Czyli dylemat czy kupić drogo od razu, czy też rozłożyć na raty i jeszcze drożej. Ale marzenia trzeba realizować bo to kolor w naszym czarno-białym życiu w kieracie
Dziękuję. Są robione współczesne repliki większości części do Sokołów. Powstaje też projekt rasowanego Sokoła 1200. Całość odbywa się spontanicznie i z dobrym rezultatem.
Dla większości ludzi oryginalny Sokół jest zbyt drogi, dlatego budują z replik. Jeśli sprzedający oszukuje oferując replikę motocykla jako oryginał to jest przestępstwo. Warto zapytać przez zakupem jakie zespoły są oryginalne jakie repliki. Przy okazji może znasz jakiś poszukiwany przedwojenny motocykl do którego nie da się kupić replikowanych części?
Tu nie chodzi o replikowane części ale zaplanowaną odbudowę repliki która ma uchodzić za oryginalnego Sokoła, słyszałem od znawcy tematu ,że w Sokołach to już plaga, dzięki kosmicznej cenie, po prostu wielu sądzi,że warto ryzykować a udowodnienie oszustwa jest trudne,ze względu na czas i wojnę. Podobnie robi się z maluchami i Polonezami Borewiczami ( oczywiście zachowując skalę porównania) , chińskich części jest masa i wysyp na aukcjach nowych samochodów z garaży @@motocykleiiwojny1423
@@mp4046 Skrzynie biegów wykonaną od nowa widuje co jakiś czas na MWB. Silnik odlewają i obrabiają minimalnie opłacalną partię produkcyjną. Te silniki które widziałem różniły się od oryginalnych detalami.
Pozwolę się nie zgodzić z twierdzeniem że fabryki nie powinno się poprawiać. Jeśli ktoś kupuje swój nowy motocykl z salonu, to nie ma prawa go usprawnić tak jak sobie sam uważa? Każdy odpowie że, jeśli chce to przecież jego motocykl. Różnica jest jedynie w tym że ten motocykl był kupiony bardzo dawno temu :) Jedyne do czego można się przyczepić, to tylko do tego by ten właściciel nie twierdził że ma 100% oryginał.
Twierdzenie "fabryki nie powinno się poprawiać" jest mottem pasjonatów mojego pokroju. Są inni pasjonaci i mają inne pomysły, choćby wkładanie współczesnych silników do starych samochodów i szokowanie innych kierowców na drodze. Inną kwestią jest cena jaką można uzyskać za pojazd w stanie fabrycznym czy też przerobionym (np dodanie teleskopów zamiast trapezu itp) Zwykle jest to cena mniejsza, ale tu też są wyjątki jak choćby HD Capitan America.
@@motocykleiiwojny1423 Ja rozumiem twoje podejście, ba nawet mi się ono bardzo podoba! Ale jednocześnie nie widzę nic złego jeśli ktoś udoskonali swój własny motocykl. Widziałem film gdzie dwoje bardzo pozytywnych kolesi profesjonalnie podrasowało silnik od Sokoła. Początkowo mnie to zbulwersowało, ale po chwili doszedłem do wniosku że przecież to jest ich motocykl. Kiedyś ludzie udoskonalali swoje WSK i SHL i nikt wtedy nie widział w tym nic złego. Ba, nawet każdy podpatrywał jeśli usprawnienie się sprawdziło. Dziś często można kupić taki motocykl w którym samo usprawnienie może mieć już status zabytkowego :) Jedyne na co bym kładł nacisk to poinformowanie (o ile ma się tą wiedzę) potencjalnego kupującego o tym co jest w maszynie zmienionego. Oczywiście jest to moje podejście z którym możesz się nie zgodzić, co rozumiem i szanuję. Pozdrawiam
Kto zna temat, niech dopisze co zrobił naczelnik Poczty Polskiej w Warszawie, jak awarii dostał 10-ty Sokół 1000 a fabryka na to niereagowała. Takie to były "dobre" motocykle. Ale mit i legenda pozostała .
Już nie pamiętam gdzie widziałem analizę wyposażenia i roku produkcji. Wychodziło z niej że w przeciągu 1936 roku zmieniono pompę na obiegową (oraz nazwę handlową na Sokół) Ta maszyna ma numer z 17 setki, więc już końcówka silników bez obiegu.
Kola zebate rozrzadu, lozyskowane w karterach przez tulejki brazowe ktorych otwory powinny byc wiercone z jednego zalozenia zarowno w karterze silnika jak w pokrywie rozrzadu, a nie mam pewnosci czy byly. Poza tym w razie zamiany pokrywy rozrzadu na inna mogly wystapic roznice w osiowaniu, podobny problem jak w lozyskowaniu skrzyni Junaka.
W większości konstrukcji można zauważyć inspirację takim czy innym rozwiązaniem. BMW inspirowało się motocyklami ABC. W Skokole 1000 silnik, skrzynia biegów inspirowane były rozwiązaniami Indiana. Możliwe że takie były preferencje wojska, które miało bardzo dobrą opinię o Indianie jeszcze z I wojny. Mało tego również rozwiązanie sterowanie gazem i opóźnieniem zapłony jest identyczne jak w Indianie - lewą ręką dodajesz gaz, prawą ustawiasz przyśpieszenie zapłonu. Dźwignia zmiany biegów i hamulec ręczny jest również podobnie jak w Indianie rozmieszczony (Harley miał hamulec ręczny z lewej strony kierownicy). Do rozwiązań Harleya zaś podobne jest przednie zawieszenie (springer) oraz podobna gondola wózka bocznego.
Wszyscy konstruktorzy na czymś się wzorowali. BMW najprawdopodobniej swojego pierwszego boksera wzorowało na ABC, Japończycy na potęgę kopiowali w początkowej fazie rozwiązania angielskie i niemieckie. W Sokole widać że inspirację silnika brano z Indiana (choć skrzynia biegów ma moc przekazywaną z silnika kołami zębatymi, nie łańcuchem jak Indian, zapłon niemieckie ma korzenie. Zawieszenie przednie jest zaś inspirowane springerem z Harleya.
@@motocykleiiwojny1423 Przeniesienie napedu kolami zebatymi jest skopiowane z Indiana, ktory dopiero w poznych latach 30 tych przeszedl na lancuch, zaplon, pradnica, wczesna przednia lampa to po prostu Bosch.
Dwoje emerytów przejechało cały Kirgistan i z niego przyjechali na kołach do Polski. Na swoich "zwykłych" nie odrestaurowywanych Junakach. Na tej trasie klękały nowoczesne motocykle enduro. Coś mówiłeś o gratach?
No tak samo twierdzę, te silniki trzeba by było dać do Japoni, żeby oni to ulepszyli, żeby nie hałasował bo to tak pracuje jak by się za chwilę miało rozlecieć!
Na tle motocykli wojskowych tamtych czasów był przemyślaną konstrukcją dostosowaną do polskich realiów. Sami Niemcy w 39 roku pisali że na polskie drogi nadawał się jedynie Sokół 1000 ze swoją mocną konstrukcją. Moc również mieści się w średniej ówczesnej (mocniejszy niż większość włoskich i część francuskich oraz niemieckich motocykli) Wojsko chciała taki pojazd i go dostało.
Przepiekny .Gratulacje
Dziękuję
Dalszych takich zdobyczy .Szacunek za pasje .Bezpiecznego użytkowania .
Zostawiam Suba :) Właśnie jestem na etapie poszukiwania Sokoła :)
Czyli dylemat czy kupić drogo od razu, czy też rozłożyć na raty i jeszcze drożej. Ale marzenia trzeba realizować bo to kolor w naszym czarno-białym życiu w kieracie
hehe cos w tym jest :)@@motocykleiiwojny1423
Proszę uważać na chińskie Sokoły których masa na olx, cena tych moto spowodowała wysyp przemysłu oszustowego wspomaganego chińskimi częściami.
Piękny 😊 Pozdrawiam
Dziękuję
Złoto🇵🇱💪
Piękna sprawa piękny motocykl. Powinni pasjonaci się skrzyknąć i składać nowe Sokoły z nowych częsci na wzór tych przedwojennych. Pozdrawiam.
Dziękuję. Są robione współczesne repliki większości części do Sokołów. Powstaje też projekt rasowanego Sokoła 1200. Całość odbywa się spontanicznie i z dobrym rezultatem.
Teraz jest więcej Sokołów niż wyjechało z fabryki do 39. Biznes, zawsze ok 20 na olx do sprzedania
Dla większości ludzi oryginalny Sokół jest zbyt drogi, dlatego budują z replik. Jeśli sprzedający oszukuje oferując replikę motocykla jako oryginał to jest przestępstwo. Warto zapytać przez zakupem jakie zespoły są oryginalne jakie repliki. Przy okazji może znasz jakiś poszukiwany przedwojenny motocykl do którego nie da się kupić replikowanych części?
Tu nie chodzi o replikowane części ale zaplanowaną odbudowę repliki która ma uchodzić za oryginalnego Sokoła, słyszałem od znawcy tematu ,że w Sokołach to już plaga, dzięki kosmicznej cenie, po prostu wielu sądzi,że warto ryzykować a udowodnienie oszustwa jest trudne,ze względu na czas i wojnę. Podobnie robi się z maluchami i Polonezami Borewiczami ( oczywiście zachowując skalę porównania) , chińskich części jest masa i wysyp na aukcjach nowych samochodów z garaży @@motocykleiiwojny1423
@@motocykleiiwojny1423 Od czego maja silniki te repliki?
@@mp4046 Skrzynie biegów wykonaną od nowa widuje co jakiś czas na MWB. Silnik odlewają i obrabiają minimalnie opłacalną partię produkcyjną. Te silniki które widziałem różniły się od oryginalnych detalami.
Zostawiam suba! 😎
Dzięki
Jak on pięknie pracuje gdyby nie wojna II światowa to my bysmy robili najlepsze auta i motocykle 😢
Pozwolę się nie zgodzić z twierdzeniem że fabryki nie powinno się poprawiać. Jeśli ktoś kupuje swój nowy motocykl z salonu, to nie ma prawa go usprawnić tak jak sobie sam uważa? Każdy odpowie że, jeśli chce to przecież jego motocykl. Różnica jest jedynie w tym że ten motocykl był kupiony bardzo dawno temu :) Jedyne do czego można się przyczepić, to tylko do tego by ten właściciel nie twierdził że ma 100% oryginał.
Twierdzenie "fabryki nie powinno się poprawiać" jest mottem pasjonatów mojego pokroju. Są inni pasjonaci i mają inne pomysły, choćby wkładanie współczesnych silników do starych samochodów i szokowanie innych kierowców na drodze. Inną kwestią jest cena jaką można uzyskać za pojazd w stanie fabrycznym czy też przerobionym (np dodanie teleskopów zamiast trapezu itp) Zwykle jest to cena mniejsza, ale tu też są wyjątki jak choćby HD Capitan America.
@@motocykleiiwojny1423 Ja rozumiem twoje podejście, ba nawet mi się ono bardzo podoba! Ale jednocześnie nie widzę nic złego jeśli ktoś udoskonali swój własny motocykl. Widziałem film gdzie dwoje bardzo pozytywnych kolesi profesjonalnie podrasowało silnik od Sokoła. Początkowo mnie to zbulwersowało, ale po chwili doszedłem do wniosku że przecież to jest ich motocykl. Kiedyś ludzie udoskonalali swoje WSK i SHL i nikt wtedy nie widział w tym nic złego. Ba, nawet każdy podpatrywał jeśli usprawnienie się sprawdziło. Dziś często można kupić taki motocykl w którym samo usprawnienie może mieć już status zabytkowego :) Jedyne na co bym kładł nacisk to poinformowanie (o ile ma się tą wiedzę) potencjalnego kupującego o tym co jest w maszynie zmienionego. Oczywiście jest to moje podejście z którym możesz się nie zgodzić, co rozumiem i szanuję. Pozdrawiam
Jakie arcydzieło? Jakiej Polskiej myśli technicznej? Kopia i to kiepska. Co tam się nie psuło? Nie ma czegoś takiego.
Kto zna temat, niech dopisze co zrobił naczelnik Poczty Polskiej w Warszawie, jak awarii dostał 10-ty Sokół 1000 a fabryka na to niereagowała. Takie to były "dobre" motocykle. Ale mit i legenda pozostała .
@@arek67 to byly inne motocykle z pierwszej serii CWS, Sokol to byla juz ulepszona i naprawde "niepsujaca" sie wersja.
Mam pytanie do właściciela jak ustalił rok produkcji ? Czy to na pewno jest 36 rok? 😊
Już nie pamiętam gdzie widziałem analizę wyposażenia i roku produkcji. Wychodziło z niej że w przeciągu 1936 roku zmieniono pompę na obiegową (oraz nazwę handlową na Sokół) Ta maszyna ma numer z 17 setki, więc już końcówka silników bez obiegu.
Co tam w tych Sokołach tach hałasuje, jak w starej sieczkarni?
Zawory już trzeba wyregulować. Ale głównie to silnik, który nie był rozbierany i działa, więc po co pchać ręce.
Kola zebate rozrzadu, lozyskowane w karterach przez tulejki brazowe ktorych otwory powinny byc wiercone z jednego zalozenia zarowno w karterze silnika jak w pokrywie rozrzadu, a nie mam pewnosci czy byly. Poza tym w razie zamiany pokrywy rozrzadu na inna mogly wystapic roznice w osiowaniu, podobny problem jak w lozyskowaniu skrzyni Junaka.
Sprężyny nie były chromowane w wojskowych a oni mówią o tym by nie chromować. Bez sensu dyskusja
Nie przyszło ci do głowy że te sprężyny mogły być dołożone jeszcze przed zakupem tego motocykla? Lub dane do chromu.
Sokoly były wzorowane na harleyach
W większości konstrukcji można zauważyć inspirację takim czy innym rozwiązaniem. BMW inspirowało się motocyklami ABC. W Skokole 1000 silnik, skrzynia biegów inspirowane były rozwiązaniami Indiana. Możliwe że takie były preferencje wojska, które miało bardzo dobrą opinię o Indianie jeszcze z I wojny. Mało tego również rozwiązanie sterowanie gazem i opóźnieniem zapłony jest identyczne jak w Indianie - lewą ręką dodajesz gaz, prawą ustawiasz przyśpieszenie zapłonu. Dźwignia zmiany biegów i hamulec ręczny jest również podobnie jak w Indianie rozmieszczony (Harley miał hamulec ręczny z lewej strony kierownicy). Do rozwiązań Harleya zaś podobne jest przednie zawieszenie (springer) oraz podobna gondola wózka bocznego.
Lakier napewno nie jest z tamtej epoki czyli klepany mug być
Teraz bym pozostawił zachowany stan w jakim go kupiłem - w stanie zachowania. Na szczęście nie wpadłem na szkiełkowanie mechaniki.
Sokół to kopia amerykańskiego motorcykla Nie motocykla Indiana-pytania
Wszyscy konstruktorzy na czymś się wzorowali. BMW najprawdopodobniej swojego pierwszego boksera wzorowało na ABC, Japończycy na potęgę kopiowali w początkowej fazie rozwiązania angielskie i niemieckie. W Sokole widać że inspirację silnika brano z Indiana (choć skrzynia biegów ma moc przekazywaną z silnika kołami zębatymi, nie łańcuchem jak Indian, zapłon niemieckie ma korzenie. Zawieszenie przednie jest zaś inspirowane springerem z Harleya.
@@motocykleiiwojny1423 Przeniesienie napedu kolami zebatymi jest skopiowane z Indiana, ktory dopiero w poznych latach 30 tych przeszedl na lancuch, zaplon, pradnica, wczesna przednia lampa to po prostu Bosch.
Sokół to taki sam grat jak junak M 10 chwalą go ci co nie jeździli innymi ja miałem NSU350 z 1936 i tam nic nie wibrowało
Dwoje emerytów przejechało cały Kirgistan i z niego przyjechali na kołach do Polski. Na swoich "zwykłych" nie odrestaurowywanych Junakach. Na tej trasie klękały nowoczesne motocykle enduro. Coś mówiłeś o gratach?
No tak samo twierdzę, te silniki trzeba by było dać do Japoni, żeby oni to ulepszyli, żeby nie hałasował bo to tak pracuje jak by się za chwilę miało rozlecieć!
@@wowakowalski6768😂😂😂😂
jest sliczny to fakt , ale nie oszukujmy sie , to gowno jest :)
Na tle motocykli wojskowych tamtych czasów był przemyślaną konstrukcją dostosowaną do polskich realiów. Sami Niemcy w 39 roku pisali że na polskie drogi nadawał się jedynie Sokół 1000 ze swoją mocną konstrukcją. Moc również mieści się w średniej ówczesnej (mocniejszy niż większość włoskich i część francuskich oraz niemieckich motocykli) Wojsko chciała taki pojazd i go dostało.