Jak byłem dzieckiem, to stał taki w sklepie Rolnik-Spółdzielca w Olsztynie. Marzyłem, że jakbym taki miał, to byśmy mogli się na niego zapakować z kolegami w dużej grupie i pojechać np. nad jezioro.
No teraz Panie, to pojechałeś po całości. Motorydwan to jest taki sprzęt, że już jest niemal białym krukiem wśród polskich motocykli. Kiedyś będzie legendarny jak Junak B20. Szkoda, że w czasie gdy to produkowali, na dobra sprawę nie było już u nas silników większych niż 50cm. Ruscy klepali swoją Tułę 200cm przez całe lata, aż silnik dorobił się nowoczesnego układu wydechowego z dyfuzorem i paru innych rzeczy. Widzę Skinder, że masz chyba podobnie jak ja - motocykli trójkołowych, motocykli z wózkiem bocznym, quadów nie rozumiem. Sama idea konstruowania czegoś takiego nie do końca jest dla mnie zrozumiała. Co innego trójkołowiec Velorex Oskar, który ma dwa kółka z przodu i jedno z tyłu - jak Morgan. Tym się jeździ fantastycznie.
Była mała produkcja tych pojazdów bo nie było chętnych na zakup jakieś lata 82.83 się pokazały w gswskim2sklepie kiedy wychodziły za 4.300 zł sęk z czerwonym brakiem i się już nie pokazały był zamysł na modernizację ale masz przemysł podupad kierownictwo nie brali pod uwagę sugestii konstruktorów a co do tego to proponuję podpiąć dodatkową przekładnie biegu wst i na 1 możesz cofać tylko łącznik ślimakowy przelaczasz przód tyl
O ile dobrze pamiętam to w Polsce motali coś podobnego ale na bazie Junaka -350 cm pojemności>ale nie wiem czy to weszło do produkcji,musiałbym spojrzeć w starą literaturę na ten temat a to oznacza wycieczkę na bardzo zagracony strych.
Było takie jak Junak B20, trochę ich zrobili, co nie zmienia faktu że po wsiach było multum samoróbek wydumek trójkołowców na bazie WSKi. Sam takiego osiołka z WSKi mam.
Pozytywna wizyta, Michał spoko gość Ciężko bylo mu opanować tą moc i poszedł jak kunolis w kartofle. A tak na poważnie w tym dniu też na to wsiadłem i pomimo że już wcześniej tym jeździłem to przesiadka z dwóch na trzy kola nie do opisania, kładziesz się i nic :) Pozdrowienia dla Was
Fajna ciekawostka ale z silnikiem 027 leedwo to jedzie.Myślę, że w takim sprzęcie na czasy PRL lepszy był by silnik od WSK 125.Bo moc by miał dobrą, części łatwo dostępne i wytrzymały.Ale czasu nie cofniemy :D
Z pewnością, pamiętać trzeba tylko, że będąc 50tką zaliczał się jako motorower i to było jego niewątpliwym plusem. Fakt jest taik, że wychodzi w takich przypadkach bezsensowność produkcji wszelkich 70tek, 90tek itd, które nie były już motorowerem i nie były tez właściwie motocyklem. Jawa 90, bardzo fajny motorek, simson 70 - też, ale ile tego było ?
@@Skinderr Myślisz, że ludzie tak rejestrowali motorydwany, żeby jeździć na 50?Jak ludzie używali ich na wioskach do pomocy w polu, sadzie itd, to nitk się nie przejmował takim czymś jak dokumenty, kask itd.I myślę, że winą nie była tylko moc, ale też sam silnik.Bo jakby się zespuł 027 to robota stoi, bo trzeba by jechać go GS zamawiać części itd.A jak by był popularny silnik od "WSK trójki", to moc miałby odpowiednią, byłby żywotny dzięki niskiej mocy jak na taką dużą pojemność i jakby się zepsuł w trakcie roboty, to nie trzeba by jeździć po GS, tylko "sąsiad pożycz cewkę".Zauważ że wszystkie trajki co ludzie robili miały silniki od WSK 125, bo silnik od czwórki w warunkach "wiejskich" był zawodny a rometowskie były za słabe.
Fajowy sprzęt, mam przyczepkę towarowke maluchowska na cytrynkach samoróbkę myślę ja przerobić na coś podobnego tylko nie wiem jak rozwiązać napęd jest tam sztywna os na resorach, żona dała mi czas do przyszłego roku jak się nie wyrobię z projektem przyczepka skończy jako kwietnik w ogrodzie 😐
Dziwisz się, że on Tobie nie idzie. Jak to ma rozstaw osi jak supermotocykl do bicia rekordów prędkości na Wielkim Jeziorze Słonym, to czego oczekiwać. ;-) Ale pokazałeś. Szacunek, że Ci się chciało, bo nie każdy jedzie oglądać egzotyka, no i że to nakręciliście. A zresztą, nie dziwię się, że liczyłeś, że pociśniesz rydwanem, jak przyjechaliście na gościnę Abarthem. :-D
Ale cykor, nawet przez chwilę nie rozpędził do maksymalnej prędkości na potrzeby filmiku. Ile taki sprzęt może jechać z silniczkiem o poj. 50 cm. 30km/h?
Generalnie wychodzę z taką zasadą, że wsiadając na czyjąś maszynę raczej nie sprawdzam jakiś maksymalnych osiągów. W tym konkretnie przypadku mało prawdopodobne żeby prędkość maksymalna spowodowała mi jakiś uszczerbek na zdrowiu, psychice lub jakieś zagrożenia dla innych ewentualnych uczestników ruchu. Jeżeli chodzi o ten egzemplarz to zmierzona prędkość maksymalna przez kogoś tam wczesniej wychodziła w granicach 45km/h. Sprzęt nie miał mocy, nie chciał jechać, a ja nie chciałem kręcić tego po obrotach bo najzwyczajniej mówiąc - to nie moje. A różnica między podróżowaniem tym klamotem 30km/h czy 40km/h jest moim zdaniem żadna. Na swoich można robić co się chce - nie znam sprzętu - nie sprawdzam. Parę lat temu wykasowałbym o bramę wjazdową przez zmienioną na nietypową dźwignie hamulca swoistego białego kruka, którego restauracja była właściwie ukończona w 95%. Szczegołów nie zdradzam, skończyło się dobrze, ale takich rzeczy się po prostu nie robi. Wsiadając na coś co jest pożyczone biorę za to odpowiedzialność, tak samo jeżeli chodzi o jakaś kolizje i tak samo o kręcenie czy pałowanie silnika. Znajdź motorydwan, dogadaj z właścicielem, wsiądź i sprawdź ile jedzie. Nagraj i wrzuć, będzie to na pewno fajne dopełnienie materiału, który tu wstawiłem ;)
Jak byłem dzieckiem, to stał taki w sklepie Rolnik-Spółdzielca w Olsztynie. Marzyłem, że jakbym taki miał, to byśmy mogli się na niego zapakować z kolegami w dużej grupie i pojechać np. nad jezioro.
Słowo jo.Czyli z pomorskie lub kujawsko pomorskie to zostało nam po krzyzakach.Czyli nasinagrywaja film o tym motorku pozdrowki ;)
Mam oryginał z silnikiem wsk 125
Mało kto wie że była też druga odmiana tego rydwanu z kabiną, bardzo fajnie się oglądało film
No teraz Panie, to pojechałeś po całości. Motorydwan to jest taki sprzęt, że już jest niemal białym krukiem wśród polskich motocykli. Kiedyś będzie legendarny jak Junak B20. Szkoda, że w czasie gdy to produkowali, na dobra sprawę nie było już u nas silników większych niż 50cm. Ruscy klepali swoją Tułę 200cm przez całe lata, aż silnik dorobił się nowoczesnego układu wydechowego z dyfuzorem i paru innych rzeczy.
Widzę Skinder, że masz chyba podobnie jak ja - motocykli trójkołowych, motocykli z wózkiem bocznym, quadów nie rozumiem. Sama idea konstruowania czegoś takiego nie do końca jest dla mnie zrozumiała. Co innego trójkołowiec Velorex Oskar, który ma dwa kółka z przodu i jedno z tyłu - jak Morgan. Tym się jeździ fantastycznie.
Właśnie odrazu mi się to skojarzyło z Simonem Duo który miał nawet ciekawy silnik miałem automata i normalny dość mocny był pozdro
Już nie narzekaj jak na tamte lata to była nowość na przewóz drobnego bagażu na targ
Polska motoryzacja miała kilka takich "taczek"
👍👍
Motorydwan ma inną przekładnie biegów i kosz sprzęgła, przełożenie na siłę a nie prędkość dlatego po założeniu do charta jest bardzo wolny.
Sprzęt jest dobry tylko trzeba na nim trochę pojeździć aby się przyzwyczaić
2:55 Kaszub?
Była mała produkcja tych pojazdów bo nie było chętnych na zakup jakieś lata 82.83 się pokazały w gswskim2sklepie kiedy wychodziły za 4.300 zł sęk z czerwonym brakiem i się już nie pokazały był zamysł na modernizację ale masz przemysł podupad kierownictwo nie brali pod uwagę sugestii konstruktorów a co do tego to proponuję podpiąć dodatkową przekładnie biegu wst i na 1 możesz cofać tylko łącznik ślimakowy przelaczasz przód tyl
O ile dobrze pamiętam to w Polsce motali coś podobnego ale na bazie Junaka -350 cm pojemności>ale nie wiem czy to weszło do produkcji,musiałbym spojrzeć w starą literaturę na ten temat a to oznacza wycieczkę na bardzo zagracony strych.
Było takie jak Junak B20, trochę ich zrobili, co nie zmienia faktu że po wsiach było multum samoróbek wydumek trójkołowców na bazie WSKi. Sam takiego osiołka z WSKi mam.
Fajny polski konkuret dla włoskiego Piaggio Ape 50.
Konkurent?
Chyba parodia 😂
Felgi to ma od maszyn rolniczych, widziałem takie przy kultywatorach i przetrząsarkach do siana
Pozytywna wizyta, Michał spoko gość
Ciężko bylo mu opanować tą moc i poszedł jak kunolis w kartofle.
A tak na poważnie w tym dniu też na to wsiadłem i pomimo że już wcześniej tym jeździłem to przesiadka z dwóch na trzy kola nie do opisania, kładziesz się i nic :)
Pozdrowienia dla Was
Silnik jest na dotarciu ale cholernie się grzeje,czy to jest normalne czy coś jest nie tak
jestes super
Dźwignia biegów typu pięta-pazur
Fajna ciekawostka ale z silnikiem 027 leedwo to jedzie.Myślę, że w takim sprzęcie na czasy PRL lepszy był by silnik od WSK 125.Bo moc by miał dobrą, części łatwo dostępne i wytrzymały.Ale czasu nie cofniemy :D
Z pewnością, pamiętać trzeba tylko, że będąc 50tką zaliczał się jako motorower i to było jego niewątpliwym plusem. Fakt jest taik, że wychodzi w takich przypadkach bezsensowność produkcji wszelkich 70tek, 90tek itd, które nie były już motorowerem i nie były tez właściwie motocyklem. Jawa 90, bardzo fajny motorek, simson 70 - też, ale ile tego było ?
@@Skinderr Myślisz, że ludzie tak rejestrowali motorydwany, żeby jeździć na 50?Jak ludzie używali ich na wioskach do pomocy w polu, sadzie itd, to nitk się nie przejmował takim czymś jak dokumenty, kask itd.I myślę, że winą nie była tylko moc, ale też sam silnik.Bo jakby się zespuł 027 to robota stoi, bo trzeba by jechać go GS zamawiać części itd.A jak by był popularny silnik od "WSK trójki", to moc miałby odpowiednią, byłby żywotny dzięki niskiej mocy jak na taką dużą pojemność i jakby się zepsuł w trakcie roboty, to nie trzeba by jeździć po GS, tylko "sąsiad pożycz cewkę".Zauważ że wszystkie trajki co ludzie robili miały silniki od WSK 125, bo silnik od czwórki w warunkach "wiejskich" był zawodny a rometowskie były za słabe.
Nippi może tylko ma napęd na jedno koło, ale mięciutkie ma zawieszenie, po trawie ładnie śmiga, tu wersja 80 ua-cam.com/video/tBDN6sTRjFk/v-deo.html
Zazdroszczę sprzętu.
Ciekawe to ma opony
Czy ten dyfer ma szpere? I jakie jest jego przełożenie?
3,8:1 ,chodzą plotki że jest chłodzony olejem
To sprzęt dla sadowników by w dużym sadzie zwozić z alejek jabłka do chłodni
Fajowy sprzęt, mam przyczepkę towarowke maluchowska na cytrynkach samoróbkę myślę ja przerobić na coś podobnego tylko nie wiem jak rozwiązać napęd jest tam sztywna os na resorach, żona dała mi czas do przyszłego roku jak się nie wyrobię z projektem przyczepka skończy jako kwietnik w ogrodzie 😐
Sprzedaj i kup sobie dobre buty albo grill do ogródka :) Piszę z doświadczenia!
Skinderr zaryzykuję zrobię przeszczep z wski.
Fajny pozdro
posiadam taki sprzęt
To prezentuj swój, z miłą chęcią zobaczę
Ja też
Dziwisz się, że on Tobie nie idzie. Jak to ma rozstaw osi jak supermotocykl do bicia rekordów prędkości na Wielkim Jeziorze Słonym, to czego oczekiwać. ;-)
Ale pokazałeś. Szacunek, że Ci się chciało, bo nie każdy jedzie oglądać egzotyka, no i że to nakręciliście.
A zresztą, nie dziwię się, że liczyłeś, że pociśniesz rydwanem, jak przyjechaliście na gościnę Abarthem. :-D
Łukasz P aż mi się film „prawdziwa historia ” przypomniał 😎 o motocyklu indian POLECAM
Ale cykor, nawet przez chwilę nie rozpędził do maksymalnej prędkości na potrzeby filmiku. Ile taki sprzęt może jechać z silniczkiem o poj. 50 cm. 30km/h?
Generalnie wychodzę z taką zasadą, że wsiadając na czyjąś maszynę raczej nie sprawdzam jakiś maksymalnych osiągów. W tym konkretnie przypadku mało prawdopodobne żeby prędkość maksymalna spowodowała mi jakiś uszczerbek na zdrowiu, psychice lub jakieś zagrożenia dla innych ewentualnych uczestników ruchu.
Jeżeli chodzi o ten egzemplarz to zmierzona prędkość maksymalna przez kogoś tam wczesniej wychodziła w granicach 45km/h. Sprzęt nie miał mocy, nie chciał jechać, a ja nie chciałem kręcić tego po obrotach bo najzwyczajniej mówiąc - to nie moje. A różnica między podróżowaniem tym klamotem 30km/h czy 40km/h jest moim zdaniem żadna. Na swoich można robić co się chce - nie znam sprzętu - nie sprawdzam. Parę lat temu wykasowałbym o bramę wjazdową przez zmienioną na nietypową dźwignie hamulca swoistego białego kruka, którego restauracja była właściwie ukończona w 95%. Szczegołów nie zdradzam, skończyło się dobrze, ale takich rzeczy się po prostu nie robi. Wsiadając na coś co jest pożyczone biorę za to odpowiedzialność, tak samo jeżeli chodzi o jakaś kolizje i tak samo o kręcenie czy pałowanie silnika. Znajdź motorydwan, dogadaj z właścicielem, wsiądź i sprawdź ile jedzie. Nagraj i wrzuć, będzie to na pewno fajne dopełnienie materiału, który tu wstawiłem ;)
Przełożenie wał-skrzynia w motorydwanach jest inne. Mam kosz od takiego silnika.
Masz kosz od 70 cc
Skider zapraszam do przestestowania mojego dzika wsk 125 daj email to ci zdj podesle
Jaka ładna głowica od charta.Skinder zawijaj ją do swojego sprzęta:-)
Przeciez to seryjna jest tylko odwrócona.
@@adami9515 No właśnie