Każdy internauta, który chce coś interesującego pokazać, powinien to zrobić. W moim pliku B.Zeszyt.40.A pokazałem przekrój stożka łukowego kołowego w sposób charakterystyczny z koniecznymi liniami pomocniczymi. Dzisiaj je nazywam linie płaszczyzn wirtualnych, które powstawały w mojej głowie podczas wykonywania rysunku. W moim rysunku sam stożek nie miał znaczenia tak ważnego jak owa 8 stojąca, składająca się z dwóch owali (większego i mniejszego), przypominających znak nieskończoności lub literką nieznanego mi języka, którą widziałem w programie komputerowym M. Excel. Zatem, wszystko bierze się z czegoś...
Każdy internauta, który chce coś interesującego pokazać, powinien to zrobić. W moim pliku B.Zeszyt.40.A pokazałem przekrój stożka łukowego kołowego w sposób charakterystyczny z koniecznymi liniami pomocniczymi. Dzisiaj je nazywam linie płaszczyzn wirtualnych, które powstawały w mojej głowie podczas wykonywania rysunku. W moim rysunku sam stożek nie miał znaczenia tak ważnego jak owa 8 stojąca, składająca się z dwóch owali (większego i mniejszego), przypominających znak nieskończoności lub literką nieznanego mi języka, którą widziałem w programie komputerowym M. Excel. Zatem, wszystko bierze się z czegoś...
Otóż to Panie Kaziu. Lepiej bym tego w słowach nie ujął nawet mimo tego, że niedokońca zrozumiałem o co chodzi w tym komentarzu!