciąż na czasie, wbrew pozorom, tylko ewentualnie forma inna. I nawiązując do dokumentu oczywiście: ua-cam.com/video/HObQLGD-7R8/v-deo.html
klasyczny przykład polskości
A janusz po wypiciu 6cio paka Harnolda i tak powie że niemce zarżneły FSO żeby Škoda sie lepiej rowijała
Tragedia naszej motoryzacji szkoda
Na podstawie przedstawionych (właściwie: pominiętych) faktów technicznych, ekonomicznych i historycznych, śmiem powątpiewać w wartość merytoryczną filmu.
Bujdy na resorach. Ale to Państwowe wydanie, dla szerokich Mas i puszczenia w tv. Prawda i fakty były zgoła inne.
Ok
Upadło przez robotników którzy wybrali daewoi i odrzucili vw
VW by tam produkowało któreś swoje modele, ale na markę pokroju Skody nie było szans
....szczochy na wyścigi I na rozkazy zniszczyli ponad 2000 wielkich zakładów w całej Polsce
Dlaczego Polacy jeździli maluchami, fiatami czy Polonezami ? Bo nie mieli innego wyjścia. Chyba każdy z nas, który miał wątpliwą przyjemność poruszania się tymi samochodami ma kilka historyjek do opowiadania podczas rodzinnych spotkań.
Do tego pompowanie kasy w transport publiczny. Zamiast czekać na latami na auto brało się autobus, tramwaj albo...rower.
Oligarcha z Kijowa w Listopadzzie 2024 kupił markę Ursus
mariusz co ty pierdolisz, komputery w latach 70tych to byly wlasnie te urzadzenia do liczeia ksiegowosci i generowania raportow, na wolny rynku tez. komputeryzacja procesow produkcji przyszla duzo pozniej w polowie lat 80tych.
,, MIAŁEŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG ,,
Fabryka prawie w centrum miasta. Bez żadnej historii. Miotana miedzy Związkami Zawodowymi a Komunistyczną władzą. Bez jakiejkolwiek rozpoznawalnej marki. Stuprocentowy patent na sukces. FSO była skazana na upadek już przy powstaniu.
dokłądnie tak. ALe nawet pomijając lokalizacje, co ten zakład miał do zaoferowania? Auto typu polski Fiat, który nie był zbyt nowoczesnym samochodem, ale pal szesc, nie było przede wszystkim zadnej sieci sprzedazowej, gdzie to mieli sprzedawać? Pod namiotem? Do tego tak naprawde cąły przychód z poczatkowej , jeszcze dochodowej produkcji , zamiast przeznacyzc nas inwestycje i rozwój to po prostu przeazarto, takie były ówczesne realia. A potem samochós się szybko zestarzał i w zasadzie sperzedawalny był juz tylko w Polsce albo w jakis bida krajach.
@@trollpotworny I wielka rajcówka, bo montownia Poldka w Egipcie. A co zarząd miał w głowie, skoro wpadł na pomysł eksportu do USA? Siano czy gu...no,
8:10 wypisz wymaluj polityka zjednoczonych socjalistycznych republik zachodnioeuropejskich.. a wroc, unii europejskiej!
Polska do dzisiaj jest komunistyczna i ZSRR Trzyma łapę na Polsce w porozumieniu z zchodem
DZIADY
Zróbcie film o polskiej produkcji Motorowerów... Muzeum Motoryzacji i Techniki w Kobyłce ma ciekawe eksponaty polskich motorowerów...np 3 kołowych.
Czy Polska zmieża w kierunku Chin czy Vietnamu?
To Gozdzik też był kapusiem jak bolek
Słynne logo z bramy gnije na zapleczu. Widać je z wiaduktu
Juz nie gnije. Rafau zrobil to co kocha i potrafi - õpierdölil wszystko deweloperom. Beda "apartamenty" i ulice o szerokosci 1,5m
I co? Warszawa wszystko zniszczyła. Warszawa śpi, jak te jelenie.
Proponuje otworzenie fabryki FSO w Korei Północnej- tam FSO na zamkniętym rynku sobie poradzi i odniesie sukces ze swoimi przestarzałymi samochodami.
Może jeszcze kiedyś FSO zmartwychwstanie. Dla naszego kraju byłaby to najlepsza rzecz jaka mogłaby się wydarzyć. Polska jest tak dużym krajem że my poprostu musimy mieć jakąś markę!!!
Niby czemu MUSIMY mieć własną markę?
Jakieś motoryzacyjne kompleksy w kraju, który osobowych aut nigdy sam dobrze nie potrafił produkować.
Tworzy się wlasna marka "Izera" i co? Polityczny bardzo drogi projekt i jeśli będzie zrealizowany - do każdego wyprodukowanego samochodu każdy Polak będzie dokładał
Mamy growe marki
Ale FSO nawet nie robiło nicznego swojego. Wszystkie auta to były zagraniczne licencje.
Ta fabryka to była jedna wielka pomyłka i nie miała szans przetrwać.
@@berylkerman3009 xd jaki żart
@@berylkerman3009 ale idzie izera
A jednak szkoda…
Biedy ?
@@berakfilip FSO.
@@paulmattt biedna fabryka
Silniki OHV - gwóźdź do trumny FSO
Trzeba było przerobić zakład na nowsze auta. Było wielu zdolnych inżynierów, mechaników. Ale nie. Jak zwykle Balcerowicz wcisnął bzdure, że co polskie to ch..jowe i ludzie w to uwierzyli.
Komuna by nie upadła to do dziś byśmy polonezami jeździli... Daewoo to były chociaż dość nowoczesne samochody na sprawdzonych prostych podzespołach.
Cieszyłbym się gdyby Daewoo Fso do dziś produkowali
Żadna to "szansa". FSO od samego początku nie miało prawa przetrwać w nowym systemie. W tym temacie juz jest film na YT.
motobieda to lepiej opisuje XD
Polonez nowoczesnym pojazdem? Proszę tak ordynarnie nie wprowadzać w błąd. Auto postawione na 20 letniej architekturze z wymienioną budą. To w połowie lat 70 było już ledwo akceptowalne auto broniące się tylko niską ceną.
Nadwozie Poloneza to odrzucony przez Włochów projekt Lanci Delty w swoich czasach czyli koniec lat 70-tych nowoczesny, tylko niestety postawiono to nadwozie na zawieszeniu i mechanice z Fiata 1300 z roku 1960, co sprawiło że w momencie debiutu był już projektem nierozwojowym.
@@kulfonrudobrody4789 to nie był żaden projekt Lancii. Nie powtarzajcie legend
@@80spolishdiva24 Najzabawniejsze jest to, że raz nawet w radiu Wrocław słyszałem tą legendę od hejterów z działu komentarzy na UA-cam
30 lat wolności. Cośta zrobiły ?
Polskiej motoryzacji w sferze osobowo użytkowej nie ma, nie było i Noe będzie. Sr@n!3 się do kapiszonów, poldefąsów, kredensów czy skarpet to totalne nieporozumienie, chociaż przy tej ostatniej należy zaznaczyć że to byl szczyt "polskiej" motoryzacji. Reszta to opowieści z mchu i paproci. Daleko nie trzeba patrzeć - Izera.
Szkoda że nie produkują już samochodów
na szczęście*
125p był bardzo nowoczesny? Może z wyglądu, bo nie żartujmy sobie. Prawdziwy Fiat miał silniki DOHC, a nie jakieś OHV.
No i co? Nie zesraj się, Amerykanie jeszcze nie dawno klepali OHV. No ale dla p0laka r0baka jak coś jest robione na zachodzie Europy to też musi być w PL.
stracona szansa ?! na co ? na kolejne pato samochody, którymi nikt nie chciał jeździć ale wszyscy musieli bo nic innego nie było ?!
Taka polska mentalność. Ciężko spojrzeć prawdzie w oczy że FSO cały czas produkowało gówno, którego nikt na wolnym rynku nie chciał kupować.