A u mnie jest tak, że obejrzałem tylko dwa filmy z Brolasem, abridged i -grałem- kolega mi łoił dupe w Xenoversa. Jeszcze sobie kupiłem figurki Broly'ego i Friezy żeby mi kumpel zazdrościł. Elo.
jak leciał DB na R7 to ja miałem 16 lat ale nieważne i tak go uwielbiałem. Teraz mam 36, żone itp. ale DB dalej oglądam, a moje kochanie też lubi anime ... tylko woli jakieś romansidła
mi brat kazał chłonąć jego dzieciństwo i posadził mnie przed tv kiedy jeszcze tam leciał DB XD nie cierpiałem tego animca z jakiegoś powodu,ale koniec końców jest jak jest i to anime oraz jego walki na zawsze zmieniły moje życie,bo mogłem rozpowszechnić moją zajawkę na ten temat,a aktualnie przeobraziło się w grupę przyjaciół rozmawiającą na wiele tematów XD
pierwszy raz dragon ball widziałem na twoim kanale pamiętam że oglądałem twój film o trunksie i gotenie i po obejrzeniu z ciekawości sprawdziłem czym jest dragon ball
Ja dragonballa lubiłem w sumie od zawsze. Jeszcze za dzieciaka mającego kilka lat, obejrzeliśmy z braćmi wszystkie odcinki w TV chyba z 10 razy, No w każdym razie tyle, ile się dało, jak długo było to emitowane xD bo zawsze myśleliśmy, ze po ostatnim odcinku GT będzie seria „AF” (która była fikcyjna xD). A tu cyk, znowu od początku i znowu się oglądało to z największa przyjemnością. Nie miałem dostępu do komputera a co dopiero internetu, żeby oglądać online :D Natomiast jeśli chodzi o coś, czego początkowo nie lubiłem a wciągnąłem się potem mocno, to była manga Naruto. Zacząłem od oglądania na Jetix okrojonej polskiej wersji językowej. Wtedy miałem już dostęp do neta wiec przerzuciłem się na odcinki z napisami i o kilka sezonów w przód. No i cyk... wszystkie odcinki obejrzane a ja chce wiedzieć co dalej aż usiedzieć nie moge xD to kolega do mnie mówi o mandze, ze ta jest ze dwa lata do przodu z fabuła i pozbawiona fillerów. Podjarany szukam co to ta manga. Jak zobaczyłem te czarno białe rysunki i to jeszcze czytane odwrotnie bo od prawej do lewej to się załamałem i wyszedłem xD nie mogłem dopuścić myśli, jak można to czytać. Później ciekawość zżerała mnie jeszcze bardziej, wiec wróciłem jeszcze raz do tematu mangi. Wciągnąłem się niesamowicie i przestałem zauważać jej „początkowe wg mnie wady”. Przeciwnie, ten styl mi się spodobał, wolałem czytać mangę niż oglądać odcinki 😅 i tak do końca całego Naruto dobrnąłem wyczekując co tydzień na nowy chapter mangi. Szukałem nawet dnie wcześniej przecieków w wersjach japońskich xD Jakże bolesny był powrót do anime, gdzie chciałem zobaczyć jak to wszystko zostanie zanimowane, a tam zastałem na 20 minutowe odcinki 15 minut pierdzielenia Sakury xD manga była pozbawiona goowno dialogów i to był jej wielki plus :D
Ja miałam pecha i w dzieciństwie nie udało mi się obejrzeć Dragon Ball i Dragon Ball Z, bo niestety nie miałam kablówki, ale obejrzałam jeden odcinek u koleżanki za ścianą. Niestety nie pamiętam o czym był, ale odcinek mi się podobał, a muzyka z czołówki utkwiła mi w pamięci na długie lata. Potem mając dostęp do kablówki i internetu udało mi się obejrzeć "odświeżoną" wersję Dragon Ball Z czyli serię Kai i bardzo mi się spodobał. Później, gdy zaczęłam pracować, mogłam sobie pozwolić na zakupienie mangi (serię Super też kupuję). Dragon Ball, zwłaszcza seria "Z" to dla mnie świetny odstresor. Jak mnie w pracy ludzie wkurzą, to odpalam jakiś odcinek i od razu lepiej się czuję. Pozdrawiam.
Ja oglądanie DB zacząłem od... przypadku. Trafiłem podczas szukania kanału gdzie lecą kreskówki na RTL7 i tak zaczęła się moja przygoda z Dragon Ballem. I trafiłem akurat na sagę Freezera, i odcinka gdy katował Vegetę w swojej finalnej formie.
Moja historia z dragon ball zaczęła się gdy na święta dostałem grę „dragon ball Z" zacząłem grać i mocno się wciągnąłem.Po pewnym czasie w telewizji leciał Dragon ball super i dzięki temu jeszcze mocniej się wkręciłem w te uniwersum
Ja DB poznałam przez moich starszych braci. Zawsze kiedy widziałam że grają w jakąś grę albo oglądają na komputerze walki to się przyłączałam i oglądałam z nimi. Najlepiej spędzony czas z rodzeństwem xD
@@polishalastor142 nie wiem czy płeć się tu liczy. Ja oglądam DB, bo... Oglądałam Naruto. I jakoś tak w pewnym momencie stwierdziłam, że muszę... Bo skoro Kishimoto inspirował się DB, to należy to sprawdzić. No to sprawdziłam i było WOW... :)
Szczerze powiem że to zajebista historia. Mimo że poznałem Dragon Balla wiele lat temu w bardzo młodym wieku niestety nie należę do pokolenia RTL7 a samo anime pokazał mi starszy brat i tak jak ty obejrzałem go na Kreskóweczkach też mi szkoda że ominęła mnie zabawa na podwórku w Dragon Balla Twoja historia jest genialna Ps. Moja ulubiona postać do Gohan ale tylko do końca Dragon Ball Z (walka z komórczakiem najlepsza)
Moim pierwszym anime było "Naruto". Kiedy chodziłem do podstawówki (druga/trzecia klasa) w oczekiwaniu na lekcje tańca poszedłem z kolegą (który też na te zajęcia chodził) do jego domu. Jak już tam byliśmy to włączył on swoje ps2 z jakąś bijatyką. Giera mi się spodobała na tyle, że zapytałem co to za gra. I wtedy się zaczęło... Polecił mi żebym obejrzał serie. W internwcie obejrzałem wszystkie odcinki jakie były dubbingowane (KUMALSKI!!!!1111), z wyjątkiem jednego (bo się nie chciał załadować). Siusiake vs Gara po tym jak Gara zaczął odpierdalać z przemianą. Wtedy odkryłem japońską wersje. Nie przejąłem się tym zbytnio, tylko na początku takie WTF. Jak doszedłem do końca polskiej wersji (odc.113 chyba) i odkryłem, że reszta jest po japońsku to byłem zły, ale co zrobić... Kilka lat później (gimbaza) śledziłem dalsze poczynania bohaterów (z przerwami). Na końcówce byłem na bieżąco (jebane filery!). Seria spodobała mi się, ponieważ była jak zupełnie z innej bajki (pojebany humor (jak na tamte lata), poważne momenty itp.). Nawet całą mangę kupiłem w latach gimnazjalnych (oczywiście nie na raz).
Z tym pierwszym odcinkiem "Dragon Balla", który obejrzałeś, rzeczywiście miałeś pecha. Sam akurat jako pierwszy odcinek "Dragon Balla" obejrzałem ten, w którym Son Gokū napił się wody od pustelnika i wrócił na podstawę wieży zmierzyć się po raz drugi z Tao Pai Pai. Leciało na RTL7. Przypuszczam, że już wiesz, że to byli Kuririn, Gohan i Bulma. Swoją drogą wiesz, ile razy w japońskiej wersji przy wzmiance o ogonie padło "shippo"? No nie tylko w klasycznych pada po jednym razie. Kai i Super też mają co najmniej jeden raz.
Szczerze ja jedyne pojedyncze odcinki DB pamiętam z dzieciństwa, jakoś mega nie jarało mnie to wtedy, chociaż zbierałem karty Chio. Na poważnie zacząłem oglądać DB lata później gdy wyszła seria super, by nie czekać co tydzień na nowy odcinek postanowiłem od początku do końca obejrzeć wszystkie serię i tak polubiłem to anime
Gdy zobaczyłem pierwszy raz też olałem, ale to byl chyba Dragon Ball, po jakimś czasie zobaczyłem odcinek z Raditzem i od tego czasu się wciągłem. To bylo w gimnazjum, teraz mam 35 lat.
Naprawdę żałuję, że nie miałem takich zabaw w dzieciństwie. Bajki w telewizji były fajne, ale takich zabaw i walk nie doświadczyłem. Szkoda, że jestem z takiego pokolenia. 😓
Cześć Paweł jak tam? Raz widziałem jakiś żule pod twoim blokiem i się bili A za 10min bagiety przyjechały A ja z koleżka się patrzymy A pagieta idzie w nasza strone A ja to zacząłem uciekać do parku A potem do sklemu :)
Ja db poznałem w szpitalu xd leżałem ze złamana noga, nie miałem w chacie rtl. Ale ze matka jednego typa zawsze o 16 wykupowała za 5zl dostep do szpitalnego tv swojemu dzieciakowi to i ja sie zalapalem. I szacun za nutkę w tle :)
Powiem tak. Dragon Balla poznałem jako dziecko, znajdując stare figurki z Goku będąc w Świdwinie, ale nie znałem tego uniwersum. To był rocznik 2001-2016 rok. Tak. To jeszcze okres gdy nie znałem czegoś takiego jak anime i mangi. Dragon Balla zacząłem oglądać za sprawą kinówki Wskrzeszenie F na CDA z angielskim dubbingiem, a później od serii Z i niestety miałem ostatecznie tego dosyć, ponieważ słuchanie jak jakaś stara baba podkłada głos facetowi o potężnej silę (mówię o Goku) to bardziej krwotok uszny. Oglądałem później kinówkę Dragon Ball Super: Broly z angielskim dubbingiem, który zapoczątkował u mnie takie oglądanie każde anime
U mnie wszystko zaczęło się od visual novel ace attorney póżniej dowiedziałem się że jest anime i się zakochałem zacząłem oglądać różne anime od death note po bungou stray dogs
Dazai do tej pory jest moją ulubioną postacią ever. Oraz po tym anime poznałem Lovecrafta i się zakochałem w jego twórczości, jedno z lepszych anime jakie zobaczyłem.
hahha urocza jest ta twoja historia mnie brat zaciągnął z podwórka żeby to koniecznie obejrzeć byłem wkurzony ,bo nie wierzyłem że może mi sie to wgle spodobać ale po paru odcinkach zmieniłem zdanie :D tak to było z dragonballem albo sie go nie znosiło , albo kochało , ale wiedzieli o nim wszyscy
Miałem podobnie Poznałem dragon balla od kolegi i poczatkowo podchodziłem do tego sceptycznie lecz postanowiłem że obejrzę coś z tym na yt i trafiłem na Duel friezy i Goku na namek i to było spoko potem miałem ulubiona postać cella lecz szybko przestał być moja ulubiona potem kolega pokazał mi DB legends i wszystko się rozkręciło
1:03 - 1:23 Na tej retrospekcji Fuzion ma jeszcze normalny ryjec zamiast piłki, więc zakładam, że te wydarzenia miały miejsce jeszcze przed tym, jak jego matka Paranormalia rzuciła na niego zaklęcie.
Ja w sumie uważałem pierwsza serie DB za mało ciekawą i przedewszystkim dziecinna. Za to poczatki DBZ były dla mnie przekozackie. I ze znajomych to jako jeden z nie wielu byłem i jestem fanem DB. P.S. Zaczynam Subskrybcje ;)
Miałem też tak podobnie ze smerfami. Obejrzałem smerfy 3D i mnie to strasznie wkur*ło, byłem jeszcze nastolatkiem który chodził do technikum. O smerfach nic nie wiedziałem bo za dziecka się nimi nie interesowałem. Wolałem mangi, anime, jetix, jetix play. Dopiero po dwóch latach po 3D zacząłem oglądać stare kreskówki smerfów, początkowo też nie lubiłem ale to wciągało.W 2011, 2013 był taki hype na nie że gdzie ujrzę tam są smerfy. Nic ucieknę od nich przez całe życie. Smerfy mają urok, że są niebieskie, miłe, uczynne. Szkoda że nie doczekały się odcinka finałowego.
Ja też nie wiedziałem co to dragon ball, ale mój pierwszy odcinek, to był gdy gohan zmienił się w ssj2 i się zakochałem xD Obejrzałem go u znajomego :)
Spoko stary. Moja przygoda z DB się zaczynała w czasie kiedy na Nasza TV leciał Tsubasa. No i tak w momencie gdy czekałem na swoich ulubionych piłkarzy, przerzucałem kanały i trafiłem na odcinek DB kiedy to Goku po raz pierwszy rzucił wyzwanie Vegecie. Napoczątku pomyślałem: "Co to za dziadostwo". A potem następnego dnia (również w oczekiwaniu na Tsubasę) leciał odcinek kiedy to Goku po raz pierwszy użył potrójnego Kaiokena. No i co? Jak to co. Zakochałem się. I w nosie miałem już Tsubasę (z resztą i tak chwilę potem Nasza TV przestała istnieć a z nią Tsubasa, Kojiro i reszta ferajny ;)). Tak. To było w czasie gdy DB pierwszy raz leciał w RTL 7. A moja przygoda z nim zaczęła się w marcu / kwietniu 2000 roku. I tak mi zostało :D
A tak to to rozumiem. U mnie wszyscy bawili się na podwórku w Naruto i darli mordy. Ja nie widziałem o co chodzi i jak mi powiedziano myślę sobie dobra zobaczę I trafiłem na odcinek jakiś nudny i mi się nie spodobał Wolałem w tedy bawić się z kolegami w Yugioh, Dual Master, Król Szamanów czy Ligę Sprawiedliwych niż jakieś Naruto Dopiero teraz je polubiłem i też trochę szkoda bo minęła mnie część zabaw no, ale cóż życie
Ja niestety nie jestem z pokolenia DragonBalla bardziej Naruta choć również niestety tyle co pamiętam z Jetixa to co kot napłakał i dopiero w wieku 17 (dziś 19) odrabiam go i cóż póki filerów nie było to spoko chciałem je pomijać i tu nagle niesmak bo wątki z filerów jakoś się mieszają i ma się uczucie "co ja przegapiłem" i tak obecnie jestem na 75 odc shipudena (no cóż chyba nie jestem jedyny co ma problem z tasiemcami) co gorsza przez egzamin zawodowe i maturę nie mogę znaleźć czas na 1 odc dziennie
Swoją drogą dragon Balla pokazał mi starszy kuzyn. Ogółem ja jestem trochę gówniarzy a on może nie tak stary koń jak ty ale prawie i powiedział mi, że kiedyś oglądał takie coś co się dragon Ball nazywa no a po tym sam znalazłem Zetke i może do dziś nie skończyłem żadnej innej serii niż super ale internet mi wszystko stracił a mimo tego popłynołem (może nie zbierałem kart bo to nie ten czas ale się jarałem) Z jojo sytuacja jest prostsza- oglądałem sporo przeróbek różnych gameplayów, w których były nawiązania do jojo i samemu sprawdziłem co to jest to jjba i było zajebiscie.
dostałem grę bundokai tenkaichi na ps2 a potem chciałem sprawdzić o co chodzi więc oglądałem odcinki anime filmiki tłumaczące fabułe i gry i nadal się interesuje dragon ballem
Ehh szczeniaki co poznały Dragon Balla oglądając DBZ które pewnie było 2 czy 3 raz już puszczane eeeehh. Ja oglądałem Dragon Balla od pierwszego odcinka pierwszej serii gdy zamiast tego co leciało na RTL7 nagle puszczone to wspaniałe dzieło :D
Byłam jedyną dziewczyną która oglądała dbz na podwórku więc jak zawsze dzieliliśmy się ma teamy, wszyscy chcieli mnie akurat w swoim XD wymyśliliśmy wtedy zaginiona siostrę vegety która była od niego silniejsza i równa goku i wymyślaliśmy całą drogę vegety by stać się silniejszym czyli w naszych zabawach robiliśmy z vegety from 0 to hero 😂
Jestem chyba trzecią osobą która ogląda anime z moich kumpli i większość kojarzy właśnie z tylko i wyłącznie z kame chame ha (huj nie wiem jak się pisze XD)
Pierwsze dwa sezony obejrzałem ale kolejnych już nie bo to WWE dla dzieci zaczęło się robić nudne, walka z jednym i tym samym najeźdźcom który ciągle się odradzał i Goku który tylko ciągle chciał się bić
My się bawiliśmy w Naruto, kiedyś polamalismy palce starszemu koledze brata bo przyznałem "klona" czyli zrobiłem z palców kagebushino jutsu i wykonaliśmy rasengana, czyli splotlismy palce górnymi stronami dłoni i wyjebalismy w niego na pełnej kurwie, a że chłop nie miał gdzie uciec bo stał przy krawędzi aren a na boki arena była wąska więc chciał zasłonić brzuch w który zmierzał rasengan i polamalismy mu dwa palce xD sam się dziwię że 7 i 10 latek mieli tyle siły by połamać aż dwa palce innemu 10 latkowi ze sporą masa ciała xDDD
Te uczucie kiedy normalnie żyjesz i nagle bezdomny opowiada ci historie swojego życia
Przepierdoliłeś hajs w 1 dzień? Nowy rekord...
Nie spodziewaliście się mnie tak szybko, co?
No, nie spodziewaliśmy się
Tak A czy mogę zaproponować temat filmu?
Czy to zalicza się do spamu?
Nie
O stary nawet 7 razy nie obejrzałem poprzedniego wiedząc że idziesz dzisiaj jeszcze po mleko A tu nowy odcinek
Wtf, co to jest? Jakiś Japoniec na chmurce.
*Po obejrzeniu odcinka:*
Ten *DRAGON BALL* jest zajebisty.
Ten rok jest dziwny najpierw Willextream się obudził z filmami, a teraz Fuzionek 🤣
Ej no
Jeszcze po drodze BadzmyPoważni
A u mnie jest tak, że obejrzałem tylko dwa filmy z Brolasem, abridged i -grałem- kolega mi łoił dupe w Xenoversa. Jeszcze sobie kupiłem figurki Broly'ego i Friezy żeby mi kumpel zazdrościł. Elo.
Mi się w kwestii udawania postaci tez było,ale w kwestii avatar: legenda anga. Do dziś jestem pewna,ze była bym połączeniem maga wody i ognia.
Ja wole byc Awatarem o mocy dwoch dusz (Raavy i Vaatu)
@@wyslanniknewworldorder9525 problem w tym że Watu jest tym złym
@@polishalastor142 więc chciałby pewnie być takim połączenieniem i tyle
Fuzion jak wpadłeś w długi lub płacisz alimenty to mrugnij w następnym odcinku
( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Ja nawet nie pamietam jak zaczynałem oglądać bo było to już w przedszkolu, ale całą podstawówkę już byłem wielkim fanem, rocznik 96 xd
Cytując klasyka "fuzjonek a co ty kur.. robisz?" :D
Najlepszy jest głos tych kolegów
jak leciał DB na R7 to ja miałem 16 lat ale nieważne i tak go uwielbiałem. Teraz mam 36, żone itp. ale DB dalej oglądam, a moje kochanie też lubi anime ... tylko woli jakieś romansidła
mi brat kazał chłonąć jego dzieciństwo i posadził mnie przed tv kiedy jeszcze tam leciał DB XD
nie cierpiałem tego animca z jakiegoś powodu,ale koniec końców jest jak jest i to anime oraz jego walki na zawsze zmieniły moje życie,bo mogłem rozpowszechnić moją zajawkę na ten temat,a aktualnie przeobraziło się w grupę przyjaciół rozmawiającą na wiele tematów XD
7:33
Zaśmiałem się bo myślałem że chodziło ci o android 19 😅
pierwszy raz dragon ball widziałem na twoim kanale
pamiętam że oglądałem twój film o trunksie i gotenie i po obejrzeniu z ciekawości sprawdziłem czym jest dragon ball
Dwa odcinki w jeden dzień? LEGENDA
Kiedyś się wypowiadałeś o naruto czy mógł byś opowiedzieć jak zaczeła się twoja przygoda z tym anime i jakie masz obecnie o nim zdanie?
Mam 33l i z przyjemnością bym się ponapierdział (Dla zabawy oczywiście). Fajnie że wróciłeś. Pozdro
Ja 35
Rocznik 85
Boże kocham jak ty zmieniasz głos raz jest gruby i nagle piegowaty xd złoto
Jak brzmi "piegowaty" głos 🤨?
@@neo4412 Sorry miał być pizdowaty ale korekta XD
Fuzionek: ma 665 lajków pod filmem
Ja: daje lajka
Ja dragonballa lubiłem w sumie od zawsze. Jeszcze za dzieciaka mającego kilka lat, obejrzeliśmy z braćmi wszystkie odcinki w TV chyba z 10 razy, No w każdym razie tyle, ile się dało, jak długo było to emitowane xD bo zawsze myśleliśmy, ze po ostatnim odcinku GT będzie seria „AF” (która była fikcyjna xD).
A tu cyk, znowu od początku i znowu się oglądało to z największa przyjemnością.
Nie miałem dostępu do komputera a co dopiero internetu, żeby oglądać online :D
Natomiast jeśli chodzi o coś, czego początkowo nie lubiłem a wciągnąłem się potem mocno, to była manga Naruto.
Zacząłem od oglądania na Jetix okrojonej polskiej wersji językowej. Wtedy miałem już dostęp do neta wiec przerzuciłem się na odcinki z napisami i o kilka sezonów w przód. No i cyk... wszystkie odcinki obejrzane a ja chce wiedzieć co dalej aż usiedzieć nie moge xD to kolega do mnie mówi o mandze, ze ta jest ze dwa lata do przodu z fabuła i pozbawiona fillerów.
Podjarany szukam co to ta manga. Jak zobaczyłem te czarno białe rysunki i to jeszcze czytane odwrotnie bo od prawej do lewej to się załamałem i wyszedłem xD nie mogłem dopuścić myśli, jak można to czytać.
Później ciekawość zżerała mnie jeszcze bardziej, wiec wróciłem jeszcze raz do tematu mangi. Wciągnąłem się niesamowicie i przestałem zauważać jej „początkowe wg mnie wady”. Przeciwnie, ten styl mi się spodobał, wolałem czytać mangę niż oglądać odcinki 😅 i tak do końca całego Naruto dobrnąłem wyczekując co tydzień na nowy chapter mangi. Szukałem nawet dnie wcześniej przecieków w wersjach japońskich xD
Jakże bolesny był powrót do anime, gdzie chciałem zobaczyć jak to wszystko zostanie zanimowane, a tam zastałem na 20 minutowe odcinki 15 minut pierdzielenia Sakury xD manga była pozbawiona goowno dialogów i to był jej wielki plus :D
Mogles obejrzec tylko trzy razy
Jeden z najciekawszych filmikow na kanale
Ja miałam pecha i w dzieciństwie nie udało mi się obejrzeć Dragon Ball i Dragon Ball Z, bo niestety nie miałam kablówki, ale obejrzałam jeden odcinek u koleżanki za ścianą. Niestety nie pamiętam o czym był, ale odcinek mi się podobał, a muzyka z czołówki utkwiła mi w pamięci na długie lata. Potem mając dostęp do kablówki i internetu udało mi się obejrzeć "odświeżoną" wersję Dragon Ball Z czyli serię Kai i bardzo mi się spodobał. Później, gdy zaczęłam pracować, mogłam sobie pozwolić na zakupienie mangi (serię Super też kupuję). Dragon Ball, zwłaszcza seria "Z" to dla mnie świetny odstresor. Jak mnie w pracy ludzie wkurzą, to odpalam jakiś odcinek i od razu lepiej się czuję. Pozdrawiam.
Ja oglądanie DB zacząłem od... przypadku. Trafiłem podczas szukania kanału gdzie lecą kreskówki na RTL7 i tak zaczęła się moja przygoda z Dragon Ballem. I trafiłem akurat na sagę Freezera, i odcinka gdy katował Vegetę w swojej finalnej formie.
Musiałem odczekać 10min zanim oglądnąłem bo myślałem że YT coś spieprzyło. Spodziewałem się Ciebie jak wrócisz z fajkami (za jakieś 3 miesiące)
Moja historia z dragon ball zaczęła się gdy na święta dostałem grę „dragon ball Z" zacząłem grać i mocno się wciągnąłem.Po pewnym czasie w telewizji leciał Dragon ball super i dzięki temu jeszcze mocniej się wkręciłem w te uniwersum
Ja DB poznałam przez moich starszych braci.
Zawsze kiedy widziałam że grają w jakąś grę albo oglądają na komputerze walki to się przyłączałam i oglądałam z nimi.
Najlepiej spędzony czas z rodzeństwem xD
Dragon balla poznałam na studiach, bo nie miałam RTL7... Gdym miała to poznałabym w gimnazjum. Smuteczek. Choć lepiej późno niż
Moja historia jest podobna. Dopiero jakieś 2 lata temu postanowiłem nadrobić tę zaległość, że to niby kultowe, że niby każdy to zna itp.
Fajnie że dziewczyny tez oglądały dragon ball
@@polishalastor142 nie wiem czy płeć się tu liczy. Ja oglądam DB, bo... Oglądałam Naruto. I jakoś tak w pewnym momencie stwierdziłam, że muszę... Bo skoro Kishimoto inspirował się DB, to należy to sprawdzić. No to sprawdziłam i było WOW... :)
@@kandarayun bo w obu anime występuje chłopak bez rodziny
@@polishalastor142 którego uczy zboczony mistrz :)
Szczerze powiem że to zajebista historia. Mimo że poznałem Dragon Balla wiele lat temu w bardzo młodym wieku niestety nie należę do pokolenia RTL7 a samo anime pokazał mi starszy brat i tak jak ty obejrzałem go na Kreskóweczkach też mi szkoda że ominęła mnie zabawa na podwórku w Dragon Balla
Twoja historia jest genialna
Ps. Moja ulubiona postać do Gohan ale tylko do końca Dragon Ball Z (walka z komórczakiem najlepsza)
Moim pierwszym anime było "Naruto".
Kiedy chodziłem do podstawówki (druga/trzecia klasa) w oczekiwaniu na lekcje tańca poszedłem z kolegą (który też na te zajęcia chodził) do jego domu. Jak już tam byliśmy to włączył on swoje ps2 z jakąś bijatyką. Giera mi się spodobała na tyle, że zapytałem co to za gra. I wtedy się zaczęło... Polecił mi żebym obejrzał serie. W internwcie obejrzałem wszystkie odcinki jakie były dubbingowane (KUMALSKI!!!!1111), z wyjątkiem jednego (bo się nie chciał załadować). Siusiake vs Gara po tym jak Gara zaczął odpierdalać z przemianą. Wtedy odkryłem japońską wersje. Nie przejąłem się tym zbytnio, tylko na początku takie WTF. Jak doszedłem do końca polskiej wersji (odc.113 chyba) i odkryłem, że reszta jest po japońsku to byłem zły, ale co zrobić... Kilka lat później (gimbaza) śledziłem dalsze poczynania bohaterów (z przerwami). Na końcówce byłem na bieżąco (jebane filery!). Seria spodobała mi się, ponieważ była jak zupełnie z innej bajki (pojebany humor (jak na tamte lata), poważne momenty itp.). Nawet całą mangę kupiłem w latach gimnazjalnych (oczywiście nie na raz).
Z tym pierwszym odcinkiem "Dragon Balla", który obejrzałeś, rzeczywiście miałeś pecha. Sam akurat jako pierwszy odcinek "Dragon Balla" obejrzałem ten, w którym Son Gokū napił się wody od pustelnika i wrócił na podstawę wieży zmierzyć się po raz drugi z Tao Pai Pai. Leciało na RTL7. Przypuszczam, że już wiesz, że to byli Kuririn, Gohan i Bulma. Swoją drogą wiesz, ile razy w japońskiej wersji przy wzmiance o ogonie padło "shippo"? No nie tylko w klasycznych pada po jednym razie. Kai i Super też mają co najmniej jeden raz.
Ej więcej tego typu materiałów opowiadających tego typu historie iekawei się słucha przy robieniu żarcia
U mnie było podobnie, że na początku nie lubiłem DB lecz dalsza fabuła była inna xD
Spodziewałem się wszystkiego : że znowu wyjdzie po fajki ,że wstawi coś za 3 miesiąc , ale że zrobi 2 filmy w 2 dni to się kurwa nie spodziewałem
Zaciekawiłeś mnie do obejrzenia dragon balla kiedyś go obejrze
Szczerze ja jedyne pojedyncze odcinki DB pamiętam z dzieciństwa, jakoś mega nie jarało mnie to wtedy, chociaż zbierałem karty Chio. Na poważnie zacząłem oglądać DB lata później gdy wyszła seria super, by nie czekać co tydzień na nowy odcinek postanowiłem od początku do końca obejrzeć wszystkie serię i tak polubiłem to anime
Co do Jana Pawła się staneło tu?
Aż tyle odcinków w listopadzie
Czy znasz taki serial animowany avatar legenda anga ?? jak tak to może zrobisz o tym jakiś film :D
Fajny filmik fuzionek, chciałbym więcej takich historii z twojego życia.
Gdy zobaczyłem pierwszy raz też olałem, ale to byl chyba Dragon Ball, po jakimś czasie zobaczyłem odcinek z Raditzem i od tego czasu się wciągłem. To bylo w gimnazjum, teraz mam 35 lat.
Naprawdę żałuję, że nie miałem takich zabaw w dzieciństwie. Bajki w telewizji były fajne, ale takich zabaw i walk nie doświadczyłem. Szkoda, że jestem z takiego pokolenia. 😓
Cześć Paweł jak tam? Raz widziałem jakiś żule pod twoim blokiem i się bili A za 10min bagiety przyjechały A ja z koleżka się patrzymy A pagieta idzie w nasza strone A ja to zacząłem uciekać do parku A potem do sklemu :)
Ja db poznałem w szpitalu xd leżałem ze złamana noga, nie miałem w chacie rtl. Ale ze matka jednego typa zawsze o 16 wykupowała za 5zl dostep do szpitalnego tv swojemu dzieciakowi to i ja sie zalapalem. I szacun za nutkę w tle :)
Legacy Of Goku
Powiem tak. Dragon Balla poznałem jako dziecko, znajdując stare figurki z Goku będąc w Świdwinie, ale nie znałem tego uniwersum. To był rocznik 2001-2016 rok. Tak. To jeszcze okres gdy nie znałem czegoś takiego jak anime i mangi. Dragon Balla zacząłem oglądać za sprawą kinówki Wskrzeszenie F na CDA z angielskim dubbingiem, a później od serii Z i niestety miałem ostatecznie tego dosyć, ponieważ słuchanie jak jakaś stara baba podkłada głos facetowi o potężnej silę (mówię o Goku) to bardziej krwotok uszny. Oglądałem później kinówkę Dragon Ball Super: Broly z angielskim dubbingiem, który zapoczątkował u mnie takie oglądanie każde anime
Nozawa to jest jedyny, prawdziwy, oryginalny Goku, reszta to podrabiańce.
U mnie wszystko zaczęło się od visual novel ace attorney póżniej dowiedziałem się że jest anime i się zakochałem zacząłem oglądać różne anime od death note po bungou stray dogs
Dazai do tej pory jest moją ulubioną postacią ever. Oraz po tym anime poznałem Lovecrafta i się zakochałem w jego twórczości, jedno z lepszych anime jakie zobaczyłem.
hahha urocza jest ta twoja historia
mnie brat zaciągnął z podwórka żeby to koniecznie obejrzeć byłem wkurzony ,bo nie wierzyłem że może mi sie to wgle spodobać ale po paru odcinkach zmieniłem zdanie :D
tak to było z dragonballem albo sie go nie znosiło , albo kochało , ale wiedzieli o nim wszyscy
Wracamy do gry
Miałem podobnie Poznałem dragon balla od kolegi i poczatkowo podchodziłem do tego sceptycznie lecz postanowiłem że obejrzę coś z tym na yt i trafiłem na Duel friezy i Goku na namek i to było spoko potem miałem ulubiona postać cella lecz szybko przestał być moja ulubiona potem kolega pokazał mi DB legends i wszystko się rozkręciło
Nie no kocham cię ❤❤❤
1:03 - 1:23 Na tej retrospekcji Fuzion ma jeszcze normalny ryjec zamiast piłki, więc zakładam, że te wydarzenia miały miejsce jeszcze przed tym, jak jego matka Paranormalia rzuciła na niego zaklęcie.
Rip hajs z UA-cam'a
to są 3 jeźdźców apokalipsy anime
-Filler
-Lektor
-Za długie flash backi
To już prędzej hiszpańskiej inkwizycji się spodziewałem
Ja w sumie uważałem pierwsza serie DB za mało ciekawą i przedewszystkim dziecinna. Za to poczatki DBZ były dla mnie przekozackie. I ze znajomych to jako jeden z nie wielu byłem i jestem fanem DB.
P.S. Zaczynam Subskrybcje ;)
Miałem też tak podobnie ze smerfami. Obejrzałem smerfy 3D i mnie to strasznie wkur*ło, byłem jeszcze nastolatkiem który chodził do technikum. O smerfach nic nie wiedziałem bo za dziecka się nimi nie interesowałem. Wolałem mangi, anime, jetix, jetix play. Dopiero po dwóch latach po 3D zacząłem oglądać stare kreskówki smerfów, początkowo też nie lubiłem ale to wciągało.W 2011, 2013 był taki hype na nie że gdzie ujrzę tam są smerfy. Nic ucieknę od nich przez całe życie. Smerfy mają urok, że są niebieskie, miłe, uczynne. Szkoda że nie doczekały się odcinka finałowego.
I jaki z tego wniosek?
Fillery to zło!
Ja też nie wiedziałem co to dragon ball, ale mój pierwszy odcinek, to był gdy gohan zmienił się w ssj2 i się zakochałem xD Obejrzałem go u znajomego :)
Spoko stary. Moja przygoda z DB się zaczynała w czasie kiedy na Nasza TV leciał Tsubasa. No i tak w momencie gdy czekałem na swoich ulubionych piłkarzy, przerzucałem kanały i trafiłem na odcinek DB kiedy to Goku po raz pierwszy rzucił wyzwanie Vegecie. Napoczątku pomyślałem: "Co to za dziadostwo". A potem następnego dnia (również w oczekiwaniu na Tsubasę) leciał odcinek kiedy to Goku po raz pierwszy użył potrójnego Kaiokena. No i co? Jak to co. Zakochałem się. I w nosie miałem już Tsubasę (z resztą i tak chwilę potem Nasza TV przestała istnieć a z nią Tsubasa, Kojiro i reszta ferajny ;)). Tak. To było w czasie gdy DB pierwszy raz leciał w RTL 7. A moja przygoda z nim zaczęła się w marcu / kwietniu 2000 roku. I tak mi zostało :D
Świetny filmik
Ja poznałem dragon ball od kolegi i odrazu czytałem wszystko na temat dragon balla i jak wyłaże z domu to się z nim bawie
9:12 Zawsze pozostają pisemne rp i gry rpg ^^ to naprawdę fajna sprawa
U mnie było odwrotnie, lubiłem DB jak go poznałem w 2015 ale po starciu z fandomem Zetki to znielubiłem go. Ale 1 serie nadal bardzo lubie.
A to ja tak samo od jakiegoś czasu mam, fandom db w PL to trochę ekhm.. rak przez co trochę mi obrzydzili DB
@@Fuzionek ale jest też wielu niesamowitych ludzi, co np ekipa TFS co stworzyła DBZ Abridged.
Niestety taka jest prawda: mało co niszczy markę tak jak fani :P
Byłam pewna, że to jakiś stary odcinek, którego nie pamiętałam, spojrzałam na datę i zaciął mi się mózg
Mam 19 lat a oglądałam dragon bala wszystkie część
Fuzionek musisz byc z podobnego rocznika do mnie bo dokladnie tak pamietam swoje dziecinstwo :D dragon ball w tv i poksy na emulatorze :D
jak ty pamiętasz dokładnie co robiłeś w tym wieku i wszystkie dialogi to wow gz xD ja nie pamiętam co robiłem 3 dni temu
Wow dwa odcinki pod rząd
Ja miałem fart bo mój starszy brat to oglądał a ja oczywiście z nim i jestem mega wdzięczny.
Pozdro
9:17 is that a jojo reference?
HO-HORII SHIEEET
Mam 2 pytania
1)czemu film z akatsuki to iluminati jest zablokowany?
2) kiedy muminki naziści??
1) YT jest zjebany
@@maciejjaworski7624 nie, to google jest zjebany xd
Nikt sie nie spodziewal *Fuzionkowej Inkwizycji* !
9:55 co to za muzyczka?
Też grałem w supersonic warriors. Fajna gierka.
A tak to to rozumiem. U mnie wszyscy bawili się na podwórku w Naruto i darli mordy. Ja nie widziałem o co chodzi i jak mi powiedziano myślę sobie dobra zobaczę I trafiłem na odcinek jakiś nudny i mi się nie spodobał
Wolałem w tedy bawić się z kolegami w Yugioh, Dual Master, Król Szamanów czy Ligę Sprawiedliwych niż jakieś Naruto
Dopiero teraz je polubiłem i też trochę szkoda bo minęła mnie część zabaw no, ale cóż życie
A ile Dragon Ball ma odcinków i sezonów ? Może zacznę oglądać a fillery to przeżyje jak dałam radę z filerami z Natuto to z DB też dam
Nowy odcinek to teraz idzie po piwo przez 6miesięcy 😉
ah te piękne czasy kiedy bawiono się w dragon balla a nie to co teraz
Ja też nienawidziłem Dragon Balla wolałem Pokemony. Obejrzałem go dopiero dużo dużo później. Może dlatego że nie miałem RTL7
Co z discordem ???
Czy to się właśnie stało? 2 odc już 2 dnia!?
Najlepsze co może być gra typu pokemon red tylko że zamiast pokemonow zbierasz postacie z dragon balla
Ja niestety nie jestem z pokolenia DragonBalla bardziej Naruta choć również niestety tyle co pamiętam z Jetixa to co kot napłakał i dopiero w wieku 17 (dziś 19) odrabiam go i cóż póki filerów nie było to spoko chciałem je pomijać i tu nagle niesmak bo wątki z filerów jakoś się mieszają i ma się uczucie "co ja przegapiłem" i tak obecnie jestem na 75 odc shipudena (no cóż chyba nie jestem jedyny co ma problem z tasiemcami) co gorsza przez egzamin zawodowe i maturę nie mogę znaleźć czas na 1 odc dziennie
Swoją drogą dragon Balla pokazał mi starszy kuzyn.
Ogółem ja jestem trochę gówniarzy a on może nie tak stary koń jak ty ale prawie i powiedział mi, że kiedyś oglądał takie coś co się dragon Ball nazywa no a po tym sam znalazłem Zetke i może do dziś nie skończyłem żadnej innej serii niż super ale internet mi wszystko stracił a mimo tego popłynołem (może nie zbierałem kart bo to nie ten czas ale się jarałem)
Z jojo sytuacja jest prostsza- oglądałem sporo przeróbek różnych gameplayów, w których były nawiązania do jojo i samemu sprawdziłem co to jest to jjba i było zajebiscie.
dostałem grę bundokai tenkaichi na ps2 a potem chciałem sprawdzić o co chodzi więc oglądałem odcinki anime filmiki tłumaczące fabułe i gry i nadal się interesuje dragon ballem
Ale super historia!!
W tych czasach były pendrive? Czy dyskietki i płyty ?
Piękne XD
Zajebisty odcinek XD
Nagrasz o Pokemonach jak zacząłeś oglądać
Mamy XXI wiek. Wszystko możliwe, więc zgadać się z kumplami i drzeć morde nikogo nie zdziwi :V
Albo przebrać się za swoją ulubioną postać z kreskówki
Ehh szczeniaki co poznały Dragon Balla oglądając DBZ które pewnie było 2 czy 3 raz już puszczane eeeehh.
Ja oglądałem Dragon Balla od pierwszego odcinka pierwszej serii gdy zamiast tego co leciało na RTL7 nagle puszczone to wspaniałe dzieło :D
"kurdupla" - Najbardziej trafny opis Friezy
Ale poza pokemonami było coś jeszcze... i myk trojan!
Byłam jedyną dziewczyną która oglądała dbz na podwórku więc jak zawsze dzieliliśmy się ma teamy, wszyscy chcieli mnie akurat w swoim XD wymyśliliśmy wtedy zaginiona siostrę vegety która była od niego silniejsza i równa goku i wymyślaliśmy całą drogę vegety by stać się silniejszym czyli w naszych zabawach robiliśmy z vegety from 0 to hero 😂
Jestem chyba trzecią osobą która ogląda anime z moich kumpli i większość kojarzy właśnie z tylko i wyłącznie z kame chame ha (huj nie wiem jak się pisze XD)
Pierwsze dwa sezony obejrzałem ale kolejnych już nie bo to WWE dla dzieci zaczęło się robić nudne, walka z jednym i tym samym najeźdźcom który ciągle się odradzał i Goku który tylko ciągle chciał się bić
My się bawiliśmy w Naruto, kiedyś polamalismy palce starszemu koledze brata bo przyznałem "klona" czyli zrobiłem z palców kagebushino jutsu i wykonaliśmy rasengana, czyli splotlismy palce górnymi stronami dłoni i wyjebalismy w niego na pełnej kurwie, a że chłop nie miał gdzie uciec bo stał przy krawędzi aren a na boki arena była wąska więc chciał zasłonić brzuch w który zmierzał rasengan i polamalismy mu dwa palce xD sam się dziwię że 7 i 10 latek mieli tyle siły by połamać aż dwa palce innemu 10 latkowi ze sporą masa ciała xDDD
To kiedy live z pokemonów