Kenobi nie przerywając związku Anakina i Padme chciał wynagrodzić niejako Skywalkerowi to, że: - jego dzieciństwo było tragiczne (brak ojca i z matką byli niewolnikami) - zginął Qui Gona który był Anakinowi niczym ojciec - Obi-Wan wiedział, że nie dorówna w relacji ze Skywalkerem swojemu nieżyjącemu mistrzowi - Kenobi kochał Satine z Mandalore i wiedział, co to znaczy darzyć kogoś tak wielkim uczuciem, dlatego nie chciał by Anakin przerwał związek z Padme, bo ten nie mógłby tego wytrzymać. Skywalker nie był tak twardy pod tym względem jak Kenobi
zabrakło najważniejszego w tym "dlaczego". Tego co myślał Kenobi. Otóż, jak poszlachtał Anakina mieczem świetlnym, chwilkę za nim młody zaczął się palić, Obi-Wan powiedział mu co o nim myślał, co ich łączyło według niego: "You were my brother Anakin! I loved you" (Byłeś moim bratem! Kochałem Cię).
Postawa Obi Wana pokazuje że jest według mnie jest najlepszym wzorem definicji przyjaciela ,swoją postawą i oddaniem,nawet w pierwszych chwilach przejścia Anakina na ciemną Stronę, swoją próbą przemówienia Anakinowi do rozsądku ( Podczas walki na mustafarze), nie porzucił nadziej że zawróci Anakina na jasną stronę mocy, dopiero w ostateczności pod koniec filmu,decydując się uciąć Anakinowi Nogi Obi wan godzi się ze swoją porażką,akceptując sytuację.
Cóż, wydaje mi się, że gdyby Jedi I ich filozofia była lepsza i mogli by mieć żony to cała galaktyki by na tym zyskała. No ale co Kenobiego to wydaje mi się, że po prostu chciał szczęścia dla Anakina
2:35 to nieprawdziwe wersja wydarzen na rawde bylo tak. padme spada: anakin: POSADZ STATEK SZYBKO obi wan: ANAKIN OPANUJ SIE NA DOLE JEST PIASEK anakin: a no tak
Nie każdy kto odszedł z zakonu sprawiał problemy. Np Ashoka pozostała po jasnej stronie mocy mimo odcięcia się od zakonu. Były też odłamy jedi, którzy bardziej lub mniej używali ciemnej strony lecz generalnie nie poddawali się ciemnej stronie w tym stopniu jak Anakin czy Duku
Dobry materiał, przyjemnie się tego słucha. Można by powiedzieć że banalne pytanie ale odpowiedź wcale nie jest prosta i jednoznaczna. Własne przemyślenia + źródła to dobre połączenie. (Aczkolwiek w fragmencie komiksu 7:00 nie ma ani prośby o zakończenie związku ani o opiekę, tylko słuszne podejrzenie o to że Anakin zwierza się z problemów i że Obi nic nie powie radzie o miłości.) A postępowanie Jedi w sprawie związków to za dużo powiedziane, bo materiał skupia się na jednym związku i to jeszcze tego któremu przypisuje się wybrańca mocy. Żeby ocenić samych Jedi potrzeba by było więcej przykładów związków oraz jakiegoś źródła co do filozofii zakonu i spojrzenia na tą kwestię.
Ale jeszcze warto wspomniec że nie chcieli wyżucić anakina z zakonu bo był uważany przez stworzenia za bohatera wojen klonów i wyżucenie go było by uznane zakonu przez lud jako bardzo złe posunięcie
Ale był taki mistrz jedi któremu rada pozwoliła na związek gdyż jego rasa była zagrożona (w sensie było mało przedstawicieli tejże rasy) więc rada pozwalała czasami na takie związki ;P
W sumie jak Anakin został w zakonie, to też został shitem, bo to nie tak, że zakon go chronił przed ciemną stroną mocy, tak na dobrą sprawę na tą ścieżkę wprowadziła Anakina jego psychiczna niedojrzałość. Tak na dobrą sprawę, Anakin w Zemście Shitów psychicznie dalej jest dziesięcioletnim chłopcem, dla którego "ojciec" to niepodważalny autorytet, a do tego tym ojcem był Palpatin, tak więc o co prosił kanclerz, to Anakin robił, ani razu mu się nie sprzeciwiając wprost, ewentualnie budował pozory. W kontrze do tego mamy zachowanie Obi-wana, który w Mrocznym Widmie, potrafi poddać krytyce swojego "ojca", mówiąc Qiu-gonowi, że spieranie się z radą, w jego opinii to głupi pomysł, potem właściwie Kenebii staje się mężczyzną i swoje działania uzależnia od swojej woli. Kuszenie Dooku w II epizodzie właśnie dlatego nie wychodzi, że Obi-wan nawet w przypadku faktycznej zdrady swojego mistrza, obrócił by się przeciw Jinnowi. Zresztą śmierć Satine, (nie wiem jak się pisze jej imię), też nie sprowadziła Obi-wana na ciemną stronę, bo ten był już ukształtowany na tyle, że nie zachwiało to jego postawą. Anakin za to właściwie oglądał się tylko na Palpatina, ten nawet nie musiał go specjalnie zmuszać do mordowania młodzików, (swoją drogą trochę bezsens z punktu widzenia przyszłego imperium), Anakin tak bardzo wierzył w autorytet swojego "tatusia", że swoje własne przekonania był gotów wyrzucić za okno, byleby nie zawodzić kanclerza. Potem nie był gotów spojrzeć na to co zrobił, po prostu wiecznie uciekał przed konsekwencjami, rozmowę z ukochaną kończy gniewem, niczym dziecko, któremu coś zabrano, nie jest gotów choćby zrozumieć jaki ma problem jego żona, bo to oznaczałoby nieprzyjemne doznania. Ergo, gdyby Anakin w III epizodzie był już psychicznie mężczyzną, to właściwie epizodów IV-VI nie byłoby, bo Anakin nie byłby tak łatwy do manipulacji, i mógłby się zbuntować znacznie szybciej, a tak autorytet kanclerza był dla niego niepodważalny, (bo ten otoczył go udawanym ciepłym uczuciem), i tu nie miałoby znaczenia, czy byłby on w zakonie, czy nie, własne przekonania Wybrańca byłby na tyle silnie umocowane, że ten robiłby to co on uważa za słuszne, a nie jego autorytet. Po mojemu Anakin dojrzał dopiero wtedy, gdy widział Luka wijącego się z bólu na podłodze, wtedy pierwszy raz w życiu stwierdził, że jest dla niego coś ważniejszego niż "papcio".
Przecież Anakin chciał obalić Palpatine'a już przed tym, jego próbą zabicia Luke'a. Przestał ufać mu już dawno, ale Palpatine skutecznie umiał utrzymać go w ryzach.
Pomieszczenie miało magnetyczną barierę - dlatego pocisk blastera rykoszetował. Miecz świetlny nie może obejść tarczy energetycznej więc by się na nic nie przydał...gdyby Luke go miał że sobą.
Ja bym powiedział, że istnieje duża szansa, że Luke ukrył gdzieś miecz na pokładzie sokoła. Był on raczej za duży by go ukryć jako element standardowego wyposażenia szturmowca a mógł by wzbudzić podejrzenia innych, gdyby był na wierzchu. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że miał go w ręku najwyżej kilka godzin lub dni, bezpieczniej by było go nie zabierać na akcję, dopóki nie będzie pewny, że w ferworze walki nie utnie sobie ręki, albo sojusznikowi co stoi obok.
kodeks nakazuje się nie przywiązywać lecz trening bazuje na bliskiej relacji mistrz uczeń budowanej na emocjach po kilkunastoletnim treningu trudno o brak przywiązania do osoby która traktuje cię jak własne dziecko
Ja jestem ciekaw, co by się stało, jakby w bitwie na Geonosis Yoda nie zdążył z odsieczą i wszyscy jedi by polegli. Prawdopodobnie także łącznie z Anakinem, który przecież chwilę wcześniej został skazany na śmierć, no chyba że to była ustawka Dooku. Ale myślę że wtedy Dooku byl za potężny, a Anakin za slaby, żeby już wtedy Palpatine poważnie się do niego przymierzał. Co by się wtedy stało? Polegli by wszyscy najlepsi rycerze zakonu, zostałby tylko Yoda. Kadeci nie bardzo mieliby się od kogo uczyć, więc w bitwach mogliby być mało przydatni. Zdaje się, że chyba na tym kanale była raz mowa że Palpatine nie chciał armii klonów. Ale skoro powstała i nie mógł temu zapobiec, to postanowił ją wykorzystać. Choć gdyby nie śledztwo Obi-Wana to Republika mogłaby nie zdążyć ich odebrać przed wybuchem wojny. W każdym razie moja teza jest taka, że wojna klonów miała być tak naprawdę szybkim zamachem stanu ze stronu Dooku, sterowanego przez Palpatina, a Republika miała bardzo szybko upaść. Co dalej? Palpatine rządziłby zza kulis? A może szybko dokonał by pozorowanego kolejnego zamachu stanu i na czele armii klonów szybko odbił republikę, przekształcając w imperium? Ciekaw jestem też, jaki był pierwotny plan Palpatine 10 lat wcześniej na Naboo. Jak wiadomo, planem A była okupacja planety przez Federację handlową oraz zatwierdzenie okupacji przez królową Naboo. Jaki był w tym cel? Wynieść Palpatine na urząd kanclerza jako lidera "na uchodźctwie" z okupowanej planety? Czy może już wtedy planował ruch separatystów i wojnę domową, czy też szybki zamach stanu? Republika nie miała wtedy armii, miala za to Jedi, którzy mogli stanowić problem, ale też założyć należy że wtedy mają mniej doświadczenia plany Palpatine mogły mieć więcej niedociągnięć niż 10 lat później. Myślę że to ciekawe tematy do poruszenia. Czyli w skrócie, co by było jeśli: ? 1. Brawurowa ucieczka Amidali z Naboo i szaleńcze odbicie planety nie powiodłoby się? 2. Obi-Wan nie znalazłby (na czas) armii klonów 3. Yoda nie zdążyłby z odsieczą na Geonosis
Ciemna Strona Mocy: Im więcej uczuc zwłaszcza negatywnych tym lepiej Jasna Strona Walić uczucia tylko zasady, oczywiście tak długo jak robisz co ci każemy to kochaj kogo tam chcesz
Ogólnie najbardziej przekonywały mnie postaci racjonalnie podchodzące do mocy w uniwersum... Albo raczej nie fanatyczne... Więc moja odpowiedź jak najbardziej - podoba mi się ten wątek. W końcu przez miłość do matki Anakin znalazł siłę (w postaci gniewu i ciemnej strony) by jako nastolatek wyciąć w pień plemię ludzi pustyni 😅 więc fakt faktem drogi skrajnych użytkowników mocy to stek bzdur (Jedi i Sithów), a istniały postaci pomiędzy (mroczni Jedi, szarży Jedi, "nawróceni Sithowie" - nazwijmy tak ich roboczo)
Zakazanie związków - prowadzące jedynie do ich ukrywania - to największa głupota Jedi, która prowadziła jedynie (prędzej lub później) do kłopotów zakonu. To wbrew naturze i zdrowemu rozsądkowi.
Szkoda, że nie wspomniałeś o książce Dzika Przestrzeń, oj tam Obiś miał starcie z Padme i mu się oberwało. Padme też go okłamała w kwestii związku bo obiecała , że zerwie z Anakinem a poślubia Go. Z kolei Anakin wiedział, że Kenobi jest kochliwy (legendy i kanon) i ubolewał ze Mistrz nie ma nikogo na stałe. Panie Obiego przegrywały z Zakonem Jedi i poczuciem obowiązku względem Galaktyki. Tak jak wspomniałeś Anakin był podobny do Qui-Gona i Kenobiemu historia się powtórzyła, tylko nie miał 13 lat i został sam na obcej planecie porzucony, tylko został z 2 dzieciakami i zabitą rodziną. A morał z filmów jest taki, ze przywiazanie może zniszczyć lub ocalić.
Czemu? W sumie na dobre wszystkim to wyszło. Gdyby Anakin wtedy zeskoczył, Obi-Wan pewnie by zginął, bo musiałby sam walczyć z Dooku. A Padmé i tak pomógł klon(Blue albo Cody, nie jestem pewna).
moim zdaniem można to było całkowicie inaczej napisać /nagrać kolejne uniwersum gdzie moja ulubiona postać umiera lub nie jest szczęsliwa i wiem że 3 epizody zostały nagrane po 4-6 niezmienia to faktu że dla mnie star wars kończą się na mustafar i osobiści uznaje to iż ja nakręcił bym to inaczej jak dla mnie anakin i padme żyją sobie normalnie nie ma imperium galaktycznego a dlaczego bo żygam hujowymi zakończeniami czy to wiedzimina czy gra o tron po części metro i władca pierścieni i kolejne uniwersum które zakazuje jedi czyli jak zakon ryceski posiadania żony itp i dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy że to przez to anakin zrobił co zrobił bo jak dla mnie każdy zdrowo umysłowy człowiek chce mieć dzieci rodzinę być kochanym i kochać co w star wars jako tako niby ma być ciemną stroną mocy bo co bo zakochał się przywiązał a wszystkie posrane teorie że padme go nie kochała jest dla mnie śmieszna bo jeśli wg twierdzicie że niby mocą ją zmuszał to sory ale cały czas nie był by w stanie tego robić więc to kit a więc do czego zmierzam iż uważam że bo nie kojażę z bibli czegoś takiego by powiernik Wiary , Boga nie mugł mieć kurwa rodziny, żony czy dzieci zakaz ten doprowadził do tego do czego doprowadził to wymysł kościoła katolickiego jeśli chodzi o celibat tak samo w star wars wymyślili sobie jedi cuż po części sami pophali anakina na ciemną stronę mocy tak i to nie jedyne uniwersum gdzie takie postępowanie prowadzi do teo co prowadzi i szlak mnie trafia bo chistoria trochę z rl wzięta a potem matka mówi dziecku na pytanie kto jest moim tatą cuż Ksiądz zjebane dużo posranych praw jest w brew bibli i kazdy postapił by jak anakin chyba że jest pierdolonym czcicielem boga i stawia go wyżej niż własne uczucia i pragnienia co jest fanatyzmem nie normalnością po większości tego typu filmików na temat anakina widzę gadanie jak zawszę ale czemu nikt nie patrzy na to z strony normalności zwykłego rozumienia tylko z samego żrudła ciężko na to spojżeć z ludzkiej strony ludzie i każdy kto miał trudne dzieciństwo młodość przerzył śmierć matki zakochał się potem bojąc sie że ją straci która w dodatku jest kluczem to jaki on będzie w dodatku całkowicie zwatpił w zakon w którym był od dzieciństwa raczej na ludzkie postrzeganie większość ludzi by tak postępowała jak Anakin jeśli nie jest dla mnie fanatykiem bez uczuć
Bo sam miał zbyt wiele do ukrycia. Chociażby uczucie do Satin. Poza tym Obi Wan zdawał sobie sprawę z faktu, że jeśli ujawni prawdę o Anakinie i Padmé, to Wybraniec wyleci z Zakonu i nie wypełni przeznaczenia.
@@meridaskywalker7816 była Satine Kryze i Siri Tachi oraz Taria Damsin naj dłuższy i najpoważniejszy związek był z Satine Kryze gdyby nie jej śmierć to może Obi-wan odszedł by z zakonu dla niej
@@Lordanpl Obi-Wan kochał Satine i z wzajemnością, ale nie bardzo można nazwać ją jego dziewczyną, bo nie weszli w żaden związek. Mówił, że KIEDYŚ opuściłby dla niej zakon, ale potem nic nie wskazywało, żeby planował zrobić. Co do Siri i Tarii (o niej w ogóle wcześniej nie słyszałam), się nie wypowiadam, bo tych komiksów akurat nie czytałam i nie wiem, jak daleko to zaszło.
Błędem Jedi było wierzenie, że to Anakin jest wybrańcem. Sam Yoda w rozmowie z Mace Windu powiedział „jeśli przepowiednia została dobrze przetłumaczona” To nie Anakin miał być wybrańcem tylko jego syn Luke.
No nie, to Anakin na 100% wybrańcem był. Luke nie był zrodzony z mocy, ani nie pokonał Sithów. Zrobił to Anakin. W nowym kanonie w książce ,,Mistrz i Uczeń" zostało podane pełne brzmienie tej przepowiedni i trzeba przyznać, że poziom ślepoty Yody i reszty na ostrzeżenie w niej zawarte jest wysokie. Z resztą sama akcja Zemsty Sithów pokazuje, że Yoda i Windu nie specjalnie chcieli, aby ta przepowiednia się spełniła. Obaj usiłowali sami pokonać Palpatine'a, a według przepowiedni tylko Anakin mógł to zrobić
Miłości się nie ogranicza, miłość się wspiera. Czego Moc nie widzi, tego sercu nie żal... ;)
"Wyrzucą Cię z Hogwartu za coś takiego"😂😂jednak opłaca się czytać tłumaczenie👌👌
2:50 tam jest (dla osób które nie wiedziały gdzie to jest)
Taaaaak ??? To zajebiście
I to jak
2:50 "Wyrzucą Cię z Hogwartu za coś takiego" xd
XDD
Kenobi nie przerywając związku Anakina i Padme chciał wynagrodzić niejako Skywalkerowi to, że:
- jego dzieciństwo było tragiczne (brak ojca i z matką byli niewolnikami)
- zginął Qui Gona który był Anakinowi niczym ojciec
- Obi-Wan wiedział, że nie dorówna w relacji ze Skywalkerem swojemu nieżyjącemu mistrzowi
- Kenobi kochał Satine z Mandalore i wiedział, co to znaczy darzyć kogoś tak wielkim uczuciem, dlatego nie chciał by Anakin przerwał związek z Padme, bo ten nie mógłby tego wytrzymać. Skywalker nie był tak twardy pod tym względem jak Kenobi
Tak naprawdę to miłość do Padme trzymała go po jasnej stronie, wiec to był mądry ruch ze strony Kenobiego.
dokładnie tak fakt
"Wyrzucą cię z Hogwartu za to" No po prostu złoto
Miłość najbardziej twórcze a zarazem destrukcyjne uczucie we wszechświecie 🙂
Wiem co masz na myśli
Prawda
prawda
Ostatnio widziałem ciekawego mema
Padme: Dziękujemy Anakin, uratowałeś nas!
Anakin: To może w nagrodę odkupcie mamę?
Anakin: Odkupicie tak?...
zabrakło najważniejszego w tym "dlaczego". Tego co myślał Kenobi. Otóż, jak poszlachtał Anakina mieczem świetlnym, chwilkę za nim młody zaczął się palić, Obi-Wan powiedział mu co o nim myślał, co ich łączyło według niego: "You were my brother Anakin! I loved you" (Byłeś moim bratem! Kochałem Cię).
2:50 kiedy masz złe napisy do filmu ale i tak pasują :) Ps. Fajny filmik :)
Nie było tak, że Anakin zmienił zdanie w ataku klonów dopiero wtedy gdy Kenobi się go spytał, co Padme zrobiłaby na ich miejscu?
Postawa Obi Wana pokazuje że jest według mnie jest najlepszym wzorem definicji przyjaciela ,swoją postawą i oddaniem,nawet w pierwszych chwilach przejścia Anakina na ciemną Stronę, swoją próbą przemówienia Anakinowi do rozsądku ( Podczas walki na mustafarze), nie porzucił nadziej że zawróci Anakina na jasną stronę mocy, dopiero w ostateczności pod koniec filmu,decydując się uciąć Anakinowi Nogi Obi wan godzi się ze swoją porażką,akceptując sytuację.
Cóż, wydaje mi się, że gdyby Jedi I ich filozofia była lepsza i mogli by mieć żony to cała galaktyki by na tym zyskała. No ale co Kenobiego to wydaje mi się, że po prostu chciał szczęścia dla Anakina
Najlepszy żołnierz to taki bez rodziny, żołnierze z rodziną zaczynają stawiać bliskich nad misję czesto
@@GhostOFDeathPL tak, niby tak, chociaż niezawsze, co do Jedi, to nie mieli być zołnierzami, a przynajmniej nie powinni
@@PogadajmyoRzeczach Jedi mieli mieć równowagę w sercu, a baby ta równowagę zaburzają xd
@@GhostOFDeathPL kwestia względna, a ta równowaga to po prostu problem ich błędnej ideologii
@@PogadajmyoRzeczach wyobraź sobie Jedi na misji po złamanym sercu albo rozwodzie z żoną, negatywne emocje prowadzą do ciemnej strony mocy
2:35 to nieprawdziwe wersja wydarzen na rawde bylo tak. padme spada: anakin: POSADZ STATEK SZYBKO obi wan: ANAKIN OPANUJ SIE NA DOLE JEST PIASEK anakin: a no tak
Nie każdy kto odszedł z zakonu sprawiał problemy. Np Ashoka pozostała po jasnej stronie mocy mimo odcięcia się od zakonu. Były też odłamy jedi, którzy bardziej lub mniej używali ciemnej strony lecz generalnie nie poddawali się ciemnej stronie w tym stopniu jak Anakin czy Duku
fakt
"Wyrzucą cię z Hogwartu"?? xDDD
2:50 ,,Wyrzucą cię z Hogwartu za coś takiego"
Jak na większość rzeczy, Lucas wpadł na pomysł i niespecjalnie wpadł na pomysł jak to rozwiązać. Dopiero książki i reszta próbują to łatać.
sam fakt zrobienie gorzkiego zakończenia zamiast słodkiego anakina i padme to jak dla mnie nieporozumienie
Wyrzucą Cię z Hogwartu... Spadłem z krzesła 😁😁😁
dodaj literke D w słowie "SPAŁEM" zanim jakieś typy cię dojadą
byłem pewny że wyrzucenie z hogwartu przekona anakina
Niedługo 100k subskrypcji ❤️
Dobry materiał Piotr, do zobaczenia
Te teksty 11/10 jaram się tym filmem jak Anakin na Mustafar
Super materiał jak zawsze
Dobry materiał, przyjemnie się tego słucha. Można by powiedzieć że banalne pytanie ale odpowiedź wcale nie jest prosta i jednoznaczna. Własne przemyślenia + źródła to dobre połączenie. (Aczkolwiek w fragmencie komiksu 7:00 nie ma ani prośby o zakończenie związku ani o opiekę, tylko słuszne podejrzenie o to że Anakin zwierza się z problemów i że Obi nic nie powie radzie o miłości.) A postępowanie Jedi w sprawie związków to za dużo powiedziane, bo materiał skupia się na jednym związku i to jeszcze tego któremu przypisuje się wybrańca mocy. Żeby ocenić samych Jedi potrzeba by było więcej przykładów związków oraz jakiegoś źródła co do filozofii zakonu i spojrzenia na tą kwestię.
0:33 fajnie tą scene sparodiowali w Robot Chicken
3:52 brzmi jak zakon księży xddd
Miłość od pierwszego wejrzenia
Ale jeszcze warto wspomniec że nie chcieli wyżucić anakina z zakonu bo był uważany przez stworzenia za bohatera wojen klonów i wyżucenie go było by uznane zakonu przez lud jako bardzo złe posunięcie
Ale był taki mistrz jedi któremu rada pozwoliła na związek gdyż jego rasa była zagrożona (w sensie było mało przedstawicieli tejże rasy) więc rada pozwalała czasami na takie związki ;P
Ki-Adi-Mundi.
Warto zaznaczyć że to było w Legendach a nie w Kanonie
2:50 "Wyrzucą cię z Hogwartu za coś takiego"
Może odcinek o Rancorze?
te tłumaczenie śmiechu ,,nioh, nioh,nioh'' xD
Nie ma dowodu na to, że Obi-Wan wiedział o związku Anakina i Padme.
Jest i cytuję go w filmiku. :)
@janek Wróbel
oglądałeś ten film do końca
Imię Kenobiego pozostaje nieskalane
@@ossus to mem z Gothica przeniesiony do realiów SW
Kenobiemiu się nie chciało. Wojna, kryzys egzystencjalny, śmierć Satine itp. Nie chciał dobić Anakina tym samym.
W sumie jak Anakin został w zakonie, to też został shitem, bo to nie tak, że zakon go chronił przed ciemną stroną mocy, tak na dobrą sprawę na tą ścieżkę wprowadziła Anakina jego psychiczna niedojrzałość. Tak na dobrą sprawę, Anakin w Zemście Shitów psychicznie dalej jest dziesięcioletnim chłopcem, dla którego "ojciec" to niepodważalny autorytet, a do tego tym ojcem był Palpatin, tak więc o co prosił kanclerz, to Anakin robił, ani razu mu się nie sprzeciwiając wprost, ewentualnie budował pozory.
W kontrze do tego mamy zachowanie Obi-wana, który w Mrocznym Widmie, potrafi poddać krytyce swojego "ojca", mówiąc Qiu-gonowi, że spieranie się z radą, w jego opinii to głupi pomysł, potem właściwie Kenebii staje się mężczyzną i swoje działania uzależnia od swojej woli. Kuszenie Dooku w II epizodzie właśnie dlatego nie wychodzi, że Obi-wan nawet w przypadku faktycznej zdrady swojego mistrza, obrócił by się przeciw Jinnowi. Zresztą śmierć Satine, (nie wiem jak się pisze jej imię), też nie sprowadziła Obi-wana na ciemną stronę, bo ten był już ukształtowany na tyle, że nie zachwiało to jego postawą.
Anakin za to właściwie oglądał się tylko na Palpatina, ten nawet nie musiał go specjalnie zmuszać do mordowania młodzików, (swoją drogą trochę bezsens z punktu widzenia przyszłego imperium), Anakin tak bardzo wierzył w autorytet swojego "tatusia", że swoje własne przekonania był gotów wyrzucić za okno, byleby nie zawodzić kanclerza. Potem nie był gotów spojrzeć na to co zrobił, po prostu wiecznie uciekał przed konsekwencjami, rozmowę z ukochaną kończy gniewem, niczym dziecko, któremu coś zabrano, nie jest gotów choćby zrozumieć jaki ma problem jego żona, bo to oznaczałoby nieprzyjemne doznania.
Ergo, gdyby Anakin w III epizodzie był już psychicznie mężczyzną, to właściwie epizodów IV-VI nie byłoby, bo Anakin nie byłby tak łatwy do manipulacji, i mógłby się zbuntować znacznie szybciej, a tak autorytet kanclerza był dla niego niepodważalny, (bo ten otoczył go udawanym ciepłym uczuciem), i tu nie miałoby znaczenia, czy byłby on w zakonie, czy nie, własne przekonania Wybrańca byłby na tyle silnie umocowane, że ten robiłby to co on uważa za słuszne, a nie jego autorytet. Po mojemu Anakin dojrzał dopiero wtedy, gdy widział Luka wijącego się z bólu na podłodze, wtedy pierwszy raz w życiu stwierdził, że jest dla niego coś ważniejszego niż "papcio".
Przecież Anakin chciał obalić Palpatine'a już przed tym, jego próbą zabicia Luke'a. Przestał ufać mu już dawno, ale Palpatine skutecznie umiał utrzymać go w ryzach.
Pytanie do zapytaj yode czemu luke nie urzył miecza świetlnego w nowej nadzieji kiedy bili w zgniatarce śnieci na pokładzie 1 gwiazdy śmierci?
Pomieszczenie miało magnetyczną barierę - dlatego pocisk blastera rykoszetował. Miecz świetlny nie może obejść tarczy energetycznej więc by się na nic nie przydał...gdyby Luke go miał że sobą.
To on w ogóle miał wtedy przy sobie miecz
Ja bym powiedział, że istnieje duża szansa, że Luke ukrył gdzieś miecz na pokładzie sokoła. Był on raczej za duży by go ukryć jako element standardowego wyposażenia szturmowca a mógł by wzbudzić podejrzenia innych, gdyby był na wierzchu. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że miał go w ręku najwyżej kilka godzin lub dni, bezpieczniej by było go nie zabierać na akcję, dopóki nie będzie pewny, że w ferworze walki nie utnie sobie ręki, albo sojusznikowi co stoi obok.
2:50 jeszcze tam jest piasek więc tym bardziej nie możesz Anakin
Odcinek można skończyć na słowie:
Satin
Bo sam był kiedyś zakochany
2:52 Hogwartu??????
Nikt nie pisze o jednym- że przecież "skądś musieli się wziąć" Luke i Leia.
Zrób analizę zwiastuna Star Wars: Eclipse
To proste, Kenobi nie mógł być z ukochaną więc chociaż chciał by Anakin mógł być szczęśliwy.
kodeks nakazuje się nie przywiązywać lecz trening bazuje na bliskiej relacji mistrz uczeń budowanej na emocjach po kilkunastoletnim treningu trudno o brak przywiązania do osoby która traktuje cię jak własne dziecko
Ja jestem ciekaw, co by się stało, jakby w bitwie na Geonosis Yoda nie zdążył z odsieczą i wszyscy jedi by polegli.
Prawdopodobnie także łącznie z Anakinem, który przecież chwilę wcześniej został skazany na śmierć, no chyba że to była ustawka Dooku. Ale myślę że wtedy Dooku byl za potężny, a Anakin za slaby, żeby już wtedy Palpatine poważnie się do niego przymierzał.
Co by się wtedy stało? Polegli by wszyscy najlepsi rycerze zakonu, zostałby tylko Yoda. Kadeci nie bardzo mieliby się od kogo uczyć, więc w bitwach mogliby być mało przydatni.
Zdaje się, że chyba na tym kanale była raz mowa że Palpatine nie chciał armii klonów. Ale skoro powstała i nie mógł temu zapobiec, to postanowił ją wykorzystać. Choć gdyby nie śledztwo Obi-Wana to Republika mogłaby nie zdążyć ich odebrać przed wybuchem wojny.
W każdym razie moja teza jest taka, że wojna klonów miała być tak naprawdę szybkim zamachem stanu ze stronu Dooku, sterowanego przez Palpatina, a Republika miała bardzo szybko upaść.
Co dalej? Palpatine rządziłby zza kulis? A może szybko dokonał by pozorowanego kolejnego zamachu stanu i na czele armii klonów szybko odbił republikę, przekształcając w imperium?
Ciekaw jestem też, jaki był pierwotny plan Palpatine 10 lat wcześniej na Naboo. Jak wiadomo, planem A była okupacja planety przez Federację handlową oraz zatwierdzenie okupacji przez królową Naboo. Jaki był w tym cel? Wynieść Palpatine na urząd kanclerza jako lidera "na uchodźctwie" z okupowanej planety? Czy może już wtedy planował ruch separatystów i wojnę domową, czy też szybki zamach stanu? Republika nie miała wtedy armii, miala za to Jedi, którzy mogli stanowić problem, ale też założyć należy że wtedy mają mniej doświadczenia plany Palpatine mogły mieć więcej niedociągnięć niż 10 lat później. Myślę że to ciekawe tematy do poruszenia.
Czyli w skrócie, co by było jeśli: ?
1. Brawurowa ucieczka Amidali z Naboo i szaleńcze odbicie planety nie powiodłoby się?
2. Obi-Wan nie znalazłby (na czas) armii klonów
3. Yoda nie zdążyłby z odsieczą na Geonosis
Ciemna Strona Mocy: Im więcej uczuc zwłaszcza negatywnych tym lepiej
Jasna Strona Walić uczucia tylko zasady, oczywiście tak długo jak robisz co ci każemy to kochaj kogo tam chcesz
Po prostu Kenobi to nie 60 i kolegi nie sprzeda
Ogólnie najbardziej przekonywały mnie postaci racjonalnie podchodzące do mocy w uniwersum... Albo raczej nie fanatyczne... Więc moja odpowiedź jak najbardziej - podoba mi się ten wątek. W końcu przez miłość do matki Anakin znalazł siłę (w postaci gniewu i ciemnej strony) by jako nastolatek wyciąć w pień plemię ludzi pustyni 😅 więc fakt faktem drogi skrajnych użytkowników mocy to stek bzdur (Jedi i Sithów), a istniały postaci pomiędzy (mroczni Jedi, szarży Jedi, "nawróceni Sithowie" - nazwijmy tak ich roboczo)
Jasna moc jest miłością do wszystkiego co jest w harmonii, więc czemu i nie do drugiej osoby
Ile żyć we wszechświecie może pochłonąć jedna miłość?
Ani cienia błędu. Z taką prawdą nie da się polemizować.
Nioh, nioh, nioh :D
Ahsoka tano też wiedziała o romansie a anakina z padme
Zakazanie związków - prowadzące jedynie do ich ukrywania - to największa głupota Jedi, która prowadziła jedynie (prędzej lub później) do kłopotów zakonu. To wbrew naturze i zdrowemu rozsądkowi.
Nie wiedzieli o armii klonów, nie wiedzieli o sithach przed nosem, nie wiedzieli o romansach. Czy ta rada w ogóle o czymś wiedziała?
Nie ma dowodu, że wiedział.
Nie ma żadnych dowodów, że Kenobi wiedział.
Jednak Kenobi zrywał te relacje i był wierny kodeksowi Jedi.
jakiego Hogwartu WTF 2:51
Co gdyby Grievous przeżył na Utapau ?
Kenobi to komformista, co umywa rączki kiedy mu to wygodne
Zaraz, jak to Satin Krajs.
To nie było Diuszes Satin Gris?.
To twoje Diuszes czy też Duchess jak się poprawnie pisze, to tytuł, oznaczający księżną. Co do wymowy Satine Kryze to każdy będzie miał swoją wersje.
@@wojtek561
Aha, oki dzięki ☺😊.
Nie ma dowodów na to że Obiwan Kenoby wiedział o miłości Anakina do Padme
Oczywiście i w filmach i w serialu wojny klonów na pewno tego nie widać XD
5:50
Jesteśmy dawno temu w odległej galaktyce. Co to jest, kuźwa, "anioł"??
Obejrzyj Wojny Klonów.
"wyrzucą cię z Hogwartu za takie zachowanie"? XD
Szkoda, że nie wspomniałeś o książce Dzika Przestrzeń, oj tam Obiś miał starcie z Padme i mu się oberwało. Padme też go okłamała w kwestii związku bo obiecała , że zerwie z Anakinem a poślubia Go. Z kolei Anakin wiedział, że Kenobi jest kochliwy (legendy i kanon) i ubolewał ze Mistrz nie ma nikogo na stałe. Panie Obiego przegrywały z Zakonem Jedi i poczuciem obowiązku względem Galaktyki. Tak jak wspomniałeś Anakin był podobny do Qui-Gona i Kenobiemu historia się powtórzyła, tylko nie miał 13 lat i został sam na obcej planecie porzucony, tylko został z 2 dzieciakami i zabitą rodziną. A morał z filmów jest taki, ze przywiazanie może zniszczyć lub ocalić.
To ksiazka z legend
@@ossus wszystko zależy od serialu Kenobi jak ją potraktują, do tego czasu w kwestii Baila jest kanonem.
❤
😳😳😳
Szkoda że obi wan powstrzymał Anakina przed zeskokiem za padme
Czemu? W sumie na dobre wszystkim to wyszło. Gdyby Anakin wtedy zeskoczył, Obi-Wan pewnie by zginął, bo musiałby sam walczyć z Dooku. A Padmé i tak pomógł klon(Blue albo Cody, nie jestem pewna).
@@meridaskywalker7816 wtedy by Anakin mógłby z Padme żyć po swojemu
@@gotensaiyansprawiedliwosci189 Przecież to by nic nie zmieniło. Musieliby i tak dołączyć do reszty.
@@meridaskywalker7816 tak ale zauważ że od kiedy Anakin był przyjęty do zakonu jedi ,praktycznie dla swej żony nie miał czasu .
@@gotensaiyansprawiedliwosci189 I tak nie miałby czasu. To nic by nie zmieniło. Pobyliby razem chwilę i tyle.
Wyrzucą cię z Hogwartu xd
Kiedy oglądanie wojen klonów znów ?
moim zdaniem można to było całkowicie inaczej napisać /nagrać kolejne uniwersum gdzie moja ulubiona postać umiera lub nie jest szczęsliwa i wiem że 3 epizody zostały nagrane po 4-6 niezmienia to faktu że dla mnie star wars kończą się na mustafar i osobiści uznaje to iż ja nakręcił bym to inaczej jak dla mnie anakin i padme żyją sobie normalnie nie ma imperium galaktycznego a dlaczego bo żygam hujowymi zakończeniami czy to wiedzimina czy gra o tron po części metro i władca pierścieni i kolejne uniwersum które zakazuje jedi czyli jak zakon ryceski posiadania żony itp i dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy że to przez to anakin zrobił co zrobił bo jak dla mnie każdy zdrowo umysłowy człowiek chce mieć dzieci rodzinę być kochanym i kochać co w star wars jako tako niby ma być ciemną stroną mocy bo co bo zakochał się przywiązał a wszystkie posrane teorie że padme go nie kochała jest dla mnie śmieszna bo jeśli wg twierdzicie że niby mocą ją zmuszał to sory ale cały czas nie był by w stanie tego robić więc to kit a więc do czego zmierzam iż uważam że bo nie kojażę z bibli czegoś takiego by powiernik Wiary , Boga nie mugł mieć kurwa rodziny, żony czy dzieci zakaz ten doprowadził do tego do czego doprowadził to wymysł kościoła katolickiego jeśli chodzi o celibat tak samo w star wars wymyślili sobie jedi cuż po części sami pophali anakina na ciemną stronę mocy tak i to nie jedyne uniwersum gdzie takie postępowanie prowadzi do teo co prowadzi i szlak mnie trafia bo chistoria trochę z rl wzięta a potem matka mówi dziecku na pytanie kto jest moim tatą cuż Ksiądz zjebane dużo posranych praw jest w brew bibli i kazdy postapił by jak anakin chyba że jest pierdolonym czcicielem boga i stawia go wyżej niż własne uczucia i pragnienia co jest fanatyzmem nie normalnością po większości tego typu filmików na temat anakina widzę gadanie jak zawszę ale czemu nikt nie patrzy na to z strony normalności zwykłego rozumienia tylko z samego żrudła ciężko na to spojżeć z ludzkiej strony ludzie i każdy kto miał trudne dzieciństwo młodość przerzył śmierć matki zakochał się potem bojąc sie że ją straci która w dodatku jest kluczem to jaki on będzie w dodatku całkowicie zwatpił w zakon w którym był od dzieciństwa raczej na ludzkie postrzeganie większość ludzi by tak postępowała jak Anakin jeśli nie jest dla mnie fanatykiem bez uczuć
Bo sam miał zbyt wiele do ukrycia. Chociażby uczucie do Satin. Poza tym Obi Wan zdawał sobie sprawę z faktu, że jeśli ujawni prawdę o Anakinie i Padmé, to Wybraniec wyleci z Zakonu i nie wypełni przeznaczenia.
Bo scenariusz jest gupi
Coś ten zakon dziwnie podobny do KK... 🤪
Obii-wan to chyba miał ze 3 dziewczyny
Obi-Wan trzymał się zasad zakonu i nie miał ani jednej.
@@meridaskywalker7816 nie zawsze trzymał zasad
@@Lordanpl Jeśli sytuacja tego wymagała to nie. Ale w romanse się nie wdawał.
@@meridaskywalker7816 była Satine Kryze i Siri Tachi oraz Taria Damsin naj dłuższy i najpoważniejszy związek był z Satine Kryze gdyby nie jej śmierć to może Obi-wan odszedł by z zakonu dla niej
@@Lordanpl Obi-Wan kochał Satine i z wzajemnością, ale nie bardzo można nazwać ją jego dziewczyną, bo nie weszli w żaden związek. Mówił, że KIEDYŚ opuściłby dla niej zakon, ale potem nic nie wskazywało, żeby planował zrobić.
Co do Siri i Tarii (o niej w ogóle wcześniej nie słyszałam), się nie wypowiadam, bo tych komiksów akurat nie czytałam i nie wiem, jak daleko to zaszło.
Błędem Jedi było wierzenie, że to Anakin jest wybrańcem. Sam Yoda w rozmowie z Mace Windu powiedział „jeśli przepowiednia została dobrze przetłumaczona” To nie Anakin miał być wybrańcem tylko jego syn Luke.
No nie, to Anakin na 100% wybrańcem był. Luke nie był zrodzony z mocy, ani nie pokonał Sithów. Zrobił to Anakin. W nowym kanonie w książce ,,Mistrz i Uczeń" zostało podane pełne brzmienie tej przepowiedni i trzeba przyznać, że poziom ślepoty Yody i reszty na ostrzeżenie w niej zawarte jest wysokie. Z resztą sama akcja Zemsty Sithów pokazuje, że Yoda i Windu nie specjalnie chcieli, aby ta przepowiednia się spełniła. Obaj usiłowali sami pokonać Palpatine'a, a według przepowiedni tylko Anakin mógł to zrobić
to proste był głupi