to jest chore zeby w ten sposob WB sie zachowywal... a spoleczenstwo wcale nie lepsze... tak malo mowi sie o przemocy kobiet wobec mezczyzn a jak juz jakis otwarcie o tym mowi to nikt mu nie wierzy... nie wiemy gdzie dokladnie lezy prawda ale Johnny udowodnil ze Amber kilka razy go pobila, i co? i nic... nikt jej nie ubliza, owsze ponoc nie bedzie jej w kontynuacji aquamana ale litosci! on traci wszystko a ona sie smieje. zalosne.
Dokładnie. Było widać to na jednym nagraniu, że gdy miał napad szału i walił w szafki, ona mu dogryzała i wykrzykiwała coś w jego kierunku, czyli znęcała się nad nim psychicznie, gdy był w ciężkim stanie. Ta sprawa z rolą jest przez to najbardziej niesprawiedliwa. W złych związkach często przemoc nie stosuje 100% jedna osoba, a skoro wiemy, że on też był ofiarą, zabieranie mu roli za to co się działo, a nie za to co on konkretnie zrobił jest nie do zaakceptowania.
@@eevve9894dokładnie! On tez był ofiarą a mediom zależy tylko na taniej sensacji bo co lepiej się sprzeda jak nie znany i lubiany aktor bijący swoją żonę. A to że to ona się nad nim znęca to już nie ważne bo przecież jak to, żeby baba faceta biła? Chore to
Johnny Depp byl jedynym powodem, dla którego chciałam obejrzeć nowe Fantastyczne Zwierzęta. Teraz to w sumie jest mi to tak wszystko jedno, ze byc może zobacze kiedy juz bedzie na Netflixie.
Ja też stwierdziłam, że nie pójdę do kina tylko zaczekam aż się pojawi na Netflixie 😆 dlatego między innymi FZ zaliczają taki spadek $$- zarobek liczy sie z premier filmowych i sprzedanych biletów kinowych
Bez sensu. Wiem, że ma teraz problemy w życiu prywatnym, ale on był najlepszym bohaterem. Według mnie Warner Bross teraz mocno straci. Mimo to nie widzę tego bez niego. No i ciekawe kto teraz zagra Gellert'a.. Według mnie ucierpią teraz bardziej niż gdyby go zostawili.
Tak zostawmy słynnego żonobijcę. No sorry ale to marketingowa wtopa. Mads Mikkelsen jest w trakcie negocjacji do roli i w sumie to nawet lepiej. Warner mógł zignorować sprawę gdy to były tylko pomówienia ale teraz to orzeczenie sądu no z tym trudno walczyć.
@@alexpiperhalliwell ale on nie jest żonobijcą. Zresztą nie wiem kto normalny sugeruje się artykułami z The Sun - to jak sugerować się artykułami z Super Expressu
Ta sytuacja przypomina mi trochę to co się działo że Strażnikami Galaktyki i Jamesem Gunnem. Najpierw go zwolnili za "błędy młodości", fani się oburzyli, a za jakiś czas reżyser wrócił na swoje stanowisko. Mam więc nadzieję, być może głupią, że z Deppem będzie tak samo.
Czy teraz wyszła drama z aktorem grającego Starlorda, wywołana przez aktorów Hulka i Iron Mana . Kiedy osoby z filmów Kapitan Marvel i Czarna Pantera były zalewane hejtem to żaden aktor z innych filmów Marvela nie stawił się za nimi.
To inna sprawa. W sytuacji Gunna to tylko screeny starych tweetów za które przepraszał wielokrotnie. Poza tym wiele osób go poparło. Depp po sprawie sądowej może być oficjalnie nazywany żonobijcą czy damskim boxerem. To marketingowa wtopa inaczej mówiąc. Trzeba wspomnieć że jego batalia z Heard się nie skończyła i znając życie będą się ciągać po sądach jeszcze trochę. Już ogłoszono że Mads Mikkelsen jest w trakcie negocjacji i tu przynajmniej wygląda to lepiej.
Ej ale ty wiesz że casty często się zmieniają? Tak powiem ze Dumbledore też został zamieniony po dwóch częściach. Nie zrozum mnie źle, bez deppa jakoś mam mniejsze chęci na oglądanie następnych części ale no nie skreślam, to zawsze boli ale się zdarza
@@ivaneushvicious2601 proszę cię, nie porównuj przymusowej sytuacji spowodowanej śmiercią aktora do durnego widzimisię wytwórni, która nie jest nawet podyktowana logicznym myśleniem. Pozbywają się jedynego jasnego punktu swojej serii.
@@martamjdg386 @RetroMan ale ja porównałem tylko te sytuację id technicznej strony xD to po pierwsze a po drugie Richard Harris został został zamieniony z powodu pogorszenia stany zdrowia, nie śmierci. Zmarł gdy 3 część była już nagrywana z Gambonem z obsadzie. To tylko tak dla ścisłości co do powodu zmiany aktora
johny depp jako Grindenwald dla mnie to mistrzostwo świata i nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli. Według mnie oglądalność nowej części bez Johnego będzie z 2 razy mniejsza
Uwielbiam Deppa jako Grindelwalda. Na początku tak jak ty byłam sceptyczna, ale uważam, że świetnie wpasował się w tę rolę. To zdecydowanie najjaśniejszy punkt drugiej odsłony Zwierząt. Owszem, niektórzy ludzie starali się bojkotować film, ale jeżeli twórcy myślą, że głównym powodem kiepskiego box office jest sam Depp, to tylko pokazuje, jak strasznie są zaślepieni. Wadą tego filmu jest przede wszystkim kijowa fabuła, a co za tym idzie sama Rowling. To ona tu jest największym problemem. To jej ostatnio najbardziej się obrywa za jej komentarze i to przez nią ludzie nie pójdą do kina na trzecią część (o ile w ogóle powstanie...). Moge sie zalożyc ze trzecia część przyniesie jeszcze niższy box office, bo teraz ludzie juz stracili calkowicie zainteresowanie tą serią. Po 1 przez bałagan, którą była druga część, po 2 przez Rowling, a po 3 przez wywalenie Deppa, który dla wielu osób, nie tylko dla ciebie i mnie, był najlepszym punktem tego filmu. Wniosek więc jest jasny - jakkolwiek to brutalne, powinni zaprzestać dalszego kręcenia Zwierząt, bo tego szajsu już nie da się naprawić.
Oskarżano go o przemoc, a na jednym wideo, które puściła jego dziewczyna nagrane było jak Johnny ma atak złości i wali w blaty, a ona go dręczyła słownie i wykrzykiwała do niego prowokacje, czyli znęcała się nad nim psychicznie, gdy miał słaby stan psychiczny. Ewidentnie widać, że przemoc była obustonna, ale bardzo obustronna, bo mówił, że ona też go biła a ona nie potrafiła temu zaprzeczyć, czyli nie była przygotowana na takie pytanie i wyglądała na osaczoną, czyli to potwierdza, że to prawda, i widać, że ona też była bardzo agresywna i potwierdzają to też nagrania, czyli wszystko się łączy. Ktoś kto jest zastraszany przez inną osobę nie jest w stanie się bronić psychicznie, a ona w większości wywiadów była pasywno-agresywna i czuła się atakowana, gdy ktoś ją pytał o to co ona robiła itp., a to już udowadnia, że ona też się nad nim pastwiła na pewno psychicznie (to widać z nagrań) i biła go (o tym mówił Depp), a na pewno nie jest to nie niemożliwe z jej agresją, nawet jeżeli nie ma nagrań. W sytuacji, gdy ona robiła mu takie rzeczy jest raczej pewne, że był w takich sytuacjach agresywny, ale to był raczej tz. cykl przemocy, a nie sytuacja, gdzie jedna osoba jest bezwładną ofiarą drugiej. Czyli wina nie może leżeć 100% po żadnej ze stron. Nie można też określić która bardziej się znęcała, bo w takich relacjach nie jest to możliwe. Ale oskarżano go o stosownie przemocy, w domu gdzie ona tak samo się nad nim znęcała. Tutaj nie można powiedzieć czy ataki Johnny'ego nie były zwykle lub zawsze odpowiedzią na to gdy ona mu ubliżała i przez to nie można tego uznać za "bycie winnym". Bo to obelżywy związek, a nie bycie ofiarą jednej osoby. W takiej sytuacji nie można to oskarżać.
@@justyna9974 przegrał sprawę ze szmatławcem The Sun (który nazwał go żonobijcą albo coś podobnego i to był pretekst), a nie sprawę o rzekome pobicie Amber.
Smutno się robi, jak się na to patrzy 😢 Mogliby chociaż postarać się rozdzielić życie prywatne Johnnego od zawodowego. Jest świetnym aktorem i żadna drama na to nie wpłynie, a psychicznie tylko człowieka zniszczy 😓 Super podsumowanie tego tematu! 💓
Moim zdaniem, Rowling sama się podtapia. Ewidentnie, jak wielu innych twórców, cierpi na to, że nie umie się rozstać z postaciami, które stworzyła. Osobiście uważam, że pierwszy film Fantastycznych zwierząt był bardzo pozytywną próbą poszerzenia świata czarodziejów o coś więcej niż Hogwart i ulicę Pokontną. Pierwszy film, przynajmniej dla mnie, nie potrzebował już kontynuacji - opowiadał konkretną historią - proste, przyjemne kino familijne. Zbrodnie Grindewalda są wynikiem kilku złych decyzji. Po pierwsze - Nie opowiadają nic. Film jest doskonale pozbawiony fabuły, bo autorka zamiast opowiedzieć historię - przygodę w magicznym świecie od początku do końca, zatrzymała się na wstępie, bo przecież w perspektywie ją jeszcze 3 filmy, więc nie ma sensu zasypywać odbiorców nadmierną ilością informacji...... szkoda, że trzymano się tej idei aż za bardzo. Po drugie - ewidentne i tanie granie na sentymencie potterowców, których przecież powinnością jest się rozkleić np na lekcji z boginem :) Problem w tym, że dwugodzinna litania easter-eggów jest nudna po 15 minutach, zwłaszcza dla osób, które nie znają książek na wyrywki (a tak, SĄ tacy i to całkiem dużo). Po trzecie - tło produkcji i osobiste niesnaski Rowling i Deepa. Przy tym drugim uważam za świństwo pozbywać się bardzo dobrego aktora, który był w stanie udźwignąć film pomimo braku scenariusza i zrobić to jak bardziej profesjonalnie. Chodzi mi o to, że jak film się nie broni sam z siebie, to wszelkie bolączki i niedociągnięcia tła produkcji wychodzą na wierzch i ciągną całość na dno. Wielka szkoda, bo prywatnie bardzo podobała mi się wizja przygody w świecie czarodziejów, bez Harrego Pottera i spółki. Ale jeśli ma wyglądać jak dwu godzinny maraton monologów, które same z siebie nie wiele wnoszą, bo fabuła i tak stoi w miejscu, a - pomimo tak namiętnego tłumaczenia wszystkiego - wymaga się całkiem sporej wiedzy z zupełnie innej serii jakby nie było.... to lepiej zostańmy przy tym co jest i jest jako tako znośne. Pozdrawiam :)
Mnie zaskoczyła i zasmuciła wiadomość o odsunięciu J. Deppa z produkcji Fantastycznych Zwierząt. Zastanawiająca jest ta niekonsekwencja wcześniejszego poparcia jego osoby i oddzielenie prywaty od spraw zawodowych,a teraz podjęcie decyzji, która temu zaprzecza.. próba zadowolenia części społeczeństwa i szukanie kozła ofiarnego? Czekam na dalszy ciąg wydarzeń... Pozdrowienia dla Czytaczowej i Czytaczątek 💙
@@olakeska7908 skłaniam się w stronę jej winy, ma historię związaną z przemocą domową, plus mowa ciała podczas składania zeznań mówi wszystko. Aczkolwiek rozumiem, że nie chcesz się opowiadać za żadną ze stron
@@olakeska7908 jeśli ten człowiek jest tak okropny jak go Amber opisuje to czemu byłe jego partnerki stają po jego stronie. Jak straszne jest to, że takie rzeczy niszczą wszystko, psychikę, życie, finanse i przyszłość. Bo spójrzcie na Deppa. Odkąd się z nią związał stracił ta Iskrę w oku. Wygląda jak by przez 5 lat postarzał się o 15.
Moim zdaniem prawda z tego procesu leży po środku - i Amber i Depp są lekko problematyczni. Po prostu razem stworzyli niezłe combo :D Problem jest taki, że Depp został poproszony o rezygnację z roli w Fantastycznych Zwierzętach ale Amber o rezygnację z roli w Aquamanie 2 już nie. Gdzie tu sprawiedliwość? Bardzo mnie to razi powiem szczerze i tak jak na Aquamana poszłam do kina tak na 2. część się chyba nie wybiorę bardziej ze względu na niespójność decyzji PR-owych twórców niż samego życia prywatnego aktorów/aktorek.
Mnie tam to nie dziwi. Traktowanie kobiety lepiej niż mężczyzny to nie jest nic nowego, temat przemocy kobiety wobec mężczyzn jest od dawna umniejszany do roli czegoś co nie istnieje bądź jest to bardzo rzadkie zjawisko podczas gdy z badań CBOSu(zapomiałem jak się poprawnie pisze te nazwę) wynika, że ponad 50% przemocy domowej to przemoc wobec mężczyzn. Poza tym, ludzie wychodowali sobie taką mentalność, że "kobiety nie można uderzyć nawet kwiatkiem", ale jak kobieta bije faceta patelnią to jest jak najbardziej ok.
@@czujesiekrzesem5285 zgadzam się, nie wiem tylko jak duży jest procent przemocy wobec mężczyzn. Tego typu badania też nie zawsze mają wiarygodna próbkę. Z tego co widziałam mój promotor z UJ Przemysław Piotrowski ostatnio udzielił wywiadu na temat przemocy domowej wobec mężczyzn dla wysokich obcasów. Warto sobie poczytać żeby uświadomić sobie problem jaki mamy. PS absolutnie fantastyczny nick. xD
@@martaf3967 przeczytałem ten wywiad i nawet mądrze mówi, w większości jednak nie jest to nic odkrywczego dla osób trochę zaznajomionych z tematem, jednak dla osób niezmaznajomionych z nim ten wywiad może być przydatny. Co do procentu przemocy wobec mężczyzn, biorąc pod uwagę statystyki podawane przez policję oraz badania CBOSu myślę, że możemy założyć, że ten procent wacha się pomiędzy 12%, a 50%(chociaż jest to zaokrąglona liczba, procent podawany przez CBOS to podajże 48% lub 49%). Podsumowując, procent przemocy kobiet wobec mężczyzn z pewnością jest większy niż 12% jednak prawdopodobnie niższy niż 48%-49%. I dzięki za pochwałę nicku
Podobno twórcy Aquamana rozważają wywalenie Amber. Powstała nawet internetowa petycja, aby to zrobili. I szczerze mam nadzieję, że tak się stanie. Depp stracił już rolę w nowej części Piratów i Fantastycznych zwierzętach. A Amber należy się wywalenie z obsady
tylko chce powiedzieć że jeszcze inną genialną ,,rzeczą" w FB CoG była postać Lety Lestrange A Gellert Grindelwald jest taką genialną postacią że chyba dołączyłabym do niego xD
No i producenci uznali, że ze względu na popularność samej książki, filmowi nie zaszkodzi wrzucenie go do kin w najbardziej beznadziejnym okresie. Sądzili, że będzie bezkonkurencyjny i rozbije bank. Dla mnie wynik WA potwierdza, że nawet najlepsze rzeczy nie obejdą się bez dobrego marketingu i nie obejdą pewnych uwarunkowań rynkowych :D
@@StrefaCzytacza Pamiętam,że byłam na tym filmie z tatą w czerwcu. Koniec podstawówki,długi weekend z okazji Bożego Ciała. Podobała mi się ta część,a potem polubiłam ją nawet jeszcze bardziej,gdy pojawiały się kolejne filmy. Za Czarą Ognia czy Księciem Półkrwi do dziś za bardzo nie przepadam. Nie sądziłam,że Więzień miał takie słabe wyniki. Wydawało mi się,że dla fanów to jedna z bardziej lubianych i cenionych części w serii. Dla mnie to akurat miłe wspomnienie,że ten film wszedł w takim czasie,było ciepło,wolne dni w szkole czy pracy,mogłam spędzić czas z tatą,dobrze się bawiliśmy na tym filmie. Jeśli dobrze pamiętam to 1 i 2 część weszła zimą,potem 3 właśnie maj/czerwiec,4 na jesieni,5 i 6 chyba w wakacje,a 2 ostatnie też jesień.
jak dla mnie to jest strzał w kolano johnny depp tak dobrze wyykreował swoja postac w fantasnycznych zwierzetach i nie da sie zastapic deppa sam nie moge sie doczekac kolejnej czesci ale to nie bedzie to samo :/
Zgadzam się z tobą 😁 Życie prywatne aktorów jest właśnie takie - prywatne. I mam je gdzieś tym bardziej że to jest wszystko takie mętne i tak naprawdę guzik wiadomo bo widać tylko to co się powiedzmy wyśliznęło. Mnie bardziej obchodzi klasa aktora i to jak wciela się w daną postać. Deep jest świetny... WB dużo straci na tej decyzji. Ale po prawdzie szkoda mi też aktora którego wybiorą do tej roli... Będzie miał naprawdę ciężko...
Depp był najjaśniejszym punktem "Zbrodni Grindewalda", nie wiem czy są w stanie go godnie zastąpić - ta charyzma to coś, czego od tej postaci wymagałam. Johnny był genialny. Są plotki, że zastąpi go Mads Mikkelsen, myślę, że mógłby dać radę ale to nadal nie będzie Johnny. Zastanawiałam się, czy Colin Farrell nie mógłby przejąć tej roli, jako powrót twarzy pod którą Grindewal już się chował. Nie podoba mi się zachowanie Warner Brosa, Depp przegrał sprawę z "The Sun" nie z samą Amber - to znacząca różnica. Straszne jest, jak w ostatnim czasie można zniszczyć człowieka bez wiarygodnych dowodów - wciąż nie mogę przeboleć sprawy Kevina Spaceya.
Szczerz mówiąc nie dałam rady obejrzeć Zbrodni Grindelwalda do końca film najpierw mnie zanudził a potem był zbyt chaotyczny, ale było widać jak świetnie radzi sobie Johny Depp w tej roli chociaż w pierwszej części byłam sceptyczna ale gdy zobaczyłam go w 2 części wiedziałam że nie mogli wybrać lepszej osoby do tej roli. Dlatego też zaskoczyło mnie że z niego zrezygnowali, nie interesuje mnie też jego życie prywatne chce po prostu zobaczyć film. Myślę też że nie zobaczymy 5 filmu 4 może ale wątpię aby JK Rowling już przy nich pracowała zwłaszcza przez te kontrowersje. Chociaż chciałabym zobaczyć jakby wyglądał film bez wkładu Rowling wyreżyserowany przez fana HP.
Ja czytaczu nam takie samo zdanie jak ty.Depp grał bardzo dobrze Grindelwolda i to mi wystarcza, tak samo jest w przypadku Rowling. Byle by tworzyła dobre opowieści i tyle. 👊
Dla mnie pierwsza część była super. Pierwszy raz bohater był zwykłym gościem, który po prostu pojawił się w złym miejscu i o złym czasie. I gdyby zachowali klimat pierwszej części i co najwyżej poprawili to co nie zagrało w niej wówczas byłaby szansa na coraz lepsze produkcje. A tak, zmieniają teraz obsadę, wcześniej wyjechali z nostalgią. Dumbledore mógł się pojawić, w końcu jego i Grindewalda historia była powiązana, reszta to po co? Dla smaczków i ester eggów nie idziesz do kina. Tego najprędzej przy drugim podejściu będziesz szukać, a tak tylko przypadkiem wychwycisz.
pierwsza też mi się bardziej podobała, w drugiej najbardziej mnie wkurzyło wymyślenie Dumbledore'owi brata z dupy który w ogóle w żaden sposób nie jest spójny z książkami.
Mam podobnie - dla mnie jedyną zaletą tego filmu jest Grindelwald i Johny Deep wcielający się w niego. Ani jednej, ani drugiej części nie byłem w stanie zdzierżyć, obejrzałem w sumie tylko fragmenty z Grindelwaldem. Postać głównego bohatera jest tak miałka i nijaka, że nie mogę się przemóc żeby oglądać pozostałe sceny... Do tego dochodzi tak nijaka fabuła, która w sumie nie wiadomo o czym jest. Gdzieś w tle są istotne wydarzenia, ale cała akcja toczy się wokół jakichś pierdół. O wiele lepiej i prościej byłoby po prostu stworzyć filmy na temat Grindelwalda, gdzie on/Dumbledore byliby główną postacią.
Najwyższy czas zakończyć tę nieudaną serię i skupić się na nowym projekcie. Warner mógłby pójść po rozum do głowy i przygotować scenariusze pod trzy porządne filmy będące jedną wielką całością. Huncfoci? Założyciele Hogwartu? Ten świat jest tak szeroki, że gdzieś w nim drzemie jeszcze pasmo materiałów na gotowe arcydzieło.
Jak dla mnie wywalenie Deppa z obsady to absurd. I jeśli ten film nr3 będzie klapą to tylko i wyłącznie z tego powodu, bo ten aktor był jedyną rzeczą, która skłoniła mnie do obejrzenia obydwu filmów. On jak i Helena Bonham Carter potrafią zagrać każdą rolę, dosłownie każdą, także wariatów, więc nie zdziwię się zupełnie jeśli dowiem się że a tym trzecim filmie koniec. Ale z drugiej strony to nie jest przecież pierwszy taki przypadek u tego producenta. Warner Bros chciał w pewnej chwili nawet pozbyć się Radcliffe'a z powodu takiego, że latał z gołym tyłkiem w teatrze. Chyba każdy może sobie wyobrazić jak badziewnymi filmami byłyby ostatniej dwa "Insygnia Śmierci", gdyby pozbyto się tego aktora. I myślę, że teraz będą mogli się o tym przekonać co to znaczy dla produkcji wytrzasnąć aktora światowego, to przecież nie jest jakaś Kożuchowska. A jeśli się uprzeć, to naprawdę te filmy "Fantastyczne Zwierzęta itd" powstały według mnie nie potrzebnie. Ciśnięcie hajsu, rozumiem że ktoś chciał pociągnąć to dalej i jakby postać Grindelwalda jest jak najbardziej w porządku jako pomysł na filmy, ale wykonanie... Rowling według mnie nie nadaje się do pisania scenariuszy. I nie powinna się tego tykać.
Osobiście bardziej podobały mi się "Zbrodnie Grindelwalda", 1 część nie była dla mnie na tyle... Poruszająca, wciągająca. Właśnie ze względu na Deppa i Ezrę Millera poszłam do kina na FZ, więc... Strasznie ubolewam nad tym. Na 3 część raczej będę czekała dłużej niż wyjdzie do kin, to będzie mój mały bojkot 😂 Wprost nienawidzę mieszania prywatności z pracą, a tu się właśnie to dzieje, a biorąc pod uwagę jak cudownym aktorem jest Depp, film mocno ucierpi... A i widok innego Grindelwalda będzie ciosem dla moich oczu i uszu.
Uwielbiam Deppa i jego rola w "Fantastycznych zwierzętach" zdecydowanie działa na plus dla filmu. Natomiast mam chorą satysfakcję z tego, że być może DC wyrzuci Amber z Aguamana - w końcu karma wraca ;)
Przypuszczam, że chyba czeka nas reboot filmowej serii. Jednakże nie do końca taki, jaki można było się spodziewać (od razu zaznaczam, że to tylko moje dywagacje i pewnie się mylę). Za "Fantastyczne Zwierzęta" odpowiada Rowling i pewnie przy następnej części będą jakieś protesty. WB prawdopodobnie ją odsunie lub anuluję film. A co do rebootu to została zapowiedziana gra - "Dziedzictwo Hogwartu" ("Hogwarts Legacy") . Przypuszczam, że jest to wybadanie czy fani zechcą uniwersum Harrego Pottera bez Harrego Pottera. Gdyby gra ukazała się sukcesem, to pewnie pojawi się serial aktorski dziejący się w podobnym czasie (bez udziału Rowling), anime (bez udziału Rowling), komiksy (bez udziału Rowling) etc. I tak krok po kroku stworzą sobie uniwersum Pottera (bez udziału...), które będzie można eksploatować na wielu płaszczyznach niż gdyby to był sam Harry. Pewnie, jak sprawa z Rowling ucichnie to doczekamy się nowej interpretacji siedmiu książek ( kto czytał "Kolor Magii" ten wie czemu nie można wymawiać liczby os...), ale jako część nowego uniwersum. Oczywiście, to tylko moje przypuszczenia i mogę się mylić :)
Moim zdaniem pierwsza część była naprawdę przyjemna jako ciekawostka choć kolejna część jest raczej średniawa. Teraz uważam, że bez tego aktora kolejne części będą naprawdę słabe, zwłaszcza, że producenci nie są wstanie rozróżnić życia prywatnego człowieka od jego zdolności aktorskich.
Kocham świat Harry'ego Pottera... zaczytuję się w fan-fiction... filmy uważam za mocno średnie, ale po latach budzą sentyment (; Za to Fantastycznych Zwierząt nie widziałam i nawet nie odczuwam jakiejś nieodpartej chęci (aczkolwiek ostatnio wypozyczylam z biblioteki scenariusz, z tym że... leży drugi miesiąc, nieruszony). Johnny Depp to jeden z moich ulubionych aktorów, a nie wiedziałam nawet, że gra w drugiej części! Przyznam, że to mnie zachęciło do obejrzenia (: I znając jego styl, nie oglądawszy filmu, z pewnością mogę stwierdzić, że pod względem aktorskim trochę strzelili sobie w kolano. Poza tym... widziałam wczoraj mnóstwo komentarzy widzów FZ, bolejących nad utratą Deppa. Ci widzowie to dzieci/młodzież - którzy nie interesują się przepychankami z prywatnego życia aktora (; I wydaje mi się, że stanowią dość spory procent wszystkich widzów serii. Czytaczu! Taka mała 'rada' na koniec. Nie wymawiaj na filmach słowa 'koronawirus' - obniża to statystyki, film jest gorzej pozycjonowany, sam wiesz, o co chodzi. Pozdrawiam Ciebie, Czytaczową i Czytaczątka ((:
mi się wydaje, że *fantastyczne zwierzęta* są naprawde wspaniałe, muszę przyznać że postacie bardziej polubiłam niż te z hp, ale ta seria nie ma szans przez zły czas i moment wypuszczenia. *harry potter* miał to swoje -pierwsze wspaniałę wrażenie, a na fb wpadły te wszelakie problemy. mam jednak nadzieję że dokończą to wszystko i kopną jkr (metaforycznie), bo to ma naprawde potencjał
Podzielam Twoje Czytaczu zdanie częściowo. Mnie też nie interesuje życie prywatne aktorów i innych artystów ale tylko do pewnego stopnia, dopóki nie przekroczą oni czerwonej linii - nie chciałabym czytać książki skazanego pedofila czy oglądać na ekranie gwałciciela. Tak jak w życiu nie przeczytam żadnej książki Ziemkiewicza po tym, jak publicznie wypowiadał się ostatnio o protestujących kobietach. Bardzo jaskrawe przejawy obrzydliwych poglądów bądź czynów artysty odrzucają mnie nawet jeśli w dziele ich nie widać, nie mam ochoty wspierać swoimi pieniędzmi takich ludzi. Jednak w przypadku Deppa sytuacja nie jest w 100% jednoznaczna, sprawę o zniesławienie przegrał, ale jego byłe partnerki stanowczo mówią że nie jest on przemocowcem, za to dowody i zachowania Amber Heard świadczą przeciwko niej. Ten związek był niezdrowy raczej z obu stron i jeśli faktycznie poddawać kogoś ostracyzmowi, to także i tym bardziej Heard - jestem oburzona że Deppa wyrzuca się z produkcji na podstawie przegranego procesu z tabloidem, a Heard będzie niedługo brylować w Aquamenie 2, produkcji TEJ SAMEJ WYTWÓRNI! Komuś me too weszło za mocno :/ i teraz najwyraźniej każde oskarżenie wobec mężczyzny jest traktowane jako z góry prawdziwe. Druga część Fantastycznych zwierząt miała wg mnie tylko dwa plusy - Deppa i Jude'a Lawa, scenariusz był po prostu fatalny. Na trzecią część się nie wybiorę, Aquamena 2 raczej też nie obejrzę o ile faktycznie zagra w nim Heard (mimo że pierwsza część bardzo mi się podobała), ze względu na rażącą niesprawiedliwość wytwórni.
Johnny był naprawdę kluczowym aktorem w całej tej serii. Odgrywał swoją rolę genialnie, postać Grindelwalda po prostu nabierała dzięki niemu jakiś barw i widać, że odbijał się od reszty. Nie lubię mieszania prywatnego życia z pracą, teraz ma to niby o wiele większe znaczenie, jednak... Należę także do LGBT i prawda, uderzyły mnie słowa Rowling i straciła w moich oczach jako osoba, ale jako pisarka dalej jest kimś ważnym w moim życiu, bo stworzyła serię, na której tak praktycznie to się wychowałam.
A co konkretnie powiedziała co Cię tak dotknęło, bo szczerze mówiąc nie jestem w temacie, a wydaje mi się że opinia z że tak powiem pierwszej ręki mogła by rzucić na tą sprawę dla mnie trochę światła 🙂
@@krystianadamus3663 mam bliskich przyjaciół, którzy są transpłciowi, doskonale znam ich bardzo trudną już sytuację, problemy psychicznie wywołane przez różne przykre doświadczenia. Rowling np.: udostępniła post ,,LGB but without T", pisała, że np.: mężczyźni transpłciowi to dziewczyny, które nie czują przynależności, czy że terapia hormonalna jest bardzo szkodliwa i nie powinno się jej używać, kiedy jest to ostatnie wyjście dla osób transpłciowych, czy niebinarnych, by czuły się dobrze z swoim ciałem. To wszystko się zaczęło od postu, w którym pisano o problemach menstruacyjnych różnych ludzi, uwzględniając w tym dokładnie osoby transpłciowe, nonbinary, jednak Rowling ironicznie napisała, że nie może sobie przypomnieć słowa kobieta. Z perspektywy osób cispłciowych, czy po prostu niezaangażowanych w sprawę osób transpłciowych może się to wydawać dosyć błahe, jednak, kiedy wielki autorytet dzieciństwa nagle neguje twoje istnienie, nie zgadza się na jedyną drogę, która może ci pomóc, czy jest tobie przeciwna, bo chcesz zrobić coś, by czuć się dobrze... To nie jest miłe.
@@zuziakosciuczyk5094 No fakt, nie było to najtrafniejsze z jej strony przyznaję, delikatnie mówiąc, i wydaje mi się, że nie widzi ona za bardzo różnicy między ludźmi transseksualnymi, a transgenderowymi, a różnica jest kolosalna, bo jedni tak jak napisałaś spotykają się z dużą ilością problemów i fizycznych, medycznych i psychicznych i moim zdaniem powinni być otoczeni szczególną troską i pomocą (z resztą jak każda osoba z tego rodzaju problemami natury fizyczno-psychicznej) w osiągnięciu celu jaki chcą osiągnąć, a osoby transgenderowe nie mają jednego celu tylko na bazie trendu wymyślają sobie co im w danym dniu pasuje, przez co robią bardzo słabą nazwijmy to 'reklamę' ludziom z faktycznymi problemami, ponieważ duża część społeczeństwa patrzy na nich jak na osoby, które po prostu mają dziwne kaprysy i same szukają sobie problemów, a że nie rozróżniają tych dwóch pojęć to wrzucają wszystkich do jednego worka i nawet nie w pełni świadomie ale jednak w najlepszym razie bagatelizują problemy osób transseksualnych a w najgorszym razie nawet je wyszydzają co rzeczywiście może być dość krzywdzące i wydaję mi się że w tym wypadku mogło zajść właśnie tego typu zjawisko, bo aż nie chce mi się wierzyć, że mając na ten temat wystarczającą wiedzę ona na prawdę by tak napisała, a jeśli tak no to faktycznie dramat, także dzięki za odpowiedź, w końcu jest dla mnie trochę jeśniej w tym temacie 🙂
Pomimo, że jestem fanką Harry'ego Pottera i tego całego świata magicznego, przez to, że Depp nie będzie grał to straciłam chęć do obejrzenia trzeciej części. Nie wyobrażam sobie nikogo innego na to miejsce, choć może kiedys się przekonam...
Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy oceniają twory Rowling czy Deppa (w postaci ról przez niego granych) po tym, co myślą, czy jak się zachowują. Stworzyli genialne uniwersa, które pokochały ogromne ilości widzów i czytelników. Mieli w sobie na tyle oryginalności, żeby do tego sukcesu dojść, a wchodzenie w ich życie prywatne z butami, to moim zdaniem jakaś kpina. Nie widzę sensu doszukiwania się podtekstów czy innych rzeczy w tym, co bądź co bądź jest fikcją literacką. Fikcją, która została uniwersum konkretnej powieści czy postaci, a rozkopywanie jej na czynniki pierwsze w poszukiwaniu jakichś pierdół jest po prostu głupie. Jestem w stanie się założyć, że gdyby nie ostatnie afery o osoby LGBT, nikt nic złego zapewne by nie dostrzegł... Podobnie jest z Depp'em - dajcie mi jedna osobę, która jest w stanie zagrać Grindelwalda albo przytaczając już PzK Sparrowa. *No nie da się.* To jest tak oryginalny człowiek i gra w sposób tak bardzo charakterystyczny dla siebie, że to jest po prostu awykonalne...
Najgorsze jest to, że Johnny'ego wywalili ze "Zwierząt" a Amber nadal ma rolę w drugiej części Aquamana i jakoś nie zanosi się na to żeby ją miała stracić
Ja trzymam kciuki za Ekipę od Fantastycznych bo ja tą nową serie bardzo lubię i chce wiedzieć co tam nowego u Newta i Ekipy i czekam na FZ3 i szkoda że Depp nie zagra Grindelwalda mam cichą nadzieje że się coś zmieni. CHOLIBKA
też nie interesuje mnie jego życie prywatne (i innych aktorów) przynajmniej nie na tyle żeby nie chcieć obejrzeć jakiś film z jego osobą :) uwielbiam jego grę aktorską ( Jack Sparrow, Gellert Grindelwald) i nie wyobrażam sobie "Fantastyczne Zwierzęta" bez niego :( nie wiadomo gdzie leży prawda ... pewnie pośrodku :I mam tylko nadzieję że w końcu to się wyjaśni i Depp wróci do produkcji :)
To chyba pierwsza rola Deepa, jaką widziałam, która różniła się tak bardzo od jego "zwyczajowych" ról komicznych wariatów, że aż byłam zdumiona, pozytywni, jego nowym stylem gry. Wprowadził ciekawy rys do postaci Grindenwalda, nadał jej charyzmę. Przy Deepie nowy aktor wygląda przeciętnie. Cóż, zobaczymy jak zagra, bo nie ocenia się książki po okładce; może udźwignie tę rolę? A żeby wywalać aktora za jego sprawy prywatne? Cóż, to ponad pół Hollywood zostałoby bez pracy, gdyby wytwórnie tak do tego podchodziły. :P A ponieważ Deep to głośne nazwisko to i skandal, i sensacja, na których żerują plotkarze.
Moim zdaniem wyrzucenie Johnny'ego Deppa z obsady to gwóźdź do trumny tej i tak dość słabo radzącej sobie serii. Po pierwsze - niezależnie od kontrowersji związanych z jego życiem osobistym - jest wybitnym aktorem, a jego doskonała kreacja Grindelwalda niejako "ciągnie" całą drugą część Zwierząt. Osobiście nie wyobrażam sobie nikogo, kto mógłby zagrać tą postać równie dobrze. Po drugie Depp jest w wielu kręgach bardzo lubiany i nie brakuje osób wierzących w jego niewinność, których decyzja WB zniechęci do ich produkcji. Odcięcie się od Rowling też może mieść fatalne dla wytwórni skutki - sentyment do pisarki i stworzonego przez nią świata był niewątpliwie głównym powodem zainteresowania Zwierzętami. Bez wcześniejszego sukcesu Harry'ego Pottera seria nie miałaby żadnych szans.
Ja bym wrócił do genez całego problemu. Otóż Harry Potter jest białego koloru skóry, pozostali bohaterowie również białego koloru, olbrzymia część bohaterów drugoplanowych również koloru białego. Przy takich założeniach... to nie może dalej się udać, to musi w końcu polec i zostać zakopane. Ja bym proponował najpierw od edytowania napisanych książek... wszystko na czarno, łącznie z czarnymi okładkami. A tych złych to wybielić, w sensie koloru skóry ;)
Mi osobiście Depp od początku średnio leżał jako Grindelwald, ale w drugim filmie zagrał go całkiem nieźle. Jestem tylko ciekawa jak wytłumaczą jego inny wygląd w filmie. Pewnie znów się pod kogoś podszyje. 😝 Generalnie staram się oddzielać dzieło od twórców/odtwórców, bo to nie moja sprawa, co robią w życiu prywatnym, ale jeśli następna część serii o Strike'u mi się nie spodoba to, dam sobie spokój z twórczością Rowling na dobre, bo "zabójcza biel" mi zupełnie nie podeszła, szybko rozpracowałam kto jest winny, a relacje głównych bohaterów to chyba jakiś żart i naprawdę mam nadzieję, że następna książka mnie co najmniej wysadzi ze skarpet, ale jeśli nie, no to, najwyraźniej pani R. wyprztykała się już z pomysłów. :(
Johnny Deep ani mnie ziębi ani grzeje w tych filmach, bo same filmy też średnio mnie kupiły. Jednak gdzieś nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że artyzm jest ponad prywatnością - jeżeli autor dzieła czymś zawinił w żaden sposób nie powinien być promowany - oczywiście jeśli zostanie mu to udowodnione. W tej sprawie jeszcze nie wiadomo jak było tak do końca, więc trudno orzekać, ale jeżeli okaże się, że wina leży po stronie aktora to uczciwie jest go nie promować. Tak samo jak reżyserów o wątpliwej moralności lub przedstawicieli jakiegokolwiek zawodu.
O, a ja mam zupełnie inne odczucia - mi się właśnie Fantastyczne zwierzęta bardzo podobają, mam wręcz wrażenie, że są dużo lepszą serią niż HP (oczywiście filmową). Są bardziej spójne, logiczne, nie ma luk, historia ciekawa, jak dla mnie same plusy, a jeszcze pokazanie początków Nagini itp, było dla mnie wisienką na torcie.
Jesli już mają kogoś zmieniać to niech będzie to główny bohater. Przez 1 jak i 2 część wyglądał jakby cały czas się bał albo ( nie chcę nikogo urazić, ale takie odnosiłam wrażenie) miał jakieś problemy z otoczeniem, był na coś chory. W Filarach ziemi zagrał rewelacyjnie jednak rola w FZ niezbyt mu pasuje. Jest takim szarym, mdłym bohaterem a Grin wręcz przeciwnie. Z Deppem w tej roli dla mnie wątek z Dumbledorem miał sens. Widać było , że dobrze mu idzie gra i gdyby Johnny w świecie realny naprawdę był czarnoksiężnikiem przekonałby mnie do przejścia na swoją stronę. Zwierzeta bez niego leżą a Piraci nie mają po co nawet wchodzić do kin. Margot też za wiele tam nie zdziała.
Mi tam się podobają "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" i "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" Chociaż i tak bez Johnny'ego Deppa to myślę że ten odbiór nie będzie przez to lepszy wręcz przeciwnie.
Deep stał się zwyczajnie ofiarą polityki, czyli akcji "Metoo". Jego partnerka nie jest jakąś wybitną aktorką, więc postanowiła wybić się na roli ofiary w rozwijającym się ruchu ideologicznym. Dla aktywistów tej akcji była świetnym i rozpoznawalnym obiektem, a mataczenie i naciąganie faktów nie jest czymś nowym u ruchów skrajnych ideowo. Zrobiono burzę i pociągnięto Deepa do odpowiedzialności nie czekając na finał sprawy. A finał był taki, że jego związek z Amber był burzliwy i dochodziło w nim do wzajemnej przemocy. Po całej burzy wokół Deepa wyszło na jaw, że jego partnerka nie był biedną ofiarą, a brała czynny udział w eskalacji zdarzeń między nimi, a jednak brak jest konsekwencji wśród ludzi walczących z takimi sytuacjami. Nie jest to żadna nowość, tylko z reguły dotyczy zwykłych ludzi, więc o tym zwykle nie słychać. Brak konsekwencji jest dalej zauważalny z następnymi akcjami opartymi na ideologii. Czarni aktorzy próbujący się wybijać nie na umiejętnościach, a na kolorze skóry, czy walka z białymi aktorami, poprzez usuwanie ich z produkcji za podkładanie głosów pod postacie o innym kolorze skóry, czy narzucanie wymagań co do produkcji przez Hollywood, ograniczające wizje reżyserów i scenarzystów do pewnego schematu. To doprowadzi do zubożenia kinematografii. Moim zdaniem będzie coraz więcej kiczu o płytkiej fabule i kiepskiej grze aktorskiej, naszpikowanego efektami i promowanego przez Hollywood jako kino wybitne, bo zgodne z ich wytycznymi. W całej sprawie cieszy mnie to, że do ideowego szaleństwa najwyraźniej nie dołączył wieloletni przyjaciel Deepa, Tim Burton i prawdopodobnie jeszcze zobaczymy jeszcze kilka dzieł stworzonych przez ten wybitny duet.
Myślę , że wywalenie Deppa to najgorsza decyzja , jeszcze po Zbrodniach Grindelwada gdzie uczestniczył w tylu scenach . Nie była to by taka afera gdy wywalno go po 1 części . Jego nie zastąpi nikt inny , już nigdy nikt go nie zastąpi . Jak pomyśle Grindelwald to zawsze będe widzieć Deppa
Zmiana aktora nie podziała dobrze na serie która i tak nie zbiera zbyt entuzjastycznych ocen. Przez to ze został wywalony Depp nawet nie mam ochoty iść na kolejna cześć jak się pojawi... ciekawe czy będą udawać ze nic się nie stało czy np. Grindelwald wróci do postaci granej przez Farrella
To raczej wątpliwe. Gellert tylko przejął na chwilę wizerunek tej postaci która była pracownikiem ministerstwa. To była twarz tego pracownika. Nie wiadomo co się z nim stało prawdopodobnie nie żyje. Więc jeśli Farrell miał by go grać to było by tak bardzo pozbawione sensu i logiki ze aż by bolało.
@@corhydrae1899 tez uważam ze to nie byłoby dobre rozwiązanie, może po prostu wcieli się w zupełnie inna postać, ale myśle że dla niedzielnych widzów którzy aż tak nie śledzą serii wywoła to mały zgrzyt ze główny antagonista mimo ze jest tą samą osoba to w każdym filmie jest grany przez kogoś innego. Farrella można było jakoś fabularnie uzasadnić, ale co będzie z kolejnym wcieleniem?
Faktycznie równie dobrze mógłby "zawłaszczyć" kolejna twarz, mógłby przez to wyglądać zupełnie inaczej. W ogóle czytałem już jakieś wpisy podobno hah pracowników WB ze są inni kandydaci. Wymieniali Jamego Campbell Bowera (tego chłopaka co gra młodziutkiego Gellerta a prywatnie jest muzykiem - cholernie polecam) - dla mnie nonsens. On ma dopiero około trzydziestki. I musieli by naprawdę czarów użyć żeby go postarzyć. I jeszcze dziwniejsza propozycja to - Gary Oldman, tutaj też trochę kogoś fantazja poniosła chociaż kocham tego aktora chyba bardziej niż Deppa.
@@corhydrae1899 Obie wymienione opcje mi nie pasują 😔 chociaż podejrzewam ze będą szukać głośnego dużego nazwiska, które przyciągnie widzów do kin żeby jakoś zrekompensować brak takiego aktora jak Depp
Czekałam na Wasz filmik o tej sytuacji ;3 Ja nawet nie wiedziałam wcześniej, że Johny Depp się sądzi, także przykro, że już nie będzie grał. Dla mnie był super w tej roli :(
Mam wrażenie ze większość osób jednak nie pójdzie na fantastyczne zwierzęta właśnie przez to ze Depp nie będzie w niej uczęszczał....osobiście za bardzo lubię uniwersum, nie mniej czuje niechęć przez wywalenie aktora którego bardzo lubię i szanuje .
Nie podoba mi się decyzja Warner Bros. Johnny to jedyny powód dla którego oglądałam Fantastyczne Zwierzęta i mam teraz mieszane uczucia czy chciałabym iść na część 3 (bo jak już to dla Queenie, Vindy i Nagini, bo jestem ciekawa jej podróży do Voldemorta)... Czytałam że fani chcą żeby jego miejsce zajął Colin Farrell- tutaj też mam mieszane uczucia, bo jednak fajnie zagrał Graves'a...
Ja nie jestem zwolenniczka mocnego odcinania autora od jego pracy, ale w tym wypadku decyzja nie ma dla mnie sensu. Po pierwsze wydali już oświadczenie, że wierzą jemu, w dodatku kiedy sprawa była bardziej niejasna, a po drugie w tej sprawie jest dużo kontrowersji (np. że wyrok zapadł na korzyść Amber bo decydowała osoba jej przychylna) i raczej większość opinii publicznej obecnie przychyla się do tego, że to Depp był główna ofiarą, dzięki przedstawionym dowodom i zachowaniu Amber.
Slyszeliście coś może o tym że podobno Deep i Burton prowadzą rozmowy nad nową ekranizacja Rodziny Addamsów? Podobno pada też nazwisko Evy Green jako Morticii. Byłoby super jeśli to faktycznie dojdzie do skutku!
Moim zdaniem powinni się problemu doszukiwać w fabule filmu, która była tragiczna (moim zdaniem) w części drugiej. Zamiast tego wywalają doświadczonego aktora, który raczej ma więcej zwolenników niż przeciwników
Ha, ha. WB wywalił z produkcji Deppa? Jedyny powód oglądania dalej tego szajsu właśnie zniknął X"D Ogólnie mi się pierwsze Fantastyczne Zwierzęta podobały - a przynajmniej ta część ze zwierzętami... ta część z Grindewaldem i Obscurusem była najsłabsza. W drugiej części były może ze 2 sceny fajne i moim zdaniem Depp ledwo ratował obraz (no i postać Jacoba - uwielbiam tego gościa)... skoro jednak Deppa nie będzie w trzeciej części czyli nawet nie będę mogła sobie popatrzyć na ulubionego amerykańskiego aktora, żeby osłodzić sobie beznadziejność scenariusza, to w sumie nie mam powodu, aby oglądać dalej. Ciekawe, czy WB to uwzględnił, że wielu ludzi przychodziło do kina tylko z powodu tego aktora? XD
Johnny Depp to był jedyny powód dla którego oglądałam FZ bo szczerze fabuła mnie nie zadowala. Jestem ogromną fanką Deppa i uważam że jego prywatne nie Wpływa na to jak odgrywa swoją rolę a rolę Grindelwalda odkrywa wręcz bosko
Nie wiem jak inni, ale ja mam w d.... co kto robi prywatnie, jeśli swoją pracę wykonuje dobrze. U tego aktora nawet nie wiem co się dzieje, bo naprawdę mnie to nie interesuje. Podobają mi się wszystkie filmy z nim. Co do filmu, to oglądałam, podobał mi się, ale nie aż tak jak wszystkie poprzednie części głównej serii. Odniosłam po prostu wrażenie, że to wszystko było robione tylko dlatego, aby nadal "doić krowę", w której już mleko skończyło się na ostatnim filmie.
Ja się zastanawiam jak zamierzają zastąpić Johnnega Deppa (swoją drogą to chamskie że go zwalniają za jego życie prywatne, o którym do końca nie mają pojęcia) bo on i to jak wykonuje swoje role jest charakterystyczne, a z tego co kojarzę to w Harry'm Potterze jak i w fantastycznych zwierzętach nie zmieniano obsady a już na pewno nie jednego z głównych bohaterów. To tak jakby w 5 części Harry'ego Pottera główny bohater był nagle grany przez kogoś zupełnie innego. Było by to dziwne i bezsensowne. A dodatkowo Johnny Depp ustawił wysoko poprzeczkę swojemu następcy, który raczej temu nie podoła.
Nie jestem jakąś wielką fanką Fantastycznych zwierząt, ale "Grindelwald skradł moje serce" bardzo pasował do tej roli i świetnie ją odegrał. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam 😉
Erza teraz też się za dobrze nie pokazywał w prywatnych sytuacjach. Film po 5 latach od jednej części do kolejnej to napewno nie pomoże tej trzeciej części. Zgadzam się z czytaczem, też kupiłam scenariusz specjalnie po to by zrozumieć co się działo na koniec drugiej czesci
Ja osobiście bardzo lubię Fantastyczne Zwierzęta (nawet 2 mi się bardziej spodobała) chociaż nie jestem super wielbicielką uniwersum Harrego Pottera.. A ja nawet nie wiedziałam że Johny Depp gra w tym filmie :D, ale to niezmienia mojej opinii. Ten aktor moim zdaniem jest super, w sensie grał też Jacka Sparrowa i po prostu mu to wyszło prze genialnie... Więc szkoda że go nie będzie w 3 części filmu Fantastyczne Zwierzęta.......
Dla mnie Depp jest genialny i zawsze będzie. No kurła, nie oceniam aktorów pod względem ich życia prywatnego. Rowling się powtarza... Jakby nie patrzeć napisała 6 ksiąg o chłopcu, który co każdy tom idzie do szkoły, uczy się, a na końcu złol bez nosa chce go zabić i za każdym razem mu się nie udaje. Nawet w siódmym tomie.
Ja nie wiem jak można wgl patrzeć na prywatne życie aktorów o.O "nie ide na ten film bo aktor na problem z prawem" pomyślał sobie ktoś tak kiedyś? Nie wydaje mi się... WB odwaliło kaszane i tyle... teraz to dopiero będzie klapa bo wiele osób nie lubi jak w trakcie serii filmów zmieniają się aktorzy.
Johnny Depp jest świetnym aktorem i jako fan HP oraz piratów z Karaibów to smutno mi że nie zagra w fantastycznych zwierzętach 3 ani w następnej części piratów
Ja uważam że Deep jest dobrym aktorem i dobrze powiedziane, że dodał tej postaci głębi i charakteru jakiej zresztą ta postać potrzebowała. Prywatne życie to prywatne życie. I wg. Mnie nie powinno się przez taki pryzmat oceniać aktorów czy także pisarzy. Ich wybór, ich problemy. Bardzo mnie zasmucił fakt, że WB podjęło taka a nie inna decyzje ...
Gellert Grindelwald zagrany przez kogoś innego niż Johnny Depp to już nie Gellert Grindelwald. On wykreował tą postać i zrobił to genialnie, nie wyobrażam sobie tej serii bez niego i jak dla mnie to koniec fantastycznych zwierząt. Warner bros zachowali się nie fair w stosunku do niewinnego człowieka, który nie zasługiwał na takie potraktowanie. Dołączam do bojkotu i jeśli już zdecyduję się obejrzeć fb3 to na pewno nie z legalnego źródła
Moim zdaniem Johny Depp jest wart więcej, niż kosztów przynosi jego zatrudnienie. No ale wiadomo jaka jest sytuacja, Rowling nie pomaga, do tego zestarzała się, zrobiła bogata i wkurzająca, nic dobrego już nie napisze. A wytwórni nie opłaca się robić sobie wrogów i złą opinię.
Johnny wielokrotnie udowadniał, że słowa Amber były kłamstwami, że to ona była prawdziwym agresorem... decyzja WB to jakaś kpina... poza tym nawet patrząc na wątki w Fantastycznych Zwierzętach typu ujawnienie prawdziwej postaci Grindelwalda w pierwszej części serii pokazuje, że nikt inny nie powinien zastępować postaci, która ukazała się po ujawnieniu prawdziwej tożsamości...
Zawsze będę stać murem za Deppem. Nie rozumiem, jak ktokolwiek może wierzyć tej Amber, która robi tylko wokół siebie i tego wszystkiego, ogromny szum medialny. Rozumiem, że jeśli ktoś jest zwyrodnialcem, to każdy kto będzie o tym wiedział, nie będzie potrafił docenić jego geniuszu w innych dziedzinach życia, ale Johny nie jest zwyrodnialcem, tylko ma toksyczną byłą. Temu człowiekowi trzeba pomóc, wysłać go na terapię w jakieś ciche odosobnione miejsce, a jej dać zakaz zbliżania, a nie od razu rozwalać cały film.
Zdecydowanie tak jak Ty jestem fanem, który oddziela twórcę od dzieła. Myślę że WB zrobiło sobie tylko na niekorzyść rezygnując z Deppa. Idąc tym tokiem powinni się również pozbyć Rowling która myślę ma obecnie gorszą opinię publiczną niż Johnny.
to jest chore zeby w ten sposob WB sie zachowywal... a spoleczenstwo wcale nie lepsze... tak malo mowi sie o przemocy kobiet wobec mezczyzn a jak juz jakis otwarcie o tym mowi to nikt mu nie wierzy... nie wiemy gdzie dokladnie lezy prawda ale Johnny udowodnil ze Amber kilka razy go pobila, i co? i nic... nikt jej nie ubliza, owsze ponoc nie bedzie jej w kontynuacji aquamana ale litosci! on traci wszystko a ona sie smieje. zalosne.
Dokładnie. Było widać to na jednym nagraniu, że gdy miał napad szału i walił w szafki, ona mu dogryzała i wykrzykiwała coś w jego kierunku, czyli znęcała się nad nim psychicznie, gdy był w ciężkim stanie. Ta sprawa z rolą jest przez to najbardziej niesprawiedliwa. W złych związkach często przemoc nie stosuje 100% jedna osoba, a skoro wiemy, że on też był ofiarą, zabieranie mu roli za to co się działo, a nie za to co on konkretnie zrobił jest nie do zaakceptowania.
@@eevve9894dokładnie! On tez był ofiarą a mediom zależy tylko na taniej sensacji bo co lepiej się sprzeda jak nie znany i lubiany aktor bijący swoją żonę. A to że to ona się nad nim znęca to już nie ważne bo przecież jak to, żeby baba faceta biła? Chore to
Sam fakt że będąc z nią związku wrócił do swojego nałogu nieświąteczny o niej dobrze. Jak był z Vanessą Paradiss to nie pił.
Oni oboje są siebie warci i tyle.
@@Sannie789 kto po czyich plecach chciał robić karierę i jak mu nie wyszło to swoje flustracje wyładowywał na drugiej stronie?
Nie wyobrażam sobie kogoś innego w tej roli 😕
ja tak samo sobie tego nie wyobrażam :/
Dobra piszemy do WB żeby z powrotem dodali Johnn'ego Depp'a do filmu
@League of Legends-Wild Rift Ludwik dłógie włosy? Co? Jak? Jagby jak ty to sobie wyobrażać? Hmmm? Co??? CO?? HMMMM????
Nie wypalił nam film, wywalmy najlepszego zawodnika. Brawo, sukces murowany :D
Lepiej bym tego nie ujął
Taktyka ala Favre
A potem taki zdziwiony Pikachu: "Ale czemu ten film jest tak nienawidzony?" XD
Wywalenie Johnny'ego Deppa to jakby wywalić Daniela Redcliffe'a z roli Harry'ego na trzy ostatnie filmy.
+1
+2
+3
+4
+5
Johnny Depp byl jedynym powodem, dla którego chciałam obejrzeć nowe Fantastyczne Zwierzęta. Teraz to w sumie jest mi to tak wszystko jedno, ze byc może zobacze kiedy juz bedzie na Netflixie.
ale fantastyczne zwierzęta są na netflixie
@@elio2725 chodzi mi o trzecia część ;)
a ok nie zauważyłem słowa "nowe" :)
Mam tak samo jak Ty...
Ja też stwierdziłam, że nie pójdę do kina tylko zaczekam aż się pojawi na Netflixie 😆 dlatego między innymi FZ zaliczają taki spadek $$- zarobek liczy sie z premier filmowych i sprzedanych biletów kinowych
Bez sensu. Wiem, że ma teraz problemy w życiu prywatnym, ale on był najlepszym bohaterem. Według mnie Warner Bross teraz mocno straci. Mimo to nie widzę tego bez niego. No i ciekawe kto teraz zagra Gellert'a.. Według mnie ucierpią teraz bardziej niż gdyby go zostawili.
Tak zostawmy słynnego żonobijcę. No sorry ale to marketingowa wtopa. Mads Mikkelsen jest w trakcie negocjacji do roli i w sumie to nawet lepiej. Warner mógł zignorować sprawę gdy to były tylko pomówienia ale teraz to orzeczenie sądu no z tym trudno walczyć.
@@alexpiperhalliwell ale on nie jest żonobijcą. Zresztą nie wiem kto normalny sugeruje się artykułami z The Sun - to jak sugerować się artykułami z Super Expressu
Nie straci, bo gynocentryczne spoleczenstwo będzie popierać kazdy akt przemocy wymierzony w stronę mezczyzny
Jest już w necie odpowiedź kto
co nie zmienia faktu że 1 była dobrym filmem
Ta sytuacja przypomina mi trochę to co się działo że Strażnikami Galaktyki i Jamesem Gunnem. Najpierw go zwolnili za "błędy młodości", fani się oburzyli, a za jakiś czas reżyser wrócił na swoje stanowisko. Mam więc nadzieję, być może głupią, że z Deppem będzie tak samo.
Czy teraz wyszła drama z aktorem grającego Starlorda, wywołana przez aktorów Hulka i Iron Mana . Kiedy osoby z filmów Kapitan Marvel i Czarna Pantera były zalewane hejtem to żaden aktor z innych filmów Marvela nie stawił się za nimi.
To inna sprawa. W sytuacji Gunna to tylko screeny starych tweetów za które przepraszał wielokrotnie. Poza tym wiele osób go poparło. Depp po sprawie sądowej może być oficjalnie nazywany żonobijcą czy damskim boxerem. To marketingowa wtopa inaczej mówiąc. Trzeba wspomnieć że jego batalia z Heard się nie skończyła i znając życie będą się ciągać po sądach jeszcze trochę. Już ogłoszono że Mads Mikkelsen jest w trakcie negocjacji i tu przynajmniej wygląda to lepiej.
Ta rola zagrana przez kogoś innego będzie obca i będzie kontrastować w nieprzyjemny sposób z innymi postaciami.
Ej ale ty wiesz że casty często się zmieniają? Tak powiem ze Dumbledore też został zamieniony po dwóch częściach. Nie zrozum mnie źle, bez deppa jakoś mam mniejsze chęci na oglądanie następnych części ale no nie skreślam, to zawsze boli ale się zdarza
@@ivaneushvicious2601 proszę cię, nie porównuj przymusowej sytuacji spowodowanej śmiercią aktora do durnego widzimisię wytwórni, która nie jest nawet podyktowana logicznym myśleniem. Pozbywają się jedynego jasnego punktu swojej serii.
Podejrzewam że wróci Colin. Grindelwald po tym wszystkim uzna że znów musi się ukrywać albo coś podobnego..
@@ivaneushvicious2601 a wiesz, że Dumbledore został zmieniony bo niestety aktor zmarł a nie dlatego, że nie pasował do kolejnych części
@@martamjdg386 @RetroMan ale ja porównałem tylko te sytuację id technicznej strony xD to po pierwsze a po drugie Richard Harris został został zamieniony z powodu pogorszenia stany zdrowia, nie śmierci. Zmarł gdy 3 część była już nagrywana z Gambonem z obsadzie. To tylko tak dla ścisłości co do powodu zmiany aktora
johny depp jako Grindenwald dla mnie to mistrzostwo świata i nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli. Według mnie oglądalność nowej części bez Johnego będzie z 2 razy mniejsza
Brak mi słów. Serce mi piekło... On był światełkiem tej produkcji...
Uwielbiam Deppa jako Grindelwalda. Na początku tak jak ty byłam sceptyczna, ale uważam, że świetnie wpasował się w tę rolę. To zdecydowanie najjaśniejszy punkt drugiej odsłony Zwierząt. Owszem, niektórzy ludzie starali się bojkotować film, ale jeżeli twórcy myślą, że głównym powodem kiepskiego box office jest sam Depp, to tylko pokazuje, jak strasznie są zaślepieni. Wadą tego filmu jest przede wszystkim kijowa fabuła, a co za tym idzie sama Rowling. To ona tu jest największym problemem. To jej ostatnio najbardziej się obrywa za jej komentarze i to przez nią ludzie nie pójdą do kina na trzecią część (o ile w ogóle powstanie...). Moge sie zalożyc ze trzecia część przyniesie jeszcze niższy box office, bo teraz ludzie juz stracili calkowicie zainteresowanie tą serią. Po 1 przez bałagan, którą była druga część, po 2 przez Rowling, a po 3 przez wywalenie Deppa, który dla wielu osób, nie tylko dla ciebie i mnie, był najlepszym punktem tego filmu. Wniosek więc jest jasny - jakkolwiek to brutalne, powinni zaprzestać dalszego kręcenia Zwierząt, bo tego szajsu już nie da się naprawić.
Jak się okaże że jest niewinny, to dopiero, WB spadnie z PR rowerka.
no tak trochę jest niewinny? to nie jest jakaś tajemnica?
@@MsKm373 Jeśli przegrał to oficjalnie "jest winny", przynajmniej w świecie medialnym.
Oskarżano go o przemoc, a na jednym wideo, które puściła jego dziewczyna nagrane było jak Johnny ma atak złości i wali w blaty, a ona go dręczyła słownie i wykrzykiwała do niego prowokacje, czyli znęcała się nad nim psychicznie, gdy miał słaby stan psychiczny. Ewidentnie widać, że przemoc była obustonna, ale bardzo obustronna, bo mówił, że ona też go biła a ona nie potrafiła temu zaprzeczyć, czyli nie była przygotowana na takie pytanie i wyglądała na osaczoną, czyli to potwierdza, że to prawda, i widać, że ona też była bardzo agresywna i potwierdzają to też nagrania, czyli wszystko się łączy. Ktoś kto jest zastraszany przez inną osobę nie jest w stanie się bronić psychicznie, a ona w większości wywiadów była pasywno-agresywna i czuła się atakowana, gdy ktoś ją pytał o to co ona robiła itp., a to już udowadnia, że ona też się nad nim pastwiła na pewno psychicznie (to widać z nagrań) i biła go (o tym mówił Depp), a na pewno nie jest to nie niemożliwe z jej agresją, nawet jeżeli nie ma nagrań.
W sytuacji, gdy ona robiła mu takie rzeczy jest raczej pewne, że był w takich sytuacjach agresywny, ale to był raczej tz. cykl przemocy, a nie sytuacja, gdzie jedna osoba jest bezwładną ofiarą drugiej. Czyli wina nie może leżeć 100% po żadnej ze stron. Nie można też określić która bardziej się znęcała, bo w takich relacjach nie jest to możliwe. Ale oskarżano go o stosownie przemocy, w domu gdzie ona tak samo się nad nim znęcała. Tutaj nie można powiedzieć czy ataki Johnny'ego nie były zwykle lub zawsze odpowiedzią na to gdy ona mu ubliżała i przez to nie można tego uznać za "bycie winnym". Bo to obelżywy związek, a nie bycie ofiarą jednej osoby. W takiej sytuacji nie można to oskarżać.
@@justyna9974 przegrał sprawę ze szmatławcem The Sun (który nazwał go żonobijcą albo coś podobnego i to był pretekst), a nie sprawę o rzekome pobicie Amber.
@grażyna pies Ale przeciw żonie wygrał. Przegrał sprawę o zniesławienie.
Widzę w tej roli Karolaka.
jedyny słuszny wybór !
Smutno się robi, jak się na to patrzy 😢 Mogliby chociaż postarać się rozdzielić życie prywatne Johnnego od zawodowego. Jest świetnym aktorem i żadna drama na to nie wpłynie, a psychicznie tylko człowieka zniszczy 😓 Super podsumowanie tego tematu! 💓
Szkoda bo nie wyobrażam sobie kogoś innego w tej roli 😔
Ja tak samo
Moim zdaniem, Rowling sama się podtapia. Ewidentnie, jak wielu innych twórców, cierpi na to, że nie umie się rozstać z postaciami, które stworzyła.
Osobiście uważam, że pierwszy film Fantastycznych zwierząt był bardzo pozytywną próbą poszerzenia świata czarodziejów o coś więcej niż Hogwart i ulicę Pokontną. Pierwszy film, przynajmniej dla mnie, nie potrzebował już kontynuacji - opowiadał konkretną historią - proste, przyjemne kino familijne.
Zbrodnie Grindewalda są wynikiem kilku złych decyzji. Po pierwsze - Nie opowiadają nic. Film jest doskonale pozbawiony fabuły, bo autorka zamiast opowiedzieć historię - przygodę w magicznym świecie od początku do końca, zatrzymała się na wstępie, bo przecież w perspektywie ją jeszcze 3 filmy, więc nie ma sensu zasypywać odbiorców nadmierną ilością informacji...... szkoda, że trzymano się tej idei aż za bardzo. Po drugie - ewidentne i tanie granie na sentymencie potterowców, których przecież powinnością jest się rozkleić np na lekcji z boginem :) Problem w tym, że dwugodzinna litania easter-eggów jest nudna po 15 minutach, zwłaszcza dla osób, które nie znają książek na wyrywki (a tak, SĄ tacy i to całkiem dużo). Po trzecie - tło produkcji i osobiste niesnaski Rowling i Deepa. Przy tym drugim uważam za świństwo pozbywać się bardzo dobrego aktora, który był w stanie udźwignąć film pomimo braku scenariusza i zrobić to jak bardziej profesjonalnie.
Chodzi mi o to, że jak film się nie broni sam z siebie, to wszelkie bolączki i niedociągnięcia tła produkcji wychodzą na wierzch i ciągną całość na dno. Wielka szkoda, bo prywatnie bardzo podobała mi się wizja przygody w świecie czarodziejów, bez Harrego Pottera i spółki. Ale jeśli ma wyglądać jak dwu godzinny maraton monologów, które same z siebie nie wiele wnoszą, bo fabuła i tak stoi w miejscu, a - pomimo tak namiętnego tłumaczenia wszystkiego - wymaga się całkiem sporej wiedzy z zupełnie innej serii jakby nie było.... to lepiej zostańmy przy tym co jest i jest jako tako znośne.
Pozdrawiam :)
Mnie zaskoczyła i zasmuciła wiadomość o odsunięciu J. Deppa z produkcji Fantastycznych Zwierząt. Zastanawiająca jest ta niekonsekwencja wcześniejszego poparcia jego osoby i oddzielenie prywaty od spraw zawodowych,a teraz podjęcie decyzji, która temu zaprzecza.. próba zadowolenia części społeczeństwa i szukanie kozła ofiarnego?
Czekam na dalszy ciąg wydarzeń...
Pozdrowienia dla Czytaczowej i Czytaczątek 💙
Jedna kobieta i tak jest w stanie zniszczyć komuś życie i karierę... smutne jak fałszywe oskarżenia rujnują człowieka
Nie wiadomo czy fałszywe. Zostawmy ten temat, bo tylko oni wiedzą co tak naprawdę się działo.
@@olakeska7908 skłaniam się w stronę jej winy, ma historię związaną z przemocą domową, plus mowa ciała podczas składania zeznań mówi wszystko. Aczkolwiek rozumiem, że nie chcesz się opowiadać za żadną ze stron
@@olakeska7908 no jej dowody pobicia nie mają poparcia medycznego czy jakoś tak, a Depp ma poparcie w postaci nagrań
@@olakeska7908 jeśli ten człowiek jest tak okropny jak go Amber opisuje to czemu byłe jego partnerki stają po jego stronie.
Jak straszne jest to, że takie rzeczy niszczą wszystko, psychikę, życie, finanse i przyszłość.
Bo spójrzcie na Deppa. Odkąd się z nią związał stracił ta Iskrę w oku. Wygląda jak by przez 5 lat postarzał się o 15.
@@kateausten6450 super. Jednak znasz ich osobiście wiesz co tam się dokładnie działo?
o nieee johnny depp podtrzymywał ten film
Johnny Depp**
@@magdarogoda7672 dziękuje za poprawę❤️
Moim zdaniem prawda z tego procesu leży po środku - i Amber i Depp są lekko problematyczni. Po prostu razem stworzyli niezłe combo :D
Problem jest taki, że Depp został poproszony o rezygnację z roli w Fantastycznych Zwierzętach ale Amber o rezygnację z roli w Aquamanie 2 już nie. Gdzie tu sprawiedliwość? Bardzo mnie to razi powiem szczerze i tak jak na Aquamana poszłam do kina tak na 2. część się chyba nie wybiorę bardziej ze względu na niespójność decyzji PR-owych twórców niż samego życia prywatnego aktorów/aktorek.
Mnie tam to nie dziwi. Traktowanie kobiety lepiej niż mężczyzny to nie jest nic nowego, temat przemocy kobiety wobec mężczyzn jest od dawna umniejszany do roli czegoś co nie istnieje bądź jest to bardzo rzadkie zjawisko podczas gdy z badań CBOSu(zapomiałem jak się poprawnie pisze te nazwę) wynika, że ponad 50% przemocy domowej to przemoc wobec mężczyzn.
Poza tym, ludzie wychodowali sobie taką mentalność, że "kobiety nie można uderzyć nawet kwiatkiem", ale jak kobieta bije faceta patelnią to jest jak najbardziej ok.
@@czujesiekrzesem5285 zgadzam się, nie wiem tylko jak duży jest procent przemocy wobec mężczyzn. Tego typu badania też nie zawsze mają wiarygodna próbkę. Z tego co widziałam mój promotor z UJ Przemysław Piotrowski ostatnio udzielił wywiadu na temat przemocy domowej wobec mężczyzn dla wysokich obcasów. Warto sobie poczytać żeby uświadomić sobie problem jaki mamy.
PS absolutnie fantastyczny nick. xD
@@martaf3967 przeczytałem ten wywiad i nawet mądrze mówi, w większości jednak nie jest to nic odkrywczego dla osób trochę zaznajomionych z tematem, jednak dla osób niezmaznajomionych z nim ten wywiad może być przydatny.
Co do procentu przemocy wobec mężczyzn, biorąc pod uwagę statystyki podawane przez policję oraz badania CBOSu myślę, że możemy założyć, że ten procent wacha się pomiędzy 12%, a 50%(chociaż jest to zaokrąglona liczba, procent podawany przez CBOS to podajże 48% lub 49%). Podsumowując, procent przemocy kobiet wobec mężczyzn z pewnością jest większy niż 12% jednak prawdopodobnie niższy niż 48%-49%.
I dzięki za pochwałę nicku
Podobno twórcy Aquamana rozważają wywalenie Amber. Powstała nawet internetowa petycja, aby to zrobili. I szczerze mam nadzieję, że tak się stanie. Depp stracił już rolę w nowej części Piratów i Fantastycznych zwierzętach. A Amber należy się wywalenie z obsady
Podejrzewam, że gdyby teraz Deep wrócił, to sprzedaliby więcej biletów, niż w pierwszej i w drugiej części razem xD
właśnie
tylko chce powiedzieć że jeszcze inną genialną ,,rzeczą" w FB CoG była postać Lety Lestrange
A Gellert Grindelwald jest taką genialną postacią że chyba dołączyłabym do niego xD
O tak. Mam tak samo! Totalnie rozumiem jego retorykę
Również bym dołączyła
Wy wiecie że jak palnął tą mówkę to kłamał? Nie słyszeliście co wcześniej mówił o mugolach? "woły robocze przydają się wszędzie" czy jakoś tak
Kłamał ale gdybym była na tym spotkaniu i nie wiedziała że kłamie też bym do niego dołączyła
@@nimfadoratonks9429 no w sm to ja też
Absolutnie się z tobą zgadzam, ująłeś wszystko w punkt, nic dodać nic ująć
jak to Więzień Azkabanu prawie na samym końcu w box office? to najlepsza część dla mnie! :D
No i producenci uznali, że ze względu na popularność samej książki, filmowi nie zaszkodzi wrzucenie go do kin w najbardziej beznadziejnym okresie. Sądzili, że będzie bezkonkurencyjny i rozbije bank. Dla mnie wynik WA potwierdza, że nawet najlepsze rzeczy nie obejdą się bez dobrego marketingu i nie obejdą pewnych uwarunkowań rynkowych :D
Mnie dziwi, że Książę Półkrwi jest tak wysoko. Film praktycznie obok książki nie stał :D
A dla mnie rzeczywiście najmniej lubiana 🙂
@@StrefaCzytacza Pamiętam,że byłam na tym filmie z tatą w czerwcu. Koniec podstawówki,długi weekend z okazji Bożego Ciała. Podobała mi się ta część,a potem polubiłam ją nawet jeszcze bardziej,gdy pojawiały się kolejne filmy. Za Czarą Ognia czy Księciem Półkrwi do dziś za bardzo nie przepadam. Nie sądziłam,że Więzień miał takie słabe wyniki. Wydawało mi się,że dla fanów to jedna z bardziej lubianych i cenionych części w serii. Dla mnie to akurat miłe wspomnienie,że ten film wszedł w takim czasie,było ciepło,wolne dni w szkole czy pracy,mogłam spędzić czas z tatą,dobrze się bawiliśmy na tym filmie. Jeśli dobrze pamiętam to 1 i 2 część weszła zimą,potem 3 właśnie maj/czerwiec,4 na jesieni,5 i 6 chyba w wakacje,a 2 ostatnie też jesień.
@@StrefaCzytacza a ja nie rozumiem dlaczego przełom maja i czerwca to najgorszy okres na premiery? Od czego to zależy?
WB: dej uniwersum.
też WB: ale bez autorki.
jak dla mnie to jest strzał w kolano johnny depp tak dobrze wyykreował swoja postac w fantasnycznych zwierzetach i nie da sie zastapic deppa sam nie moge sie doczekac kolejnej czesci ale to nie bedzie to samo :/
Zgadzam się z tobą 😁
Życie prywatne aktorów jest właśnie takie - prywatne. I mam je gdzieś tym bardziej że to jest wszystko takie mętne i tak naprawdę guzik wiadomo bo widać tylko to co się powiedzmy wyśliznęło. Mnie bardziej obchodzi klasa aktora i to jak wciela się w daną postać. Deep jest świetny... WB dużo straci na tej decyzji.
Ale po prawdzie szkoda mi też aktora którego wybiorą do tej roli... Będzie miał naprawdę ciężko...
Depp wymiatał i się go pozbyli
Gratulacje 🤦
Depp był najjaśniejszym punktem "Zbrodni Grindewalda", nie wiem czy są w stanie go godnie zastąpić - ta charyzma to coś, czego od tej postaci wymagałam. Johnny był genialny. Są plotki, że zastąpi go Mads Mikkelsen, myślę, że mógłby dać radę ale to nadal nie będzie Johnny. Zastanawiałam się, czy Colin Farrell nie mógłby przejąć tej roli, jako powrót twarzy pod którą Grindewal już się chował.
Nie podoba mi się zachowanie Warner Brosa, Depp przegrał sprawę z "The Sun" nie z samą Amber - to znacząca różnica. Straszne jest, jak w ostatnim czasie można zniszczyć człowieka bez wiarygodnych dowodów - wciąż nie mogę przeboleć sprawy Kevina Spaceya.
Szczerz mówiąc nie dałam rady obejrzeć Zbrodni Grindelwalda do końca film najpierw mnie zanudził a potem był zbyt chaotyczny, ale było widać jak świetnie radzi sobie Johny Depp w tej roli chociaż w pierwszej części byłam sceptyczna ale gdy zobaczyłam go w 2 części wiedziałam że nie mogli wybrać lepszej osoby do tej roli. Dlatego też zaskoczyło mnie że z niego zrezygnowali, nie interesuje mnie też jego życie prywatne chce po prostu zobaczyć film. Myślę też że nie zobaczymy 5 filmu 4 może ale wątpię aby JK Rowling już przy nich pracowała zwłaszcza przez te kontrowersje. Chociaż chciałabym zobaczyć jakby wyglądał film bez wkładu Rowling wyreżyserowany przez fana HP.
Ja czytaczu nam takie samo zdanie jak ty.Depp grał bardzo dobrze Grindelwolda i to mi wystarcza, tak samo jest w przypadku Rowling. Byle by tworzyła dobre opowieści i tyle. 👊
Dla mnie pierwsza część była super. Pierwszy raz bohater był zwykłym gościem, który po prostu pojawił się w złym miejscu i o złym czasie.
I gdyby zachowali klimat pierwszej części i co najwyżej poprawili to co nie zagrało w niej wówczas byłaby szansa na coraz lepsze produkcje.
A tak, zmieniają teraz obsadę, wcześniej wyjechali z nostalgią. Dumbledore mógł się pojawić, w końcu jego i Grindewalda historia była powiązana, reszta to po co? Dla smaczków i ester eggów nie idziesz do kina. Tego najprędzej przy drugim podejściu będziesz szukać, a tak tylko przypadkiem wychwycisz.
pierwsza też mi się bardziej podobała, w drugiej najbardziej mnie wkurzyło wymyślenie Dumbledore'owi brata z dupy który w ogóle w żaden sposób nie jest spójny z książkami.
@@dawidmlodystach4413 no właśnie, mieszanie w świecie tworząc dziwne luki w historii
Pierwsza część chyba w całości była spójna :)
Mam podobnie - dla mnie jedyną zaletą tego filmu jest Grindelwald i Johny Deep wcielający się w niego. Ani jednej, ani drugiej części nie byłem w stanie zdzierżyć, obejrzałem w sumie tylko fragmenty z Grindelwaldem. Postać głównego bohatera jest tak miałka i nijaka, że nie mogę się przemóc żeby oglądać pozostałe sceny...
Do tego dochodzi tak nijaka fabuła, która w sumie nie wiadomo o czym jest. Gdzieś w tle są istotne wydarzenia, ale cała akcja toczy się wokół jakichś pierdół.
O wiele lepiej i prościej byłoby po prostu stworzyć filmy na temat Grindelwalda, gdzie on/Dumbledore byliby główną postacią.
Najwyższy czas zakończyć tę nieudaną serię i skupić się na nowym projekcie. Warner mógłby pójść po rozum do głowy i przygotować scenariusze pod trzy porządne filmy będące jedną wielką całością. Huncfoci? Założyciele Hogwartu? Ten świat jest tak szeroki, że gdzieś w nim drzemie jeszcze pasmo materiałów na gotowe arcydzieło.
jako wielka fanka Fantastycznych zwierząt i wielka fanka Deepa jest mi niezmiernie przykro, że nie będzie go dalej w tym filmie :(
Jak dla mnie wywalenie Deppa z obsady to absurd. I jeśli ten film nr3 będzie klapą to tylko i wyłącznie z tego powodu, bo ten aktor był jedyną rzeczą, która skłoniła mnie do obejrzenia obydwu filmów. On jak i Helena Bonham Carter potrafią zagrać każdą rolę, dosłownie każdą, także wariatów, więc nie zdziwię się zupełnie jeśli dowiem się że a tym trzecim filmie koniec. Ale z drugiej strony to nie jest przecież pierwszy taki przypadek u tego producenta. Warner Bros chciał w pewnej chwili nawet pozbyć się Radcliffe'a z powodu takiego, że latał z gołym tyłkiem w teatrze. Chyba każdy może sobie wyobrazić jak badziewnymi filmami byłyby ostatniej dwa "Insygnia Śmierci", gdyby pozbyto się tego aktora. I myślę, że teraz będą mogli się o tym przekonać co to znaczy dla produkcji wytrzasnąć aktora światowego, to przecież nie jest jakaś Kożuchowska. A jeśli się uprzeć, to naprawdę te filmy "Fantastyczne Zwierzęta itd" powstały według mnie nie potrzebnie. Ciśnięcie hajsu, rozumiem że ktoś chciał pociągnąć to dalej i jakby postać Grindelwalda jest jak najbardziej w porządku jako pomysł na filmy, ale wykonanie... Rowling według mnie nie nadaje się do pisania scenariuszy. I nie powinna się tego tykać.
Osobiście bardziej podobały mi się "Zbrodnie Grindelwalda", 1 część nie była dla mnie na tyle... Poruszająca, wciągająca.
Właśnie ze względu na Deppa i Ezrę Millera poszłam do kina na FZ, więc... Strasznie ubolewam nad tym. Na 3 część raczej będę czekała dłużej niż wyjdzie do kin, to będzie mój mały bojkot 😂
Wprost nienawidzę mieszania prywatności z pracą, a tu się właśnie to dzieje, a biorąc pod uwagę jak cudownym aktorem jest Depp, film mocno ucierpi... A i widok innego Grindelwalda będzie ciosem dla moich oczu i uszu.
Uwielbiam Deppa i jego rola w "Fantastycznych zwierzętach" zdecydowanie działa na plus dla filmu.
Natomiast mam chorą satysfakcję z tego, że być może DC wyrzuci Amber z Aguamana - w końcu karma wraca ;)
Przypuszczam, że chyba czeka nas reboot filmowej serii. Jednakże nie do końca taki, jaki można było się spodziewać (od razu zaznaczam, że to tylko moje dywagacje i pewnie się mylę).
Za "Fantastyczne Zwierzęta" odpowiada Rowling i pewnie przy następnej części będą jakieś protesty. WB prawdopodobnie ją odsunie lub anuluję film.
A co do rebootu to została zapowiedziana gra - "Dziedzictwo Hogwartu" ("Hogwarts Legacy") . Przypuszczam, że jest to wybadanie czy fani zechcą uniwersum Harrego Pottera bez Harrego Pottera.
Gdyby gra ukazała się sukcesem, to pewnie pojawi się serial aktorski dziejący się w podobnym czasie (bez udziału Rowling), anime (bez udziału Rowling), komiksy (bez udziału Rowling) etc.
I tak krok po kroku stworzą sobie uniwersum Pottera (bez udziału...), które będzie można eksploatować na wielu płaszczyznach niż gdyby to był sam Harry.
Pewnie, jak sprawa z Rowling ucichnie to doczekamy się nowej interpretacji siedmiu książek ( kto czytał "Kolor Magii" ten wie czemu nie można wymawiać liczby os...), ale jako część nowego uniwersum.
Oczywiście, to tylko moje przypuszczenia i mogę się mylić :)
Moim zdaniem pierwsza część była naprawdę przyjemna jako ciekawostka choć kolejna część jest raczej średniawa. Teraz uważam, że bez tego aktora kolejne części będą naprawdę słabe, zwłaszcza, że producenci nie są wstanie rozróżnić życia prywatnego człowieka od jego zdolności aktorskich.
Kocham świat Harry'ego Pottera... zaczytuję się w fan-fiction... filmy uważam za mocno średnie, ale po latach budzą sentyment (; Za to Fantastycznych Zwierząt nie widziałam i nawet nie odczuwam jakiejś nieodpartej chęci (aczkolwiek ostatnio wypozyczylam z biblioteki scenariusz, z tym że... leży drugi miesiąc, nieruszony).
Johnny Depp to jeden z moich ulubionych aktorów, a nie wiedziałam nawet, że gra w drugiej części! Przyznam, że to mnie zachęciło do obejrzenia (: I znając jego styl, nie oglądawszy filmu, z pewnością mogę stwierdzić, że pod względem aktorskim trochę strzelili sobie w kolano. Poza tym... widziałam wczoraj mnóstwo komentarzy widzów FZ, bolejących nad utratą Deppa. Ci widzowie to dzieci/młodzież - którzy nie interesują się przepychankami z prywatnego życia aktora (; I wydaje mi się, że stanowią dość spory procent wszystkich widzów serii.
Czytaczu! Taka mała 'rada' na koniec. Nie wymawiaj na filmach słowa 'koronawirus' - obniża to statystyki, film jest gorzej pozycjonowany, sam wiesz, o co chodzi.
Pozdrawiam Ciebie, Czytaczową i Czytaczątka ((:
mi się wydaje, że *fantastyczne zwierzęta* są naprawde wspaniałe, muszę przyznać że postacie bardziej polubiłam niż te z hp, ale ta seria nie ma szans przez zły czas i moment wypuszczenia. *harry potter* miał to swoje -pierwsze wspaniałę wrażenie, a na fb wpadły te wszelakie problemy. mam jednak nadzieję że dokończą to wszystko i kopną jkr (metaforycznie), bo to ma naprawde potencjał
Zgadzam się z Tobą, nie wyobrażam sobie kogoś innego w tej roli.
Podzielam Twoje Czytaczu zdanie częściowo. Mnie też nie interesuje życie prywatne aktorów i innych artystów ale tylko do pewnego stopnia, dopóki nie przekroczą oni czerwonej linii - nie chciałabym czytać książki skazanego pedofila czy oglądać na ekranie gwałciciela. Tak jak w życiu nie przeczytam żadnej książki Ziemkiewicza po tym, jak publicznie wypowiadał się ostatnio o protestujących kobietach. Bardzo jaskrawe przejawy obrzydliwych poglądów bądź czynów artysty odrzucają mnie nawet jeśli w dziele ich nie widać, nie mam ochoty wspierać swoimi pieniędzmi takich ludzi. Jednak w przypadku Deppa sytuacja nie jest w 100% jednoznaczna, sprawę o zniesławienie przegrał, ale jego byłe partnerki stanowczo mówią że nie jest on przemocowcem, za to dowody i zachowania Amber Heard świadczą przeciwko niej. Ten związek był niezdrowy raczej z obu stron i jeśli faktycznie poddawać kogoś ostracyzmowi, to także i tym bardziej Heard - jestem oburzona że Deppa wyrzuca się z produkcji na podstawie przegranego procesu z tabloidem, a Heard będzie niedługo brylować w Aquamenie 2, produkcji TEJ SAMEJ WYTWÓRNI! Komuś me too weszło za mocno :/ i teraz najwyraźniej każde oskarżenie wobec mężczyzny jest traktowane jako z góry prawdziwe. Druga część Fantastycznych zwierząt miała wg mnie tylko dwa plusy - Deppa i Jude'a Lawa, scenariusz był po prostu fatalny. Na trzecią część się nie wybiorę, Aquamena 2 raczej też nie obejrzę o ile faktycznie zagra w nim Heard (mimo że pierwsza część bardzo mi się podobała), ze względu na rażącą niesprawiedliwość wytwórni.
Johnny był naprawdę kluczowym aktorem w całej tej serii. Odgrywał swoją rolę genialnie, postać Grindelwalda po prostu nabierała dzięki niemu jakiś barw i widać, że odbijał się od reszty. Nie lubię mieszania prywatnego życia z pracą, teraz ma to niby o wiele większe znaczenie, jednak... Należę także do LGBT i prawda, uderzyły mnie słowa Rowling i straciła w moich oczach jako osoba, ale jako pisarka dalej jest kimś ważnym w moim życiu, bo stworzyła serię, na której tak praktycznie to się wychowałam.
A co konkretnie powiedziała co Cię tak dotknęło, bo szczerze mówiąc nie jestem w temacie, a wydaje mi się że opinia z że tak powiem pierwszej ręki mogła by rzucić na tą sprawę dla mnie trochę światła 🙂
@@krystianadamus3663 mam bliskich przyjaciół, którzy są transpłciowi, doskonale znam ich bardzo trudną już sytuację, problemy psychicznie wywołane przez różne przykre doświadczenia. Rowling np.: udostępniła post ,,LGB but without T", pisała, że np.: mężczyźni transpłciowi to dziewczyny, które nie czują przynależności, czy że terapia hormonalna jest bardzo szkodliwa i nie powinno się jej używać, kiedy jest to ostatnie wyjście dla osób transpłciowych, czy niebinarnych, by czuły się dobrze z swoim ciałem. To wszystko się zaczęło od postu, w którym pisano o problemach menstruacyjnych różnych ludzi, uwzględniając w tym dokładnie osoby transpłciowe, nonbinary, jednak Rowling ironicznie napisała, że nie może sobie przypomnieć słowa kobieta. Z perspektywy osób cispłciowych, czy po prostu niezaangażowanych w sprawę osób transpłciowych może się to wydawać dosyć błahe, jednak, kiedy wielki autorytet dzieciństwa nagle neguje twoje istnienie, nie zgadza się na jedyną drogę, która może ci pomóc, czy jest tobie przeciwna, bo chcesz zrobić coś, by czuć się dobrze... To nie jest miłe.
@@zuziakosciuczyk5094 No fakt, nie było to najtrafniejsze z jej strony przyznaję, delikatnie mówiąc, i wydaje mi się, że nie widzi ona za bardzo różnicy między ludźmi transseksualnymi, a transgenderowymi, a różnica jest kolosalna, bo jedni tak jak napisałaś spotykają się z dużą ilością problemów i fizycznych, medycznych i psychicznych i moim zdaniem powinni być otoczeni szczególną troską i pomocą (z resztą jak każda osoba z tego rodzaju problemami natury fizyczno-psychicznej) w osiągnięciu celu jaki chcą osiągnąć, a osoby transgenderowe nie mają jednego celu tylko na bazie trendu wymyślają sobie co im w danym dniu pasuje, przez co robią bardzo słabą nazwijmy to 'reklamę' ludziom z faktycznymi problemami, ponieważ duża część społeczeństwa patrzy na nich jak na osoby, które po prostu mają dziwne kaprysy i same szukają sobie problemów, a że nie rozróżniają tych dwóch pojęć to wrzucają wszystkich do jednego worka i nawet nie w pełni świadomie ale jednak w najlepszym razie bagatelizują problemy osób transseksualnych a w najgorszym razie nawet je wyszydzają co rzeczywiście może być dość krzywdzące i wydaję mi się że w tym wypadku mogło zajść właśnie tego typu zjawisko, bo aż nie chce mi się wierzyć, że mając na ten temat wystarczającą wiedzę ona na prawdę by tak napisała, a jeśli tak no to faktycznie dramat, także dzięki za odpowiedź, w końcu jest dla mnie trochę jeśniej w tym temacie 🙂
Strasznie mi żal Deep’a, bo uwielbiam go za role Jacka Sparrow,a :((
Pomimo, że jestem fanką Harry'ego Pottera i tego całego świata magicznego, przez to, że Depp nie będzie grał to straciłam chęć do obejrzenia trzeciej części. Nie wyobrażam sobie nikogo innego na to miejsce, choć może kiedys się przekonam...
Kocham cię i dziękuję że to napisałaś
Uważam, że fantastyczne zwierzęta bez Johnny’ego będą klapą
Nawet z nim były klapą ale teraz będą jeszcze większą.
No szkoda i to mega ogromna szkoda 😭😭😭
Super streszczona i przedstawiona obecna sytuacja "Fantastycznych Zwierząt", brawo 👏👏👏
Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy oceniają twory Rowling czy Deppa (w postaci ról przez niego granych) po tym, co myślą, czy jak się zachowują. Stworzyli genialne uniwersa, które pokochały ogromne ilości widzów i czytelników. Mieli w sobie na tyle oryginalności, żeby do tego sukcesu dojść, a wchodzenie w ich życie prywatne z butami, to moim zdaniem jakaś kpina. Nie widzę sensu doszukiwania się podtekstów czy innych rzeczy w tym, co bądź co bądź jest fikcją literacką. Fikcją, która została uniwersum konkretnej powieści czy postaci, a rozkopywanie jej na czynniki pierwsze w poszukiwaniu jakichś pierdół jest po prostu głupie. Jestem w stanie się założyć, że gdyby nie ostatnie afery o osoby LGBT, nikt nic złego zapewne by nie dostrzegł... Podobnie jest z Depp'em - dajcie mi jedna osobę, która jest w stanie zagrać Grindelwalda albo przytaczając już PzK Sparrowa. *No nie da się.* To jest tak oryginalny człowiek i gra w sposób tak bardzo charakterystyczny dla siebie, że to jest po prostu awykonalne...
Najgorsze jest to, że Johnny'ego wywalili ze "Zwierząt" a Amber nadal ma rolę w drugiej części Aquamana i jakoś nie zanosi się na to żeby ją miała stracić
Ja trzymam kciuki za Ekipę od Fantastycznych bo ja tą nową serie bardzo lubię i chce wiedzieć co tam nowego u Newta i Ekipy i czekam na FZ3 i szkoda że Depp nie zagra Grindelwalda mam cichą nadzieje że się coś zmieni.
CHOLIBKA
Coo? Bez Deppa?
Widziałem już o tym, ale zawsze fajnie jest posłuchać co macie do powiedzenia na ten temat 😀
też nie interesuje mnie jego życie prywatne (i innych aktorów) przynajmniej nie na tyle żeby nie chcieć obejrzeć jakiś film z jego osobą :) uwielbiam jego grę aktorską ( Jack Sparrow,
Gellert Grindelwald) i nie wyobrażam sobie "Fantastyczne Zwierzęta" bez niego :( nie wiadomo gdzie leży prawda ... pewnie pośrodku :I mam tylko nadzieję że w końcu to się wyjaśni i Depp wróci do produkcji :)
To chyba pierwsza rola Deepa, jaką widziałam, która różniła się tak bardzo od jego "zwyczajowych" ról komicznych wariatów, że aż byłam zdumiona, pozytywni, jego nowym stylem gry. Wprowadził ciekawy rys do postaci Grindenwalda, nadał jej charyzmę. Przy Deepie nowy aktor wygląda przeciętnie. Cóż, zobaczymy jak zagra, bo nie ocenia się książki po okładce; może udźwignie tę rolę? A żeby wywalać aktora za jego sprawy prywatne? Cóż, to ponad pół Hollywood zostałoby bez pracy, gdyby wytwórnie tak do tego podchodziły. :P A ponieważ Deep to głośne nazwisko to i skandal, i sensacja, na których żerują plotkarze.
Moim zdaniem wyrzucenie Johnny'ego Deppa z obsady to gwóźdź do trumny tej i tak dość słabo radzącej sobie serii. Po pierwsze - niezależnie od kontrowersji związanych z jego życiem osobistym - jest wybitnym aktorem, a jego doskonała kreacja Grindelwalda niejako "ciągnie" całą drugą część Zwierząt. Osobiście nie wyobrażam sobie nikogo, kto mógłby zagrać tą postać równie dobrze. Po drugie Depp jest w wielu kręgach bardzo lubiany i nie brakuje osób wierzących w jego niewinność, których decyzja WB zniechęci do ich produkcji. Odcięcie się od Rowling też może mieść fatalne dla wytwórni skutki - sentyment do pisarki i stworzonego przez nią świata był niewątpliwie głównym powodem zainteresowania Zwierzętami. Bez wcześniejszego sukcesu Harry'ego Pottera seria nie miałaby żadnych szans.
Ja bym wrócił do genez całego problemu. Otóż Harry Potter jest białego koloru skóry, pozostali bohaterowie również białego koloru, olbrzymia część bohaterów drugoplanowych również koloru białego. Przy takich założeniach... to nie może dalej się udać, to musi w końcu polec i zostać zakopane.
Ja bym proponował najpierw od edytowania napisanych książek... wszystko na czarno, łącznie z czarnymi okładkami. A tych złych to wybielić, w sensie koloru skóry ;)
Mówiąc szczerze to myślałam, że skoro ta seria jest taka słaba,to zwyczajnie nie stać ich już na Deppa
zagrał jedną scenę, więc i tak mu muszą zapłacić całą wypłatę, na czym już tracą, a jeszcze nowemu aktorowi też trzeba zapłacić.
Mi osobiście Depp od początku średnio leżał jako Grindelwald, ale w drugim filmie zagrał go całkiem nieźle. Jestem tylko ciekawa jak wytłumaczą jego inny wygląd w filmie. Pewnie znów się pod kogoś podszyje. 😝 Generalnie staram się oddzielać dzieło od twórców/odtwórców, bo to nie moja sprawa, co robią w życiu prywatnym, ale jeśli następna część serii o Strike'u mi się nie spodoba to, dam sobie spokój z twórczością Rowling na dobre, bo "zabójcza biel" mi zupełnie nie podeszła, szybko rozpracowałam kto jest winny, a relacje głównych bohaterów to chyba jakiś żart i naprawdę mam nadzieję, że następna książka mnie co najmniej wysadzi ze skarpet, ale jeśli nie, no to, najwyraźniej pani R. wyprztykała się już z pomysłów. :(
Johnny Depp był światełkiem w tunelu, niestety ale nie ma po co oglądać kolejnych części
Johnny Deep ani mnie ziębi ani grzeje w tych filmach, bo same filmy też średnio mnie kupiły.
Jednak gdzieś nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że artyzm jest ponad prywatnością - jeżeli autor dzieła czymś zawinił w żaden sposób nie powinien być promowany - oczywiście jeśli zostanie mu to udowodnione. W tej sprawie jeszcze nie wiadomo jak było tak do końca, więc trudno orzekać, ale jeżeli okaże się, że wina leży po stronie aktora to uczciwie jest go nie promować. Tak samo jak reżyserów o wątpliwej moralności lub przedstawicieli jakiegokolwiek zawodu.
O, a ja mam zupełnie inne odczucia - mi się właśnie Fantastyczne zwierzęta bardzo podobają, mam wręcz wrażenie, że są dużo lepszą serią niż HP (oczywiście filmową). Są bardziej spójne, logiczne, nie ma luk, historia ciekawa, jak dla mnie same plusy, a jeszcze pokazanie początków Nagini itp, było dla mnie wisienką na torcie.
Jesli już mają kogoś zmieniać to niech będzie to główny bohater. Przez 1 jak i 2 część wyglądał jakby cały czas się bał albo ( nie chcę nikogo urazić, ale takie odnosiłam wrażenie) miał jakieś problemy z otoczeniem, był na coś chory. W Filarach ziemi zagrał rewelacyjnie jednak rola w FZ niezbyt mu pasuje. Jest takim szarym, mdłym bohaterem a Grin wręcz przeciwnie. Z Deppem w tej roli dla mnie wątek z Dumbledorem miał sens. Widać było , że dobrze mu idzie gra i gdyby Johnny w świecie realny naprawdę był czarnoksiężnikiem przekonałby mnie do przejścia na swoją stronę. Zwierzeta bez niego leżą a Piraci nie mają po co nawet wchodzić do kin. Margot też za wiele tam nie zdziała.
Odwieczny problem - czy prywatę artysty powinno się łączyć z jego twórczością?
Ja uważam, że nie
Mi tam się podobają "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" i "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" Chociaż i tak bez Johnny'ego Deppa to myślę że ten odbiór nie będzie przez to lepszy wręcz przeciwnie.
Musimy się nauczyć oddzielać artystów od ich dzieł.
Deep stał się zwyczajnie ofiarą polityki, czyli akcji "Metoo". Jego partnerka nie jest jakąś wybitną aktorką, więc postanowiła wybić się na roli ofiary w rozwijającym się ruchu ideologicznym. Dla aktywistów tej akcji była świetnym i rozpoznawalnym obiektem, a mataczenie i naciąganie faktów nie jest czymś nowym u ruchów skrajnych ideowo. Zrobiono burzę i pociągnięto Deepa do odpowiedzialności nie czekając na finał sprawy. A finał był taki, że jego związek z Amber był burzliwy i dochodziło w nim do wzajemnej przemocy. Po całej burzy wokół Deepa wyszło na jaw, że jego partnerka nie był biedną ofiarą, a brała czynny udział w eskalacji zdarzeń między nimi, a jednak brak jest konsekwencji wśród ludzi walczących z takimi sytuacjami. Nie jest to żadna nowość, tylko z reguły dotyczy zwykłych ludzi, więc o tym zwykle nie słychać. Brak konsekwencji jest dalej zauważalny z następnymi akcjami opartymi na ideologii. Czarni aktorzy próbujący się wybijać nie na umiejętnościach, a na kolorze skóry, czy walka z białymi aktorami, poprzez usuwanie ich z produkcji za podkładanie głosów pod postacie o innym kolorze skóry, czy narzucanie wymagań co do produkcji przez Hollywood, ograniczające wizje reżyserów i scenarzystów do pewnego schematu. To doprowadzi do zubożenia kinematografii. Moim zdaniem będzie coraz więcej kiczu o płytkiej fabule i kiepskiej grze aktorskiej, naszpikowanego efektami i promowanego przez Hollywood jako kino wybitne, bo zgodne z ich wytycznymi.
W całej sprawie cieszy mnie to, że do ideowego szaleństwa najwyraźniej nie dołączył wieloletni przyjaciel Deepa, Tim Burton i prawdopodobnie jeszcze zobaczymy jeszcze kilka dzieł stworzonych przez ten wybitny duet.
Nie zawsze ktoś kto umie napisać genialną książkę potrafi napisać dobry scenariusz
Myślę , że wywalenie Deppa to najgorsza decyzja , jeszcze po Zbrodniach Grindelwada gdzie uczestniczył w tylu scenach . Nie była to by taka afera gdy wywalno go po 1 części . Jego nie zastąpi nikt inny , już nigdy nikt go nie zastąpi . Jak pomyśle Grindelwald to zawsze będe widzieć Deppa
Jesteście Super. Uwielbiam Was😊😊😊😊😍😍😍😍❤️
Zmiana aktora nie podziała dobrze na serie która i tak nie zbiera zbyt entuzjastycznych ocen. Przez to ze został wywalony Depp nawet nie mam ochoty iść na kolejna cześć jak się pojawi... ciekawe czy będą udawać ze nic się nie stało czy np. Grindelwald wróci do postaci granej przez Farrella
To raczej wątpliwe. Gellert tylko przejął na chwilę wizerunek tej postaci która była pracownikiem ministerstwa. To była twarz tego pracownika. Nie wiadomo co się z nim stało prawdopodobnie nie żyje. Więc jeśli Farrell miał by go grać to było by tak bardzo pozbawione sensu i logiki ze aż by bolało.
@@corhydrae1899 tez uważam ze to nie byłoby dobre rozwiązanie, może po prostu wcieli się w zupełnie inna postać, ale myśle że dla niedzielnych widzów którzy aż tak nie śledzą serii wywoła to mały zgrzyt ze główny antagonista mimo ze jest tą samą osoba to w każdym filmie jest grany przez kogoś innego. Farrella można było jakoś fabularnie uzasadnić, ale co będzie z kolejnym wcieleniem?
Faktycznie równie dobrze mógłby "zawłaszczyć" kolejna twarz, mógłby przez to wyglądać zupełnie inaczej.
W ogóle czytałem już jakieś wpisy podobno hah pracowników WB ze są inni kandydaci. Wymieniali Jamego Campbell Bowera (tego chłopaka co gra młodziutkiego Gellerta a prywatnie jest muzykiem - cholernie polecam) - dla mnie nonsens. On ma dopiero około trzydziestki. I musieli by naprawdę czarów użyć żeby go postarzyć. I jeszcze dziwniejsza propozycja to - Gary Oldman, tutaj też trochę kogoś fantazja poniosła chociaż kocham tego aktora chyba bardziej niż Deppa.
@@corhydrae1899 Obie wymienione opcje mi nie pasują 😔 chociaż podejrzewam ze będą szukać głośnego dużego nazwiska, które przyciągnie widzów do kin żeby jakoś zrekompensować brak takiego aktora jak Depp
Tylko problem tkwi w tym ze nie ważne kogo by postawili, jego nie da zamienić. Nic nie zrekompensuje jego magnetyzmu i umiejętności.
Czekałam na Wasz filmik o tej sytuacji ;3 Ja nawet nie wiedziałam wcześniej, że Johny Depp się sądzi, także przykro, że już nie będzie grał. Dla mnie był super w tej roli :(
Mam wrażenie ze większość osób jednak nie pójdzie na fantastyczne zwierzęta właśnie przez to ze Depp nie będzie w niej uczęszczał....osobiście za bardzo lubię uniwersum, nie mniej czuje niechęć przez wywalenie aktora którego bardzo lubię i szanuje .
Nie podoba mi się decyzja Warner Bros. Johnny to jedyny powód dla którego oglądałam Fantastyczne Zwierzęta i mam teraz mieszane uczucia czy chciałabym iść na część 3 (bo jak już to dla Queenie, Vindy i Nagini, bo jestem ciekawa jej podróży do Voldemorta)... Czytałam że fani chcą żeby jego miejsce zajął Colin Farrell- tutaj też mam mieszane uczucia, bo jednak fajnie zagrał Graves'a...
Ja nie jestem zwolenniczka mocnego odcinania autora od jego pracy, ale w tym wypadku decyzja nie ma dla mnie sensu. Po pierwsze wydali już oświadczenie, że wierzą jemu, w dodatku kiedy sprawa była bardziej niejasna, a po drugie w tej sprawie jest dużo kontrowersji (np. że wyrok zapadł na korzyść Amber bo decydowała osoba jej przychylna) i raczej większość opinii publicznej obecnie przychyla się do tego, że to Depp był główna ofiarą, dzięki przedstawionym dowodom i zachowaniu Amber.
Slyszeliście coś może o tym że podobno Deep i Burton prowadzą rozmowy nad nową ekranizacja Rodziny Addamsów? Podobno pada też nazwisko Evy Green jako Morticii. Byłoby super jeśli to faktycznie dojdzie do skutku!
Moim zdaniem powinni się problemu doszukiwać w fabule filmu, która była tragiczna (moim zdaniem) w części drugiej. Zamiast tego wywalają doświadczonego aktora, który raczej ma więcej zwolenników niż przeciwników
Ha, ha. WB wywalił z produkcji Deppa? Jedyny powód oglądania dalej tego szajsu właśnie zniknął X"D
Ogólnie mi się pierwsze Fantastyczne Zwierzęta podobały - a przynajmniej ta część ze zwierzętami... ta część z Grindewaldem i Obscurusem była najsłabsza. W drugiej części były może ze 2 sceny fajne i moim zdaniem Depp ledwo ratował obraz (no i postać Jacoba - uwielbiam tego gościa)... skoro jednak Deppa nie będzie w trzeciej części czyli nawet nie będę mogła sobie popatrzyć na ulubionego amerykańskiego aktora, żeby osłodzić sobie beznadziejność scenariusza, to w sumie nie mam powodu, aby oglądać dalej. Ciekawe, czy WB to uwzględnił, że wielu ludzi przychodziło do kina tylko z powodu tego aktora? XD
Johnny Depp to był jedyny powód dla którego oglądałam FZ bo szczerze fabuła mnie nie zadowala. Jestem ogromną fanką Deppa i uważam że jego prywatne nie Wpływa na to jak odgrywa swoją rolę a rolę Grindelwalda odkrywa wręcz bosko
Nie wiem jak inni, ale ja mam w d.... co kto robi prywatnie, jeśli swoją pracę wykonuje dobrze. U tego aktora nawet nie wiem co się dzieje, bo naprawdę mnie to nie interesuje. Podobają mi się wszystkie filmy z nim. Co do filmu, to oglądałam, podobał mi się, ale nie aż tak jak wszystkie poprzednie części głównej serii. Odniosłam po prostu wrażenie, że to wszystko było robione tylko dlatego, aby nadal "doić krowę", w której już mleko skończyło się na ostatnim filmie.
Ja się zastanawiam jak zamierzają zastąpić Johnnega Deppa (swoją drogą to chamskie że go zwalniają za jego życie prywatne, o którym do końca nie mają pojęcia) bo on i to jak wykonuje swoje role jest charakterystyczne, a z tego co kojarzę to w Harry'm Potterze jak i w fantastycznych zwierzętach nie zmieniano obsady a już na pewno nie jednego z głównych bohaterów. To tak jakby w 5 części Harry'ego Pottera główny bohater był nagle grany przez kogoś zupełnie innego. Było by to dziwne i bezsensowne. A dodatkowo Johnny Depp ustawił wysoko poprzeczkę swojemu następcy, który raczej temu nie podoła.
Nie jestem jakąś wielką fanką Fantastycznych zwierząt, ale "Grindelwald skradł moje serce" bardzo pasował do tej roli i świetnie ją odegrał. Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam 😉
Erza teraz też się za dobrze nie pokazywał w prywatnych sytuacjach.
Film po 5 latach od jednej części do kolejnej to napewno nie pomoże tej trzeciej części.
Zgadzam się z czytaczem, też kupiłam scenariusz specjalnie po to by zrozumieć co się działo na koniec drugiej czesci
Może jakiś film typu:
"Twarda czy miękka okładka"
"z obrazkami bez obrazków"
"duża czy mała czcionka"
Bardzo na to czekam.
Ja osobiście bardzo lubię Fantastyczne Zwierzęta (nawet 2 mi się bardziej spodobała) chociaż nie jestem super wielbicielką uniwersum Harrego Pottera..
A ja nawet nie wiedziałam że Johny Depp gra w tym filmie :D, ale to niezmienia mojej opinii. Ten aktor moim zdaniem jest super, w sensie grał też Jacka Sparrowa i po prostu mu to wyszło prze genialnie... Więc szkoda że go nie będzie w 3 części filmu Fantastyczne Zwierzęta.......
Życie prywatne nie powinno być mieszane z życiem zawodowym. Zatrudniamy kogoś, bo dobrze wykonuje swoją pracę, a nie dlatego, jaką ma moralność.
Dla mnie Depp jest genialny i zawsze będzie.
No kurła, nie oceniam aktorów pod względem ich życia prywatnego.
Rowling się powtarza... Jakby nie patrzeć napisała 6 ksiąg o chłopcu, który co każdy tom idzie do szkoły, uczy się, a na końcu złol bez nosa chce go zabić i za każdym razem mu się nie udaje. Nawet w siódmym tomie.
Ja nie wiem jak można wgl patrzeć na prywatne życie aktorów o.O "nie ide na ten film bo aktor na problem z prawem" pomyślał sobie ktoś tak kiedyś? Nie wydaje mi się... WB odwaliło kaszane i tyle... teraz to dopiero będzie klapa bo wiele osób nie lubi jak w trakcie serii filmów zmieniają się aktorzy.
Johnny Depp jest świetnym aktorem i jako fan HP oraz piratów z Karaibów to smutno mi że nie zagra w fantastycznych zwierzętach 3 ani w następnej części piratów
Pamietajmy o tym, że przemoc w ich związku była z obu stron, jednak nikt nie ma ŻĄDNEGO problemu do Amber, to jest dopiero patologia
Ja uważam że Deep jest dobrym aktorem i dobrze powiedziane, że dodał tej postaci głębi i charakteru jakiej zresztą ta postać potrzebowała.
Prywatne życie to prywatne życie. I wg. Mnie nie powinno się przez taki pryzmat oceniać aktorów czy także pisarzy.
Ich wybór, ich problemy.
Bardzo mnie zasmucił fakt, że WB podjęło taka a nie inna decyzje ...
Gellert Grindelwald zagrany przez kogoś innego niż Johnny Depp to już nie Gellert Grindelwald. On wykreował tą postać i zrobił to genialnie, nie wyobrażam sobie tej serii bez niego i jak dla mnie to koniec fantastycznych zwierząt. Warner bros zachowali się nie fair w stosunku do niewinnego człowieka, który nie zasługiwał na takie potraktowanie. Dołączam do bojkotu i jeśli już zdecyduję się obejrzeć fb3 to na pewno nie z legalnego źródła
Myślę, że po wszystkim Depp wróci do serii.
Ja tam uwielbiam Fantastyczne zwierzęta. Moja ulubiona postać to Grindelwald. Johnny Depp jest idealny do tej roli
Moim zdaniem Johny Depp jest wart więcej, niż kosztów przynosi jego zatrudnienie. No ale wiadomo jaka jest sytuacja, Rowling nie pomaga, do tego zestarzała się, zrobiła bogata i wkurzająca, nic dobrego już nie napisze. A wytwórni nie opłaca się robić sobie wrogów i złą opinię.
Johnny wielokrotnie udowadniał, że słowa Amber były kłamstwami, że to ona była prawdziwym agresorem... decyzja WB to jakaś kpina... poza tym nawet patrząc na wątki w Fantastycznych Zwierzętach typu ujawnienie prawdziwej postaci Grindelwalda w pierwszej części serii pokazuje, że nikt inny nie powinien zastępować postaci, która ukazała się po ujawnieniu prawdziwej tożsamości...
Depp byl najlepszy w fantastycznych zwierzętach. Bez niego juz jakoś nie mam ochoty oglądać następnej części.
Zawsze będę stać murem za Deppem. Nie rozumiem, jak ktokolwiek może wierzyć tej Amber, która robi tylko wokół siebie i tego wszystkiego, ogromny szum medialny. Rozumiem, że jeśli ktoś jest zwyrodnialcem, to każdy kto będzie o tym wiedział, nie będzie potrafił docenić jego geniuszu w innych dziedzinach życia, ale Johny nie jest zwyrodnialcem, tylko ma toksyczną byłą. Temu człowiekowi trzeba pomóc, wysłać go na terapię w jakieś ciche odosobnione miejsce, a jej dać zakaz zbliżania, a nie od razu rozwalać cały film.
Zdecydowanie tak jak Ty jestem fanem, który oddziela twórcę od dzieła. Myślę że WB zrobiło sobie tylko na niekorzyść rezygnując z Deppa. Idąc tym tokiem powinni się również pozbyć Rowling która myślę ma obecnie gorszą opinię publiczną niż Johnny.