Sam bym sobie nie kupił, ale dostałem w prezencie kubek od Cytadeli. Jedno mogę o nim powiedzieć, to kształt jest na tyle inny, że przestałem pić wodę z farbek. Co nie znaczy, że przestałem płukać pędzle w kawie. :D
Ja używam uchwytów od citadel. Kupiłem parę sztuk po tym jak parokrotnie model mi się oderwał od nakrętki pojemniczka. Pierdzielnął na podłogę i farba odprysła. Nosz f***. Także ja uchwyty polecam.
Dzięki Sami, jak zawsze świetnie przygotowany filmik, dzięki również za potwierdzenie o kontrastach, sam sceptycznie podchodziłem do tego "cudu" w naszym hobby ... Utwierdziłeś mnie i zaoszczędziłem by samemu spróbować, a potem... " tak jak myślałem, lecz parę duszek mniej" ;) Pozdrawiam z Torunia!!!
kupując cały zestaw jaki tylko mogłem kupić dla "początkujących" to chyba najgorszymi zakupami były: - moldremover - zwykły skalpel jest 100 razy lepszy, czasami używam tego "narzędzia", ale po chwili zamieniam na nożyk. - pilniczki od AP. Może i do metalu są dobre (nie wiem), ale za bardzo zdzierają plastik, zwykłe pilniczki z drogerii jak najbardziej dają radę. - co do pędzli od gw, to ciężko mi powiedzieć, ale co mogę sobie zarzucić to zakup 12 (pędzelków (xD, tak radził "poradnik"), gdzie używam obecnie może z 4-5
Moje pierwsze zakupy niestety pokrywają się ze złymi decyzjami, począwszy od pędzli a kończąc na niepotrzebnych farbach. Na szczęście dzięki tego typu poradnikom można wiele zyskać. Dzięki za super materiał ❤️
Co do pewnych rzeczy to są one przydatne i/lub zwyczajnie estetyczne. Np. ten holder do figurek Citadela ma sprężynujący uchwyt na końcu więc nie trzeba niczego przyklejać. Kubek na farbę CItadel jest dużo bardziej estetyczny niż słoik po żurku ze sklepu zwłaszcza po długim użytkowaniu :D
Wcale nie popeł... ok zrobiłem kilka z tych zakupów :D Pasty na podstawki "technical paint" od Citadel. Jeśli ktoś chce duże spękania to pasta do spękań przewidziana do decoupage lepsza. Tanie chińskie pędzle? - mam, kupiłem z założeniem, że jak będą beznadziejne to będę ich do np wikolu używał czy do tych wspomnianych powyżej cytadelkowych past. Taki sobie trzymak? Mam Citadel, na szczęście kupiłem niedrogo, ale trochę lepiej mi się z nim maluje, wcześniej używałem "pokrywki" od puszki sprayu.
osobiście: używam contrastów jako glazów/filtrow (mocno rozcienczonych) i to nie byl chybiony zakup. malowanie ciala stalo sie duzo przyjemniejsze. uzywam tanich aerografow z ali. wiekszosc wymaga drobnego tuningu (polerowanie/szlifowanie pracujących elementow takich jak spust) i od tego momentu sa praktycznie niezawodne. części zamienne sa szeroko dostępne i tanie. w najgorszym razie mozna rozebrać na częsci i kupić kolejny. co do uchwytow do figurek, to mnie osobiscie oparcie na palec przeszkadza i wole rozwiazanie w stylu GW, w ktorym uchwyt lapie w szczeki podstawke, a nie przyklejanie. wszystko zalezy od tego, czy ktos umie sobie poradzic z takim sprzetem, czy woli rozwiazanie gotowe, a drogie
Prawda to - dlatego piszę, że to moje TOP 5. Znam takich, którzy lubią sobie robić własne rozwiązania i grzebać w sprzęcie, ale również osoby, które oczekują gotowego produktu na odpowiednim poziomie.
@@MiniEmporiumSamiego dlatego nie napisalem "to nieprawda", bo faktycznie 1. contrasty używane wg oficjalnej linii są trochę bez sensu 2. tanie aerografy wymagają umiejętności napraw/grzebania 3. tanie pędzle syntetyczne to głównie narzedzie do kładzenia washa (w tym olejnego i emalii) 4. uchwyty dostepne na rynku sa trochę za drogie i maja kilka denerwujacych wad (ten od gw v1 mial nóżkę zwężającą sie ku dolowi przez co ciezsza figurka mogla spowodowac ze postawisz i sie przewroci (ja swoim nakleilem od dolu krązek 40mm i dzieki temu stoi stabilnie).
Ostatni mój patent na Inki i w ogóle malowanie to podkład ciemny szary dry brusz jaśniejszym dry brusz ponowny dopiero malowanie inkiem jedna warstwa i jest sztos to testuje ostnio mega efekty jeżeli chodzi o szybkie malowanie
Kubek od cytadela mam i wygląda fajnie, kwestia klimatu 🙂 nie zgodzę się natomiast zupełnie w kwestii usuwania nadlewek skalpelem. Przez lata tak robiłem i miałem albo pouszkadzany model jak skalpel zaciął plastik albo pocięte palce. W zeszłym roku kupiłem dla próby taki zestaw startowy Warhammer z kilkoma farbami, cążkami i takim tanim kawałkiem blaszki do usuwania nadlewek. I wg mnie jest super. Ten zwykły z zestawu startowego. Nie wiem jak działa ten pełnowymiarowy Citadel za kilkadziesiąt czy więcej PLN. Ale ta zwykła blaszka robi robotę wg mnie lepiej i przyjemniej niż skalpel. Polecam.
Do fanboya mi bardzo daleko, ale akurat handle i kubek od GW to jedne z lepszych zakupów, jakie zrobiłem. Ich stosunek jakości do ceny jest całkiem spoko. Chyba jedyne gadżety od GW warte zakupu. Co do ich pędzli, pełna zgoda. Gdyby kosztowały 1/3, czy połowę tego co teraz, to może jako pędzle do "brudnej roboty" (base coaty, washe, etc.). Uchwyt jest po prostu wygodny i mocowanie/zdejmowanie modelu trwa dosłownie chwilę. Nie muszę przy tym bawić się z takiem, czy taśmą dwustronną. Malowanie grup (oddziałów) modeli jest dzięki temu całkiem wygodne. Jest przy tym zaskakująco stabilny. Co do kubka, to ma sporo zalet. Kształt sprawia, że nie przewrócę go przypadkowym trąceniem ręki. Rowki na pędzel, dzięki którym mogę sobie odłożyć na chwilę narzędzie, gdy odchodzę od stanowiska. Żłobienia ułatwiające czyszczenie i formowanie pędzla. No i najważniejsze - nie pomylę go z kubkiem, w którym trzymam picie, a zdarzyło mi się pędzel wyczyścić w herbacie. :P To wszystko jest oczywiście czysto subiektywne.
Trochę spóźnione ale: - contrasty są średnie, ale polecam contrast medium robi robotę. - zawsze myślałem, że tylko mi się 2 razy trafił kiepski ten biały podkład, ale widzę, że też się naciąłem :/ - tanie pędzle z aliexpress są świetne - z tym, że nie do malowania. :D - co do reszty zgadzam się, z takim wyjątkiem, że kubki czy "holdery" to dobry pomysły na "drobny upominek" zamiast pudełka czekoladek. Co to tych tanich pędzli to nawet każdemu radziłbym kupić ich paczkę. Sprawdzają się trzeba nałożyć liquid green stuff, metaliki czy oil washa. Za 10 zł dostajemy 20 sztuk. Jak tylko się zniszczą to od razu się je wyrzuca jak jednorazówki i człowiekowi nie żal. Za to normalne pędzelki trzymać osobno i szanować. :D
kubek od citadel ma w zasadzie tylko 1 zaletę - rowki na dnie i ściankach, które teoretycznie mogą pomagać lepiej oczyścić pędzel. Z resztą materiału się z grubsza zgadzam, choć chodzą słuchy, że nowa linia syntetycznych pędzli od Citadel (te białe) są ok jak na syntetyczne włosie.
Tania lupa z podświetleniem LED i „trzecią ręką”. Moje stare oczy nie są już tak sprawne więc pomyślałem, że to będzie świetna pomoc przy malowaniu wszelkich detali. Oj. Teraz jedyne co robi to zbiera kurz i wywołuje wyrzuty sumienia, że za te 75 zł mogłem kupić np dwa dobre pędzle.
Gdyby nie kontrasty to zamiast pomalować 200 figsów w 2020 pomalował bym moze z 5 :D Czy sa pomalowane gorzej niz pro by to zrobił zwykłymi? Jasne ze tak. Ale ta gigantyczna oszczędność czasu jaką mi one dały. Tego nie odzyskam. Dla kogoś innego pewno pomalowanie 5 figsów w 2 godziny to normalka ale dla mnie to jest niemożliwe bez nich. Jak ktoś umie normlanymi malować do widzę dlaczego mialby o nich słabą opinie. Dla mnie to najlepszy wynalazek od czasu krojonego chleba :D
U Mnie nie sprawdziły się zestawy farb z konkretnymi kolorami. Biały, czarny, czerwony etc. I tak używam z 2 - 3 farb z zestawu a reszta leży. BTW. widziałem jak ostatnio twoja narzeczona wrzucała zdjęcia z sesji gdzie prowadziłeś. Zrobisz może jakiś film o graniu w rpg (wiem że to nie jest temat kanału ;)) Używasz figurek na sesjach?
Szczerze powiedziawszy, to bardzo chętnie bym coś o erpeżkach zrobił :D Trochę jest takich tematów, które u mnie w głowie łączą się z figurkami i chciałbym je ciekawie przedstawić (dlatego czasem robię odcinek Vlogowy). Nie używam figurek na sesjach bo... mało ich mam :P Paradoks polega na tym, że przez mój dom przewija się tona plastiku (no bo zlecenia) ale wszystko wylatuje do klientów i swoich modeli mam malutko. Dodatkowo, często decyzja o graniu jest dość spontaniczna i szybciej mogę przygotować okrągły żetonik z grafiką przeciwnika niż figurkę pomaziać. Trzeci aspekt braku figurek to wybór systemu - prowadzę Warhammera i zawsze wolałem RPGi bardziej narracyjne niż taktyczne (np DnD), ale mapa z kwadratami się przydaje czasem, żeby na szybko określić kto gdzie jest (gracze mogą pogłówkować).
Późno trafiłem na kanał jak i filmik, super porady dla początkującego. Jedno pytanie - jak znaleźć uchwyt do malowania, którego używa Samuel? Google mnie nie rozumie i w najlepszym razie proponuje mi Citadelowe rozwiązania, a sklepiku MiniEmporium już nie ma :
Tanie pędzle są dobre na początek i tylko na początek. Ewentualnie do metalikow, kupujesz używasz wyrzucasz. Uchwyt od citadel sobie chwalę, wolę od takich na tacki(maluje tylko figurki do 40mm.
Nie tylko za mocne, ale powiedziałbym że zbyt punktowe, co powoduje, że lekki ruch ręką całkowicie je blokuje robiąc bardzo silny cień. Gdyby je zozproszyć byłoby stabilniejsze i delikatniejsze
Osobiście używam zarówno uchwytu od Citadela, jak i kubka tegoż producenta. Nie powiedziałbym, że są to najlepsze produkty, ale nie mogę też powiedzieć, że są całkiem do kitu. Te nowe uchwyty, które są bardziej smukłe (i przez to wydają się bardziej kruche). To według mnie bardziej przerost formy nad treścią. Kubek mi się przydaje, spełnia swoje zadanie i tyle od niego wymagam. Czy jego ficzery (te wszystkie linie/wypustki wewnątrz kubka) rzeczywiście działają? Chyba tak, chociaż jestem początkującym w malowaniu figurek. Kupiłem i przepłaciłem, bo kierowałem się zamysłem: skoro wszyscy tego używają, to musi działać. Wolałem zapłacić więcej, niż iść drogą tzw: "cebuli". Ciekawi mnie ten patent z uchwytem na palec. Nie wiem, czy bym go potrzebował, ale wygląda na rzecz wartą chociaż przetestowania. Pędzle mam Renesanse, nadają się jak na tą cenę, ale po pierwsze: widzę już kilka mankamentów wspomnianych przez Ciebie w filmie o pędzlach. Po drugie: powoli przestają mi już wystarczać. Czas rozejrzeć się za czymś lepszym. Zwłaszcza, że w sklepie mi nawet powiedzieli, że te pędzle są ok, jak ktoś mało maluje (sami mi je polecali z resztą).
Tanie aero jest czymś przed czym ostrzegam zawsze swoich kolegów, czy ludzi którzy pytają się o radę. Jeżeli ktoś już potrzebuje aero to zawsze sugeruję zakup Ultry od H&S, przynajmniej działa i się nie sypie w rękach. Contrasty… mam, ale jako dodatek właśnie. Tanie pędzle - są potrzebne, ale do mieszania farb 😂 Białe podkłady to zazwyczaj porażka, weź tu malarzu bądź mądry i zmyj tą skorupę… Dobry materiał, może komuś pomoże dobrze zacząć bez wtopienia kilku stówek 👍
1. Tani kompresor do aero - najprawdopodobniej sfajczy się elektronika. Szczególnie te reklamowane jako „do salonu kosmetycznego”. 2. „firmowe” papiery ścierne od Gunze czy Tamki. To samo w markecie budowlanym za 1/20 ceny. 3. Farby od GW. Nie są złe, ale ilość/cena/jakość nie są najlepsze na rynku. 4. Małe (A5/A6) maty samogojące. Zawsze będzie potrzeba większej. 5. Lampy „kosmetyczne” - zimne światło, mała moc, mocno grzeją.
Ja kupiłem kilka 4 figurki i mój młodszy brat stwierdził że też chce pomalować wigurkę więc u sprzedawcy na allegro znalazłem ✌️figurkę za 2zł✌️stwierdziłem że z ciekawości kupię drugą ✌️ figurkę za 2zł✌️jak paczka do mnie przyszła to brakowało 2 figurek ale jak zobaczyłem moje zamówienie to okazało się że te ✌️ figurki za 2zł✌️to położenie podkładu a ten podkład popękał jak pasta do podstawek więc musiałem go zmyć a schodził bardzo źle ☹️
Jak z metalikami? Słyszałem, że do nich lepiej jednak syntetyk zamiast naturalnego, bo szybciej pędzel potrafią zabić. Trochę kontekstu: Malować w zasadzie dopiero zaczynam, brak aero, na pierwszy ogień poszli Marinsi (dość duże powierzchnie, łatwiej zmyć niż takich Eldarów i mniej serducho boli jak zrobię jakieś major faile) - dokładnie Smerfy, gdzie 90% koloru opiera się na metalikach (Colorshift od GSW i obramówka od Vallejo). Wyjątkiem są w zasadzie tylko oczy, kabura i ewentualne białe oznaczenia. Bądźmy szczerzy, przy pierwszych malowanych w życiu modelach nie celuję w jakiś highendowy rezultat, po prostu brak pewności w łapie i doświadczenia. Stąd zakup sugerowanego przez Ciebie naturalnego Vallejo raczej odłożę do momentu wzięcia się za modele z glaze'ami czy innymi bardziej zaawansowanymi technikami (w tym przypadku Eldarów). Czy też naturalne włosie kolinsky z brush cleanerem wytrzyma bezproblemowo tortury w metalikach i warto jednak zainwestować już teraz?
Moim zdaniem Vallejo da radę, zwłaszcza jak będziesz go ładnie traktować. Dobrze jest mieć jeden dedykowany pędzel do tego, bo będzie się zużywać. CHYBA, że tymi metalikami nie planujesz robić delikatnej i drobnej roboty - wtedy kup sobie syntetyk po prostu. Dla mnie liczy się precyzja, więc i tam używam do takiej pracy naturalnego Vallejo, ale dokładnie myję pędzel po pracy. No i mam świadomość, że raczej wymienię go szybciej niż inne :)
Ani jedno, ani drugie. Słyszałem, że są specjalne okulary, które pomagają. Ktoś zresztą pisał, że kupił lupe i kasa w błoto. Przeszukaj komentarze, bo też padła propozycja jakiegoś porządnego produktu z tej kategorii.
Fajny poradnik,tylko kurcze ,ja akurat jestem zadowolny z citadel'owych rzeczy,prawda z ichnymi farbkami bywa różnie(vide cermite white)ale z pędzli(używałem ich najdłużej tzn wiele przetrwały),uchwytów(jakoś mi tego drutu nie brakuje,ale zawsze można cosik nałożyć:)jestem zadowolony i to zdecydowanie bardziej aniżeli przyczepiać figurke tack'iem do jakiegoś pojemnika czy korka(a próbowałem)kubek też mam,bo mnie te żłobienia zaintrygowały , jednak wole choćby prowizorycznie o owe ,pędzle wytrzeć niż je ciś po chusteczce ,a tak w ogóle chciałem jakiś dedykowany kubek:PJak dla mnie to firmy citadel,army painter,vallejo i greenstuffworld mają dobre i złe produkty!No dobra citadel może odpaść w przedbiegach, bo nie oferuje aż tylu typowo modelarskich produktów i posiada te nieszczęsne(wg większości) słoiczki bez skraplaczy!Moja przygoda z malowaniem to się zaczeła od gazetek deagostini z władcą pierścieni i w sumie jedyne co znałem to produkty GW i ich poradniki,a że nie jestem(aż tak)kolorowym wzrokowcem to po niekąd jestem na citadelki skazany i miło mi z tym:)
Cała masa dedykowanych narzędzi markowych za nienormalne pieniądze niewarte zawartości. - Markowe pilniki modelarskie 3 dychy za 6 sztuk 9lub lepiej). Ja swoje 8 sztuk kupiłem w obi za dyche i wyglądają dosłownie tak samo jak te od Vallejo. - Cążki modelarskie różne różności po różnej cenie. Nie wiem, od samego początku używam starych zużytych cęg do paznokci. zrobiłem im kąpiel w coli, naostrzyłem i używam ich od roku. Co pare miesięcy je ostrze i bez problemu tną nawet grube łączenia. - Metalowy nożyk modelarski z zestawem 5 ostrzy. Kupiony na bazarze z 6 pln, ale dopiero po paru miesiącach jak zacząłem w modeling wchodzić. Wcześniej używałem po prostu wysuwanego noża z castoramy. Teraz używam go tylko do usuwania nadlewek. - pęsete do małych elementów w rosmanie kupiłem za wartość jednego kebsa. I chyba pierwotnie miała służyć do wyrywania monobrwi - wiertarka ręczna za 25 pln z zestawem wierteł od 0,2 do 2 mm. Tutaj to zjebałem bo wiertła dobre, ale wiertrka po miesiącu zaczęła skrzypieć i większy opór stawiać dlatego dodatkowa inwestycja na smar z dozownikiem - Chyba największą inwestycją to były pędzle bo mam przeróżne. Od najtańszego badziewia lepionego przez chińczyka na kolanie aż po naturale za 20 pln sztuka, ale tez nie są to żadne markowe Citadel, Vallejo, Army Painter, Revell, Italeri, Tamiya. Duże marki i co z tego, jak tylko ich farby kupuje i to po znajomościach za 2/3 ceny, lub mniej. Jestem reprezentantem cebularstwa w tym hobby
Z cążkami się nie zgodzę. Gówniane cążki spowalniają, dobre cążki to aż przyjemne wycinanie. Już takie U-stary za 30 ziko są nieporównywalnie bardziej komfortowe niż paznokciowe/budowlane januszowanie. Nie trzeba od razu kupować god handów, ale polecania gunwa to nie cierpię.
Ja akurat mam specjalny kubek na wodę i uważam ze to był dobry zakup... a zapomniałem dodać że kosztował 8 złoty i ma karbowane dno co pomaga czyścić pędzle i trzymacze pędzli jak chce by się troszkę pomoczyły w wodzie. szkoda że o tym primerze od vallejo nie wiedziałem wcześniej, ale teraz mam świadomość że to nie ja robię coś źle
@@MiniEmporiumSamiego wiem, używam tego do pędzli którymi nakładam wikol, ewentualnie wlewam do tego czyścik do pędzli i zostawiam na tym trzymadełku na minutkę, ale wielkie dzięki za odpowiedź
idąc za ciosem polecam zrobić przeciwieństwo tego filmiku o najbardziej przydatnych akcesoriach, ja osobiście polecam ociekacz do pędzli który sprawia ze pędzle schną włosiem w dół
Pasty strukturalne do decoupage jak chcesz się pobawić, lub to, co Sami proponuje. Jaka jest różnica? W przypadku tych pierwszych możesz kontrolować wielkość pęknięć i malować dowolnymi farbami. W przypadku produktów Vallejo nie ma szansy, że coś pójdzie źle (pasty strukturalne są różne i trzeba nauczyć się je używać).
Przepraszam ale uchwyt od Redgrass jest epicki 😁 Fakt trzeba dokupować "dekielki " do większych modeli ale ....sprawdźcie sami. W zupełności się zgadzam z aero i pędzlami 😁
Skoro umiesz dodawać grafikę na wierzchu, to ja proszę dodaj jakiś pasek z 1, 2, 3, 4 i 5 gdzieś z boku. Bo jeśli totalnie się zgadzam z punktem nr2 yo chcę szybko przewinąć do nr3 a kompletnie nie mogę...
aż normalnie smutłem. Dzisiaj kupiłem u Ciebie mój pierwszy zestaw farbek, a Ty teraz go przedstawiasz, że to nie jest fajne jakby się mogło wydawać. Myslałem, że na start to będzie dobre I feel betrayed D:
Jako kompletny zoltodziub nie miałem pojęcia jakie kolory brać na dzień dobry. (40k raczej nie planuje a mają fajne gotowe zestawy). Więc zasugerowałem się tym introduction set, no i tym że na filmikach mówisz, że dziadostwa nie sprzedajesz. Ale kij. I tak dzieł sztuki w swoim wypadku nie oczekiwałem, więc dobre farby się nie zmarnują. Btw. Poradnik na stronie co i jakie rzeczy na początku kupić to zajebiaszcza sprawa ;)
Moim pierwszym zestawem do malowania był Vallejo introduction set i bardzo jestem z niego zadowolony. Otrzymałem zestaw farb, który uzupełniłem o kilka kolorów, washy, podkład i lakier satynowy. Dobrze mi się z nim maluje figurki do gier planszowych. Jak na początek tej przygody uważam to za trafiony zakup. Sam bym go polecił i nie wiem dlaczego ta pozycja znalazła się w tym filmie.
Bo tu chodzi o to, że po prostu Model Colory są lepsze. Game Colory miały być odpowiednikiem GW. I to nie jest tak, że to kompletne dziadostwo - jeżeli dana farba Wam się rozmazuje i nie chce kryć, to poszukajcie odpowiednika z Model Color i wtedy złapiecie różnice :)
Sam bym sobie nie kupił, ale dostałem w prezencie kubek od Cytadeli. Jedno mogę o nim powiedzieć, to kształt jest na tyle inny, że przestałem pić wodę z farbek. Co nie znaczy, że przestałem płukać pędzle w kawie. :D
Ja używam uchwytów od citadel. Kupiłem parę sztuk po tym jak parokrotnie model mi się oderwał od nakrętki pojemniczka. Pierdzielnął na podłogę i farba odprysła. Nosz f***.
Także ja uchwyty polecam.
Dzięki Sami, jak zawsze świetnie przygotowany filmik, dzięki również za potwierdzenie o kontrastach, sam sceptycznie podchodziłem do tego "cudu" w naszym hobby ... Utwierdziłeś mnie i zaoszczędziłem by samemu spróbować, a potem... " tak jak myślałem, lecz parę duszek mniej" ;) Pozdrawiam z Torunia!!!
kupując cały zestaw jaki tylko mogłem kupić dla "początkujących" to chyba najgorszymi zakupami były:
- moldremover - zwykły skalpel jest 100 razy lepszy, czasami używam tego "narzędzia", ale po chwili zamieniam na nożyk.
- pilniczki od AP. Może i do metalu są dobre (nie wiem), ale za bardzo zdzierają plastik, zwykłe pilniczki z drogerii jak najbardziej dają radę.
- co do pędzli od gw, to ciężko mi powiedzieć, ale co mogę sobie zarzucić to zakup 12 (pędzelków (xD, tak radził "poradnik"), gdzie używam obecnie może z 4-5
To ja kupiłem 4 z czego jeden zniszczyłem po pierwszej figurce
Moje pierwsze zakupy niestety pokrywają się ze złymi decyzjami, począwszy od pędzli a kończąc na niepotrzebnych farbach. Na szczęście dzięki tego typu poradnikom można wiele zyskać. Dzięki za super materiał ❤️
Co do pewnych rzeczy to są one przydatne i/lub zwyczajnie estetyczne. Np. ten holder do figurek Citadela ma sprężynujący uchwyt na końcu więc nie trzeba niczego przyklejać. Kubek na farbę CItadel jest dużo bardziej estetyczny niż słoik po żurku ze sklepu zwłaszcza po długim użytkowaniu :D
Wcale nie popeł... ok zrobiłem kilka z tych zakupów :D
Pasty na podstawki "technical paint" od Citadel. Jeśli ktoś chce duże spękania to pasta do spękań przewidziana do decoupage lepsza.
Tanie chińskie pędzle? - mam, kupiłem z założeniem, że jak będą beznadziejne to będę ich do np wikolu używał czy do tych wspomnianych powyżej cytadelkowych past.
Taki sobie trzymak? Mam Citadel, na szczęście kupiłem niedrogo, ale trochę lepiej mi się z nim maluje, wcześniej używałem "pokrywki" od puszki sprayu.
osobiście: używam contrastów jako glazów/filtrow (mocno rozcienczonych) i to nie byl chybiony zakup. malowanie ciala stalo sie duzo przyjemniejsze. uzywam tanich aerografow z ali. wiekszosc wymaga drobnego tuningu (polerowanie/szlifowanie pracujących elementow takich jak spust) i od tego momentu sa praktycznie niezawodne. części zamienne sa szeroko dostępne i tanie. w najgorszym razie mozna rozebrać na częsci i kupić kolejny. co do uchwytow do figurek, to mnie osobiscie oparcie na palec przeszkadza i wole rozwiazanie w stylu GW, w ktorym uchwyt lapie w szczeki podstawke, a nie przyklejanie. wszystko zalezy od tego, czy ktos umie sobie poradzic z takim sprzetem, czy woli rozwiazanie gotowe, a drogie
Prawda to - dlatego piszę, że to moje TOP 5. Znam takich, którzy lubią sobie robić własne rozwiązania i grzebać w sprzęcie, ale również osoby, które oczekują gotowego produktu na odpowiednim poziomie.
@@MiniEmporiumSamiego dlatego nie napisalem "to nieprawda", bo faktycznie 1. contrasty używane wg oficjalnej linii są trochę bez sensu 2. tanie aerografy wymagają umiejętności napraw/grzebania 3. tanie pędzle syntetyczne to głównie narzedzie do kładzenia washa (w tym olejnego i emalii) 4. uchwyty dostepne na rynku sa trochę za drogie i maja kilka denerwujacych wad (ten od gw v1 mial nóżkę zwężającą sie ku dolowi przez co ciezsza figurka mogla spowodowac ze postawisz i sie przewroci (ja swoim nakleilem od dolu krązek 40mm i dzieki temu stoi stabilnie).
Ostatni mój patent na Inki i w ogóle malowanie to podkład ciemny szary dry brusz jaśniejszym dry brusz ponowny dopiero malowanie inkiem jedna warstwa i jest sztos to testuje ostnio mega efekty jeżeli chodzi o szybkie malowanie
Kubek od cytadela mam i wygląda fajnie, kwestia klimatu 🙂 nie zgodzę się natomiast zupełnie w kwestii usuwania nadlewek skalpelem. Przez lata tak robiłem i miałem albo pouszkadzany model jak skalpel zaciął plastik albo pocięte palce. W zeszłym roku kupiłem dla próby taki zestaw startowy Warhammer z kilkoma farbami, cążkami i takim tanim kawałkiem blaszki do usuwania nadlewek. I wg mnie jest super. Ten zwykły z zestawu startowego. Nie wiem jak działa ten pełnowymiarowy Citadel za kilkadziesiąt czy więcej PLN. Ale ta zwykła blaszka robi robotę wg mnie lepiej i przyjemniej niż skalpel. Polecam.
Do fanboya mi bardzo daleko, ale akurat handle i kubek od GW to jedne z lepszych zakupów, jakie zrobiłem. Ich stosunek jakości do ceny jest całkiem spoko. Chyba jedyne gadżety od GW warte zakupu. Co do ich pędzli, pełna zgoda. Gdyby kosztowały 1/3, czy połowę tego co teraz, to może jako pędzle do "brudnej roboty" (base coaty, washe, etc.).
Uchwyt jest po prostu wygodny i mocowanie/zdejmowanie modelu trwa dosłownie chwilę. Nie muszę przy tym bawić się z takiem, czy taśmą dwustronną. Malowanie grup (oddziałów) modeli jest dzięki temu całkiem wygodne. Jest przy tym zaskakująco stabilny.
Co do kubka, to ma sporo zalet. Kształt sprawia, że nie przewrócę go przypadkowym trąceniem ręki. Rowki na pędzel, dzięki którym mogę sobie odłożyć na chwilę narzędzie, gdy odchodzę od stanowiska. Żłobienia ułatwiające czyszczenie i formowanie pędzla. No i najważniejsze - nie pomylę go z kubkiem, w którym trzymam picie, a zdarzyło mi się pędzel wyczyścić w herbacie. :P
To wszystko jest oczywiście czysto subiektywne.
Dzięki za materiał
Trochę spóźnione ale:
- contrasty są średnie, ale polecam contrast medium robi robotę.
- zawsze myślałem, że tylko mi się 2 razy trafił kiepski ten biały podkład, ale widzę, że też się naciąłem :/
- tanie pędzle z aliexpress są świetne - z tym, że nie do malowania. :D
- co do reszty zgadzam się, z takim wyjątkiem, że kubki czy "holdery" to dobry pomysły na "drobny upominek" zamiast pudełka czekoladek.
Co to tych tanich pędzli to nawet każdemu radziłbym kupić ich paczkę. Sprawdzają się trzeba nałożyć liquid green stuff, metaliki czy oil washa. Za 10 zł dostajemy 20 sztuk. Jak tylko się zniszczą to od razu się je wyrzuca jak jednorazówki i człowiekowi nie żal. Za to normalne pędzelki trzymać osobno i szanować. :D
kubek od citadel ma w zasadzie tylko 1 zaletę - rowki na dnie i ściankach, które teoretycznie mogą pomagać lepiej oczyścić pędzel. Z resztą materiału się z grubsza zgadzam, choć chodzą słuchy, że nowa linia syntetycznych pędzli od Citadel (te białe) są ok jak na syntetyczne włosie.
Bardzo dobry materiał!
Tania lupa z podświetleniem LED i „trzecią ręką”. Moje stare oczy nie są już tak sprawne więc pomyślałem, że to będzie świetna pomoc przy malowaniu wszelkich detali. Oj. Teraz jedyne co robi to zbiera kurz i wywołuje wyrzuty sumienia, że za te 75 zł mogłem kupić np dwa dobre pędzle.
Jak mocujesz figurki na swoim uchwycie? Taśma dwustronna czy jakiś słaby klej?
Dwustronna od M3
A jeżeli chodzi o trzymadełka to używam gumek do plakatów 3m i nakrętek po wodzie mineralnej i to styka
Gdzie można zakupić ten uchwyt ? Szukałam na internecie ale niestety nigdzie go nie znalazłem :(
Najbliżej to w Niemczech
Gdzie zdobyć ten uchwyt do malowania?
Aktualnie? Za granicą.
Gdzie można kupić taki uchwyt z pałąkiem?
Niemcy
Gdyby nie kontrasty to zamiast pomalować 200 figsów w 2020 pomalował bym moze z 5 :D
Czy sa pomalowane gorzej niz pro by to zrobił zwykłymi? Jasne ze tak.
Ale ta gigantyczna oszczędność czasu jaką mi one dały. Tego nie odzyskam.
Dla kogoś innego pewno pomalowanie 5 figsów w 2 godziny to normalka ale dla mnie to jest niemożliwe bez nich.
Jak ktoś umie normlanymi malować do widzę dlaczego mialby o nich słabą opinie. Dla mnie to najlepszy wynalazek od czasu krojonego chleba :D
U Mnie nie sprawdziły się zestawy farb z konkretnymi kolorami. Biały, czarny, czerwony etc. I tak używam z 2 - 3 farb z zestawu a reszta leży.
BTW. widziałem jak ostatnio twoja narzeczona wrzucała zdjęcia z sesji gdzie prowadziłeś. Zrobisz może jakiś film o graniu w rpg (wiem że to nie jest temat kanału ;)) Używasz figurek na sesjach?
Szczerze powiedziawszy, to bardzo chętnie bym coś o erpeżkach zrobił :D Trochę jest takich tematów, które u mnie w głowie łączą się z figurkami i chciałbym je ciekawie przedstawić (dlatego czasem robię odcinek Vlogowy).
Nie używam figurek na sesjach bo... mało ich mam :P Paradoks polega na tym, że przez mój dom przewija się tona plastiku (no bo zlecenia) ale wszystko wylatuje do klientów i swoich modeli mam malutko.
Dodatkowo, często decyzja o graniu jest dość spontaniczna i szybciej mogę przygotować okrągły żetonik z grafiką przeciwnika niż figurkę pomaziać.
Trzeci aspekt braku figurek to wybór systemu - prowadzę Warhammera i zawsze wolałem RPGi bardziej narracyjne niż taktyczne (np DnD), ale mapa z kwadratami się przydaje czasem, żeby na szybko określić kto gdzie jest (gracze mogą pogłówkować).
Późno trafiłem na kanał jak i filmik, super porady dla początkującego. Jedno pytanie - jak znaleźć uchwyt do malowania, którego używa Samuel? Google mnie nie rozumie i w najlepszym razie proponuje mi Citadelowe rozwiązania, a sklepiku MiniEmporium już nie ma :
Uchwyt nazywa się Rathcore :)
Tanie pędzle są dobre na początek i tylko na początek. Ewentualnie do metalikow, kupujesz używasz wyrzucasz. Uchwyt od citadel sobie chwalę, wolę od takich na tacki(maluje tylko figurki do 40mm.
Ja daję ostatnio swoim syntetykom drugie życie. Washe, metaliki, jakieś tekstury itd.
Popełniłem prawie wszystkie błędy które wymieniłeś... oprócz zakupu syntetycznych pędzli ...ale porada przyszła niestety prawie 5 lat za późno...
Material super, tylko trochę drażni światło na prawej stronie twarzy. Odrobinę za mocne. Ale to może tylko ja tak mam. 😊
Sam się zastanawiałem czy nie za mocne :P Następnym razem je ciut oddalę i zobaczymy jak wyjdzie. Ach te eksperymenta...
@@MiniEmporiumSamiego Też mi się wydaje, że jest nieco za mocne. Momentami zastanawiałem się, czy to światło, czy pomalowałeś sobie pół twarzy.
Nie tylko za mocne, ale powiedziałbym że zbyt punktowe, co powoduje, że lekki ruch ręką całkowicie je blokuje robiąc bardzo silny cień.
Gdyby je zozproszyć byłoby stabilniejsze i delikatniejsze
Osobiście używam zarówno uchwytu od Citadela, jak i kubka tegoż producenta. Nie powiedziałbym, że są to najlepsze produkty, ale nie mogę też powiedzieć, że są całkiem do kitu. Te nowe uchwyty, które są bardziej smukłe (i przez to wydają się bardziej kruche). To według mnie bardziej przerost formy nad treścią. Kubek mi się przydaje, spełnia swoje zadanie i tyle od niego wymagam. Czy jego ficzery (te wszystkie linie/wypustki wewnątrz kubka) rzeczywiście działają? Chyba tak, chociaż jestem początkującym w malowaniu figurek. Kupiłem i przepłaciłem, bo kierowałem się zamysłem: skoro wszyscy tego używają, to musi działać. Wolałem zapłacić więcej, niż iść drogą tzw: "cebuli". Ciekawi mnie ten patent z uchwytem na palec. Nie wiem, czy bym go potrzebował, ale wygląda na rzecz wartą chociaż przetestowania. Pędzle mam Renesanse, nadają się jak na tą cenę, ale po pierwsze: widzę już kilka mankamentów wspomnianych przez Ciebie w filmie o pędzlach. Po drugie: powoli przestają mi już wystarczać. Czas rozejrzeć się za czymś lepszym. Zwłaszcza, że w sklepie mi nawet powiedzieli, że te pędzle są ok, jak ktoś mało maluje (sami mi je polecali z resztą).
Tanie aero jest czymś przed czym ostrzegam zawsze swoich kolegów, czy ludzi którzy pytają się o radę. Jeżeli ktoś już potrzebuje aero to zawsze sugeruję zakup Ultry od H&S, przynajmniej działa i się nie sypie w rękach. Contrasty… mam, ale jako dodatek właśnie. Tanie pędzle - są potrzebne, ale do mieszania farb 😂
Białe podkłady to zazwyczaj porażka, weź tu malarzu bądź mądry i zmyj tą skorupę…
Dobry materiał, może komuś pomoże dobrze zacząć bez wtopienia kilku stówek 👍
Do preshadingu jeszcze łatwiej, można wziąć biały ink :)
Brush nakręć coś wyjechałeś z kopyta i zgasłeś a szkoda
A jakie są te dobre wyjątki z Game Color? ;) Chociaż kilka.
A proszę: Warlord Purple, Turqoise, Jade Green, Magic Blue, linia Heavy, linia Game Effect :)
Hej. Co mam wpisać w Google żeby kupić taki uchwyt do malowania z oparciem na palec?
www.fauxhammer.com/top-10/best-hobby-painting-handle-for-miniatures-models/
Coś z wysyłką z Polski?
@@MGogulski Ciężko będzie, ja kupiłem Get A Grip Pro z wysyłką z UK i przyszło w miarę szybko i tanio bo zwykłą pocztą.
Będę miał u siebie po wakacjach :)
@@MiniEmporiumSamiego Poczekam. Jestem po malowaniu pierwszej figurki i spodobało mi się to hobby. Zapewne zrobię większe zakupy.
1. Tani kompresor do aero - najprawdopodobniej sfajczy się elektronika. Szczególnie te reklamowane jako „do salonu kosmetycznego”.
2. „firmowe” papiery ścierne od Gunze czy Tamki. To samo w markecie budowlanym za 1/20 ceny.
3. Farby od GW. Nie są złe, ale ilość/cena/jakość nie są najlepsze na rynku.
4. Małe (A5/A6) maty samogojące. Zawsze będzie potrzeba większej.
5. Lampy „kosmetyczne” - zimne światło, mała moc, mocno grzeją.
swietny material!
Ja kupiłem kilka 4 figurki i mój młodszy brat stwierdził że też chce pomalować wigurkę więc u sprzedawcy na allegro znalazłem ✌️figurkę za 2zł✌️stwierdziłem że z ciekawości kupię drugą ✌️ figurkę za 2zł✌️jak paczka do mnie przyszła to brakowało 2 figurek ale jak zobaczyłem moje zamówienie to okazało się że te ✌️ figurki za 2zł✌️to położenie podkładu a ten podkład popękał jak pasta do podstawek więc musiałem go zmyć a schodził bardzo źle ☹️
Nieźle :D To światło to trochę "join the magenta side" :D
Jak z metalikami? Słyszałem, że do nich lepiej jednak syntetyk zamiast naturalnego, bo szybciej pędzel potrafią zabić.
Trochę kontekstu: Malować w zasadzie dopiero zaczynam, brak aero, na pierwszy ogień poszli Marinsi (dość duże powierzchnie, łatwiej zmyć niż takich Eldarów i mniej serducho boli jak zrobię jakieś major faile) - dokładnie Smerfy, gdzie 90% koloru opiera się na metalikach (Colorshift od GSW i obramówka od Vallejo). Wyjątkiem są w zasadzie tylko oczy, kabura i ewentualne białe oznaczenia. Bądźmy szczerzy, przy pierwszych malowanych w życiu modelach nie celuję w jakiś highendowy rezultat, po prostu brak pewności w łapie i doświadczenia. Stąd zakup sugerowanego przez Ciebie naturalnego Vallejo raczej odłożę do momentu wzięcia się za modele z glaze'ami czy innymi bardziej zaawansowanymi technikami (w tym przypadku Eldarów). Czy też naturalne włosie kolinsky z brush cleanerem wytrzyma bezproblemowo tortury w metalikach i warto jednak zainwestować już teraz?
Tak, zdecydowanie syntetyki do metalicznych farb
Moim zdaniem Vallejo da radę, zwłaszcza jak będziesz go ładnie traktować. Dobrze jest mieć jeden dedykowany pędzel do tego, bo będzie się zużywać. CHYBA, że tymi metalikami nie planujesz robić delikatnej i drobnej roboty - wtedy kup sobie syntetyk po prostu.
Dla mnie liczy się precyzja, więc i tam używam do takiej pracy naturalnego Vallejo, ale dokładnie myję pędzel po pracy. No i mam świadomość, że raczej wymienię go szybciej niż inne :)
Moje pytanie jaka lupa lub lampa z led z lupą, oczy niestety już słabe a biorę się za malowanie war of the ring a tam figurki naprawdę malutkie?
Ani jedno, ani drugie. Słyszałem, że są specjalne okulary, które pomagają. Ktoś zresztą pisał, że kupił lupe i kasa w błoto. Przeszukaj komentarze, bo też padła propozycja jakiegoś porządnego produktu z tej kategorii.
Fajny poradnik,tylko kurcze ,ja akurat jestem zadowolny z citadel'owych rzeczy,prawda z ichnymi farbkami bywa różnie(vide cermite white)ale z pędzli(używałem ich najdłużej tzn wiele przetrwały),uchwytów(jakoś mi tego drutu nie brakuje,ale zawsze można cosik nałożyć:)jestem zadowolony i to zdecydowanie bardziej aniżeli przyczepiać figurke tack'iem do jakiegoś pojemnika czy korka(a próbowałem)kubek też mam,bo mnie te żłobienia zaintrygowały , jednak wole choćby prowizorycznie o owe ,pędzle wytrzeć niż je ciś po chusteczce ,a tak w ogóle chciałem jakiś dedykowany kubek:PJak dla mnie to firmy citadel,army painter,vallejo i greenstuffworld mają dobre i złe produkty!No dobra citadel może odpaść w przedbiegach, bo nie oferuje aż tylu typowo modelarskich produktów i posiada te nieszczęsne(wg większości) słoiczki bez skraplaczy!Moja przygoda z malowaniem to się zaczeła od gazetek deagostini z władcą pierścieni i w sumie jedyne co znałem to produkty GW i ich poradniki,a że nie jestem(aż tak)kolorowym wzrokowcem to po niekąd jestem na citadelki skazany i miło mi z tym:)
jaki zestaw pędzli na początek?
Obejrzyj film o pedzlach :)
a co jest nie tak z Game Color? tak rzucić uwagę że są "be" i nic nie wyjaśnić?
vm.tiktok.com/ZMLGaCryL/
Cała masa dedykowanych narzędzi markowych za nienormalne pieniądze niewarte zawartości.
- Markowe pilniki modelarskie 3 dychy za 6 sztuk 9lub lepiej). Ja swoje 8 sztuk kupiłem w obi za dyche i wyglądają dosłownie tak samo jak te od Vallejo.
- Cążki modelarskie różne różności po różnej cenie. Nie wiem, od samego początku używam starych zużytych cęg do paznokci. zrobiłem im kąpiel w coli, naostrzyłem i używam ich od roku. Co pare miesięcy je ostrze i bez problemu tną nawet grube łączenia.
- Metalowy nożyk modelarski z zestawem 5 ostrzy. Kupiony na bazarze z 6 pln, ale dopiero po paru miesiącach jak zacząłem w modeling wchodzić. Wcześniej używałem po prostu wysuwanego noża z castoramy. Teraz używam go tylko do usuwania nadlewek.
- pęsete do małych elementów w rosmanie kupiłem za wartość jednego kebsa. I chyba pierwotnie miała służyć do wyrywania monobrwi
- wiertarka ręczna za 25 pln z zestawem wierteł od 0,2 do 2 mm. Tutaj to zjebałem bo wiertła dobre, ale wiertrka po miesiącu zaczęła skrzypieć i większy opór stawiać dlatego dodatkowa inwestycja na smar z dozownikiem
- Chyba największą inwestycją to były pędzle bo mam przeróżne. Od najtańszego badziewia lepionego przez chińczyka na kolanie aż po naturale za 20 pln sztuka, ale tez nie są to żadne markowe
Citadel, Vallejo, Army Painter, Revell, Italeri, Tamiya. Duże marki i co z tego, jak tylko ich farby kupuje i to po znajomościach za 2/3 ceny, lub mniej. Jestem reprezentantem cebularstwa w tym hobby
Z cążkami się nie zgodzę. Gówniane cążki spowalniają, dobre cążki to aż przyjemne wycinanie. Już takie U-stary za 30 ziko są nieporównywalnie bardziej komfortowe niż paznokciowe/budowlane januszowanie. Nie trzeba od razu kupować god handów, ale polecania gunwa to nie cierpię.
@@kriss667 też nie lubie gówna, dlatego używam starych a dobrych cęg, choć przebranżowionych
Ja akurat mam specjalny kubek na wodę i uważam ze to był dobry zakup... a zapomniałem dodać że kosztował 8 złoty i ma karbowane dno co pomaga czyścić pędzle i trzymacze pędzli jak chce by się troszkę pomoczyły w wodzie. szkoda że o tym primerze od vallejo nie wiedziałem wcześniej, ale teraz mam świadomość że to nie ja robię coś źle
NIE TRZYMAJ PĘDZLI W WODZIE! A ta tarka to może tylko do pędzli od drybrusha lub jakiś starych. W ten sposób zniszczysz dobre pędzle :P
@@MiniEmporiumSamiego wiem, używam tego do pędzli którymi nakładam wikol, ewentualnie wlewam do tego czyścik do pędzli i zostawiam na tym trzymadełku na minutkę, ale wielkie dzięki za odpowiedź
idąc za ciosem polecam zrobić przeciwieństwo tego filmiku o najbardziej przydatnych akcesoriach, ja osobiście polecam ociekacz do pędzli który sprawia ze pędzle schną włosiem w dół
Gdzie kupię ten uchwyt do malowania?
U mnie jakoś w nowym sezonie (licząc gdzieś od września) :)
Pędzle z chin da się trafić ale to jest żmudny proces a co do citadelków to to działa jak Inki a Inki bez preshejda niedziałaja i to jest problem
co jest nie tak z game color?
Medium. Kiepsko kryją i lubią się mazać.
Uwielbiam farbkę teksturalną Agrellan Earth. Jest to najlepszy i najłatwiejszy sposób aby podstawka wyglądała bardzo dobrze.
To sprawdź to: miniemporium.pl/diorama/
40zł za 200ml, nie 22zł za 24ml :P
@@MiniEmporiumSamiego super, muszę sprawdzić
Pasty strukturalne do decoupage jak chcesz się pobawić, lub to, co Sami proponuje. Jaka jest różnica? W przypadku tych pierwszych możesz kontrolować wielkość pęknięć i malować dowolnymi farbami. W przypadku produktów Vallejo nie ma szansy, że coś pójdzie źle (pasty strukturalne są różne i trzeba nauczyć się je używać).
To jaki areograf dla początkującego polecasz?
miniemporium.pl/produkt/aerograf-hs-vallejo-ultra/ Ten :)
Przepraszam ale uchwyt od Redgrass jest epicki 😁
Fakt trzeba dokupować "dekielki " do większych modeli ale ....sprawdźcie sami.
W zupełności się zgadzam z aero i pędzlami 😁
Skoro umiesz dodawać grafikę na wierzchu, to ja proszę dodaj jakiś pasek z 1, 2, 3, 4 i 5 gdzieś z boku. Bo jeśli totalnie się zgadzam z punktem nr2 yo chcę szybko przewinąć do nr3 a kompletnie nie mogę...
Ciągle czekam na obiecane uchwyty z pałąkiem, które miały pojawić się w sklepie emporium ;-)
Jak dobrze pójdzie to od nowego sezonu (czyli od końca września) trochę sprowadzę do sklepu :D
@@MiniEmporiumSamiego Cześć, kiedy uchwyty pojawią się w Twoim sklepie? ;)
Niedługo rusza przedsprzedaż :)
@@MiniEmporiumSamiego Czekamy :-D
aż normalnie smutłem. Dzisiaj kupiłem u Ciebie mój pierwszy zestaw farbek, a Ty teraz go przedstawiasz, że to nie jest fajne jakby się mogło wydawać. Myslałem, że na start to będzie dobre
I feel betrayed D:
O masz Ci los... Chyba muszę zrobić jakiś taki boczny panel z Quick Tipami w sklepie, żeby taka sytuacja się nie powtarzała :P
Jako kompletny zoltodziub nie miałem pojęcia jakie kolory brać na dzień dobry. (40k raczej nie planuje a mają fajne gotowe zestawy).
Więc zasugerowałem się tym introduction set, no i tym że na filmikach mówisz, że dziadostwa nie sprzedajesz. Ale kij. I tak dzieł sztuki w swoim wypadku nie oczekiwałem, więc dobre farby się nie zmarnują.
Btw. Poradnik na stronie co i jakie rzeczy na początku kupić to zajebiaszcza sprawa ;)
Moim pierwszym zestawem do malowania był Vallejo introduction set i bardzo jestem z niego zadowolony. Otrzymałem zestaw farb, który uzupełniłem o kilka kolorów, washy, podkład i lakier satynowy. Dobrze mi się z nim maluje figurki do gier planszowych. Jak na początek tej przygody uważam to za trafiony zakup. Sam bym go polecił i nie wiem dlaczego ta pozycja znalazła się w tym filmie.
@@fil0p73 Przywracasz nadzieje do mego serca xD
Bo tu chodzi o to, że po prostu Model Colory są lepsze. Game Colory miały być odpowiednikiem GW. I to nie jest tak, że to kompletne dziadostwo - jeżeli dana farba Wam się rozmazuje i nie chce kryć, to poszukajcie odpowiednika z Model Color i wtedy złapiecie różnice :)
Akcja z pędzlami u mnie miała miejsce :D
Biała farba od Tamiya.
Tamiya flat white XF-2 z X-20A.
Aerografem tylko ta biała.
Contrasty to ty szanuj :P
Nope :P
Ciężko się to ogląda bez timestampów.
za same kontrasty nawet nie będę oglądał dalej xd