Nie oszukuję się, że przestanę kupować książki mimo, że mam ich setki na półkach. Argument finansowy do mnie nie przemawia, ponieważ ciężko pracuję i kupowanie książek poprawia mi nastrój. Próbuję się oczywiście powstrzymywać ponieważ zwyczajnie też brakuje mi miejsca. Nie chcę oceniać nikogo, niech każdy postępuje zgodnie z własnym sumieniem. Zupełnie przestałam kupować młodzieżówki oraz fantasy młodzieżowe ponieważ wiem, że nawet jak przeczytam i mi się spodoba to drugi raz do tego nie wrócę. Zaczęłam też pozbywać się książek, moim postanowieniem na wiosnę jest gruntownie przejrzeć półki i pozbyć się tych książek, co do których wiem, że do nich nie wrócę. Będę kupowała klasyki, serie, które kolekcjonuje oraz książki wydawnictwa Mag, ponieważ te wyprzedają się w zastraszającym tempie.
Ja wychodzę z założenia, że dobrych książek nigdy za wiele. 😀 Sama kupuję te, które chcę mieć na półkach, ale nie są to już takie ilości jak kiedyś. Po prostu więcej korzystam z biblioteki i zawsze mam wykupiony abonament na jakiejś platformie z audiobookami i e-bookami. Jak oglądałam Twój haul zakupowy, to aż mi się oczy świeciły na widok tych wspaniałych wydań klasyki🤩 Pozdrawiam z Gdańska, po sąsiedzku. Monika👋
witam od lat prowadzę rejestr książek w excelu, mam 2540 (plus jeszcze kilka nowych) wszystkich jakie mam, czy kupionych czy otrzymanych. Dokładnie tak mam jak Ty, ja też za dużo ostatnio wydałam na książki, a to dlatego że pojawiły się wydania w kolekcjonerskich oprawach, właśnie te barwione kartki....tak cieszą oko, codziennie na nie patrzę , piękne, cudne....
Ja właśnie żałuję, że nie robię spisu wszystkich książek, ale nie mam do tego samozaparcia😊🙈 dlatego robię rejestr wyłącznie nieprzeczytanych książek, który systematycznie zasilany jest przez książki, które kupuję/dostaję 📚
Bardzo podoba mi się to wydanie Nocy i dni, prawie się na nie skusiłam ale udało mi się znaleźć dwutomowe wydanie, na ktore polowałam od lat. I to w bardzo dobrym stanie 😀 chodzi o wydawnictwo Elipsa. Książki są duże i nieporęczne ale i tak będę czytała 😀
Karolino, doskonale rozumiem rozterki. Ja mam sporo miejsca nawet na małą publiczną bibliotekę ale też ograniczam kupowanie. Moje zakupy są przemyślane, a i tak właśnie czekam na paczkę za 250 zł. i to tylko te wyjątkowe i wyselekcjonowane. Biblioteki które odkryłam zaoszczędziły mi sporo pieniędzy w kieszeni bo książki, które bym kiedyś kupiła okazały się totalną porażką. Kiedy wchodzę do biblioteki to panie się uśmiechają i zawsze podsuwają nowości i jest miło. Tez poluję na Noce i dnie ale w rozsądnej cenie. Karolino nie czuj się winna to jest Twoja pasja i hobby, kochamy książki i sobie poradzimy i z wakacjami i książkami😊
Z jednej strony na pasji nie powinno się oszczędzać i żałować wydanych na nią pieniędzy, ale jednak bardzo cieszę się, że zaczęłam bardziej kontrolować to co kupuję 😊 Łatwo się w tym szaleństwie pogubić😊
Ja mam fazy kompulsywnego kupowania książek ale mam ich za dużo. Nie mam na te ksiazki miejsca i powinnam sje ich pozbywac a nie kupować czy znosić np z bookcrossingu kolejne
Ja dumam i dumam gdzie te książki jeszcze wcisnąć, ale już się nie da mimo chęci. Chyba będę w dwóch rzędach ustawiać😊 i dużą część będzie musiała zniknąć. A jeszcze tyle lat kupowania i czytania 🥰❤️📚
Jestem zapisana w dwóch bibliotekach, mam kod z legimi i empik go z racji empik premium. Nie kupuję sobie prawie nic. W zeszłym roku kupiłam Szklane ptaki i 4 książki z serii skandynawskiej. I tylko ta seria mnie kusi, choć pojawiła sie na legimi, wiec może sie okazać, że dokupię sobie tylko brakujace tomy K. Smirnoff, ale w koszyku cały czas mam Chrobot, Akuszerki i Na południe od Brazos. I pewnie kupię, a co mi tam 😂
"Białe chmury" polecam. Czekam aż na Legimi ukaże się drugi tom. Jeśli chodzi o tematykę kaszubską, świetna jest saga kaszubska Darii Kaszubowskiej. Niedawno ukazał się czwarty tom. Pozdrawiam 😀
Już zamówiłam "Walkę" i czekam z niecierpliwością 📚 czuję, że to będzie mój ulubiony tom... A "Białe chmury" muszę przeczytać bardzo niebawem, bo jakaś siła ciągnie mnie do niej 😊
Piękne książki, fajne łupy :) Powodzenia! Nie będzie lekko, ale damy radę :) Przez ostatnie 2 lata kupowałam w okolicy 100 książek rocznie, nie chcę liczyć ile to jest pieniędzy, wiem, że dużo, chociaż zawsze kupuję na promocjach i sporo z drugiej ręki. Nie mam z tym problemu, bo nie zadłużam się, nie odejmuję sobie ani rodzinie od ust, zwyczajnie mnie stać. Gorzej, że nie mam miejsca na kolejne książki. Za kilka lat, jak nam się syn wyprowadzi to najprawdopodobniej przerobimy jego pokój na gabinet/bibliotekę i będę miała gdzie stawiać swoją kolekcję, ale do tego czasu staram się mocno ograniczyć zakupy. Jak wyjdzie to się okaże :) Dobrze, że jest Storytel i biblioteki, to mnie troszkę ratuje, mam wtedy te "nowości" i nie jestem tak wyposzczona, że muszę coś kupować ;)
Też planuje kiedyś przerobić pokój dzieci albo oba na bibliotekę i gabinet, ale to jeszcze sporo lat zanim do tego dojdzie🥰😊 100 książek rocznie wydaje się być dużo, ale wcale nie jest w gruncie rzeczy...
Witam. Bardzo lubię słuchać Pani opowieści. Sama mam 1225 skatalogowanych książek (nie licząc tych znajdujących się w skrzyni pod łóżkiem, które czekają na skatalogowanie). Mam też ogromny apetyt na więcej ale zgadzam się, że to trochę kosztowny nałóg 🙈😅. Ale cóż, w nałogu tkwię już dziesiątki lat i nie da się go raczej ot tak rzucić 🤣. Pozdrawiam.
Ja raczej z Legimi korzystam, mam w ramach abonamentu Play.... Bo tak to nie dałbym rady wszystkiego (nie)kupować. No i czas krwawego księżyca był naprawdę ciekawy!
Od dłuższego czasu próbuję ograniczyć kupowanie książek, ale póki co bez większych sukcesów. Mieszkam ,,daleko od szosy", a więc szanse na wypożyczenie ciekawych nowości są właściwie zerowe.. Samorządy oszczędzają, niestety przekłada się to na wielkość środków, jakie biblioteki dostają na zakupy. Jeżeli pieniędzy jest mało, bibliotekarze kupują te książki, które będą często wypożyczane, czyli głównie kryminały i romanse. Nie mam nic przeciwko kryminałom, ale czasem chcę przeczytać ciekawy reportaż czy biografię. No i wtedy muszę sięgnąć do portfela.
To prawda - mamy tendencję do patrzenia na dostęp do różnych dóbr przez pryzmat miast, a przecież są mniejsze miejscowości, gdzie o dostęp do książek trudno.. może wtedy ebooki są dobrym wyjściem? Choć nie każdy je lubi i potrafi się do nich przekonać. Ja niby mam czytnik i widzę jego zalety, ale jednak to papier kocham❤️
@@kibukikibukowska9419 w naszej bibliotece można proponować książki do zakupienia przez bibliotekę. Nie wiem tylko czy wszystkie biblioteki to praktykują ..
A propos wątków romantycznych to jestem ciekawa czy Tobie spodobałaby się ta dylogia Tofa i 2 tom Tove. Ja pod wpływem filmu Natalii zaczęłam słuchać audiobooka i jakoś tak jeszcze bardziej mi się z Tobą skojarzyło
@@bookyinstyle przesluchalam 1 tom i choć w pewnym momencie trochę "siadło" to ogólnie mi się podobało. Aż jestem zaskoczona i też rozważam zakup bo myślę że mogłoby się spodobać mojemu mężowi w On czyta tylko w tradycyjnej formie
Myślę, że za tę cenę jakość jest jak najbardziej do zaakceptowania😊 Mnie najbardziej cieszą klasyki polskiej literatury, bo sporo z nich brakuje na moich półkach. Bardziej przeszkadza mi rozmiar czcionki - już w 2 z nich stanowczo za mały😟
@@bookyinstyle Zgadzam się cena jest bardzo dobra a jeśli chodzi o czcionkę to faktycznie może być nie dla każdego. Dziś kupiłam Profesor Wilczur były tylko 2 sztuki i nic więcej
moja pasja sa książki kucharskie których mam ponad 100, ale w tym momencie już więcej nie kupuje, jeśli chodzi o literaturę to jeśli czegoś nie ma w bibliotece to ewentualnie kupię, albo poczekam jak będzie w bibliotece, tłumaczę sobie ze jest tyle ciekawych książek do przeczytania ze nie warto kupować wszystkich nowych, poza tym prawie nigdy nie wracam do książek już raz przeczytanych a tzw. "ładna okładka" na mnie nie działa. Polecam robić co kilka miesięcy przeglad półek, ja tak co kilka miesięcy pozbywam się ok. 10-15 ksiazek, które przeczytałam i zalegają i oddaje je dalej, książkę nie sprzedaje bo nie chce mi się w to bawić. Pozdrawiam!
Ja również robię cykliczne przeglądy półek, ale na pewno nie tak częste☺️ Myślę, że pod koniec roku zrobię kolejny. Z kolei jak czytam książkę i po lekturze uważam, że już do niej niw wrócę to od razu się jej pozbywam ☺️ Książek kucharskich też mam jedną półkę, ale ich nie wliczam ☺️ Pozdrawiam serdecznie😊
Kobieto masz rodzine. Nie jestes sama .Masz rodzine.Meza .Masz wsparcie.Kogos kto pomoze.Kogos w kim masz wsparcie.Stany depresyjne!!!A co ma powiedziec osoba,ktora naprawde jest sama.Nie ma rodziny,przyjaciol.Nie ma w nikim wsparcia Jest zupelnie sama.Schorowana.Chorobami moglaby obdarzyc niejedna osobe.Musi wybierac leki,oplaty,jedzenie.Ma depresje.A tu dylematy ile wydac na ksiazki?
Na tym kanale mówię wyłącznie o książkach i de facto bardzo niewiele o swoim życiu. Depresja to choroba, która przychodzi z ukrycia i często przywiera różne maski, więc polecam nie wydawać pochopnych opinii o tym kto ma "prawo" a kto nie chorować. Tym bardziej, że jak w przypadku każdej choroby nikt jej sobie sam nie wybiera.
Nie oszukuję się, że przestanę kupować książki mimo, że mam ich setki na półkach. Argument finansowy do mnie nie przemawia, ponieważ ciężko pracuję i kupowanie książek poprawia mi nastrój. Próbuję się oczywiście powstrzymywać ponieważ zwyczajnie też brakuje mi miejsca. Nie chcę oceniać nikogo, niech każdy postępuje zgodnie z własnym sumieniem. Zupełnie przestałam kupować młodzieżówki oraz fantasy młodzieżowe ponieważ wiem, że nawet jak przeczytam i mi się spodoba to drugi raz do tego nie wrócę. Zaczęłam też pozbywać się książek, moim postanowieniem na wiosnę jest gruntownie przejrzeć półki i pozbyć się tych książek, co do których wiem, że do nich nie wrócę. Będę kupowała klasyki, serie, które kolekcjonuje oraz książki wydawnictwa Mag, ponieważ te wyprzedają się w zastraszającym tempie.
I to jest racjonalne podejście📚❤️!
Powodzenia w ograniczaniu zakupów! Bywa ciężko, ale warto 😁
Oj bywa, ale warto wygrać tę walkę😊
Świetnie się słucha jak opowiadasz , dobrze mi się niedziela zaczęła od Twojego filmu👌 Ja też zaczęłam ograniczać, wiecej wypożyczam
Ja też bardzo chętnie słucham. Pozdrawiam Panią Karolinę.
Pozdrawiam Was najcieplej🥰
❤❤❤❤ Słychać w Pani głosie miłość do książek ❤
To zasługa mojej ś.p. babci, która zaraziła mnie miłością do książek ❤️🥰📚
Ja wychodzę z założenia, że dobrych książek nigdy za wiele. 😀
Sama kupuję te, które chcę mieć na półkach, ale nie są to już takie ilości jak kiedyś. Po prostu więcej korzystam z biblioteki i zawsze mam wykupiony abonament na jakiejś platformie z audiobookami i e-bookami.
Jak oglądałam Twój haul zakupowy, to aż mi się oczy świeciły na widok tych wspaniałych wydań klasyki🤩
Pozdrawiam z Gdańska, po sąsiedzku. Monika👋
Jq pewnie niebawem ograniczę zakupy tylko do klasyki 📚❤️Pozdrawiam również najserdeczniej jako widzka Twojego kanału🥰❤️🎬
witam od lat prowadzę rejestr książek w excelu, mam 2540 (plus jeszcze kilka nowych) wszystkich jakie mam, czy kupionych czy otrzymanych. Dokładnie tak mam jak Ty, ja też za dużo ostatnio wydałam na książki, a to dlatego że pojawiły się wydania w kolekcjonerskich oprawach, właśnie te barwione kartki....tak cieszą oko, codziennie na nie patrzę , piękne, cudne....
Ja właśnie żałuję, że nie robię spisu wszystkich książek, ale nie mam do tego samozaparcia😊🙈 dlatego robię rejestr wyłącznie nieprzeczytanych książek, który systematycznie zasilany jest przez książki, które kupuję/dostaję 📚
Bardzo podoba mi się to wydanie Nocy i dni, prawie się na nie skusiłam ale udało mi się znaleźć dwutomowe wydanie, na ktore polowałam od lat. I to w bardzo dobrym stanie 😀 chodzi o wydawnictwo Elipsa. Książki są duże i nieporęczne ale i tak będę czytała 😀
Wiem o które wydanie chodzi 🥰 Jest piękne🥰
Karolino, doskonale rozumiem rozterki. Ja mam sporo miejsca nawet na małą publiczną bibliotekę ale też ograniczam kupowanie. Moje zakupy są przemyślane, a i tak właśnie czekam na paczkę za 250 zł. i to tylko te wyjątkowe i wyselekcjonowane. Biblioteki które odkryłam zaoszczędziły mi sporo pieniędzy w kieszeni bo książki, które bym kiedyś kupiła okazały się totalną porażką. Kiedy wchodzę do biblioteki to panie się uśmiechają i zawsze podsuwają nowości i jest miło. Tez poluję na Noce i dnie ale w rozsądnej cenie. Karolino nie czuj się winna to jest Twoja pasja i hobby, kochamy książki i sobie poradzimy i z wakacjami i książkami😊
Z jednej strony na pasji nie powinno się oszczędzać i żałować wydanych na nią pieniędzy, ale jednak bardzo cieszę się, że zaczęłam bardziej kontrolować to co kupuję 😊 Łatwo się w tym szaleństwie pogubić😊
Ja mam fazy kompulsywnego kupowania książek ale mam ich za dużo. Nie mam na te ksiazki miejsca i powinnam sje ich pozbywac a nie kupować czy znosić np z bookcrossingu kolejne
Ja dumam i dumam gdzie te książki jeszcze wcisnąć, ale już się nie da mimo chęci. Chyba będę w dwóch rzędach ustawiać😊 i dużą część będzie musiała zniknąć. A jeszcze tyle lat kupowania i czytania 🥰❤️📚
Jestem zapisana w dwóch bibliotekach, mam kod z legimi i empik go z racji empik premium. Nie kupuję sobie prawie nic. W zeszłym roku kupiłam Szklane ptaki i 4 książki z serii skandynawskiej. I tylko ta seria mnie kusi, choć pojawiła sie na legimi, wiec może sie okazać, że dokupię sobie tylko brakujace tomy K. Smirnoff, ale w koszyku cały czas mam Chrobot, Akuszerki i Na południe od Brazos. I pewnie kupię, a co mi tam 😂
Słuszne podejście😊
"Białe chmury" polecam. Czekam aż na Legimi ukaże się drugi tom. Jeśli chodzi o tematykę kaszubską, świetna jest saga kaszubska Darii Kaszubowskiej. Niedawno ukazał się czwarty tom. Pozdrawiam 😀
Już zamówiłam "Walkę" i czekam z niecierpliwością 📚 czuję, że to będzie mój ulubiony tom... A "Białe chmury" muszę przeczytać bardzo niebawem, bo jakaś siła ciągnie mnie do niej 😊
Uwielbiam czytac i też kupuje książki i wypożyczam fajnie się ciebie slucha
Bardzo mi miło 🥰😊
Piękne książki, fajne łupy :) Powodzenia! Nie będzie lekko, ale damy radę :)
Przez ostatnie 2 lata kupowałam w okolicy 100 książek rocznie, nie chcę liczyć ile to jest pieniędzy, wiem, że dużo, chociaż zawsze kupuję na promocjach i sporo z drugiej ręki. Nie mam z tym problemu, bo nie zadłużam się, nie odejmuję sobie ani rodzinie od ust, zwyczajnie mnie stać. Gorzej, że nie mam miejsca na kolejne książki. Za kilka lat, jak nam się syn wyprowadzi to najprawdopodobniej przerobimy jego pokój na gabinet/bibliotekę i będę miała gdzie stawiać swoją kolekcję, ale do tego czasu staram się mocno ograniczyć zakupy. Jak wyjdzie to się okaże :)
Dobrze, że jest Storytel i biblioteki, to mnie troszkę ratuje, mam wtedy te "nowości" i nie jestem tak wyposzczona, że muszę coś kupować ;)
Też planuje kiedyś przerobić pokój dzieci albo oba na bibliotekę i gabinet, ale to jeszcze sporo lat zanim do tego dojdzie🥰😊 100 książek rocznie wydaje się być dużo, ale wcale nie jest w gruncie rzeczy...
Ja również nabyłam Noce i dnie za namową Kursywy 😂
Witam. Bardzo lubię słuchać Pani opowieści. Sama mam 1225 skatalogowanych książek (nie licząc tych znajdujących się w skrzyni pod łóżkiem, które czekają na skatalogowanie). Mam też ogromny apetyt na więcej ale zgadzam się, że to trochę kosztowny nałóg 🙈😅. Ale cóż, w nałogu tkwię już dziesiątki lat i nie da się go raczej ot tak rzucić 🤣. Pozdrawiam.
Dokładnie tak🥰 poza tym to chyba mało szkodliwy nałóg mimo wszystko- a nawet wręcz przeciwnie pozdrawiam serdecznie 🥰
Ja raczej z Legimi korzystam, mam w ramach abonamentu Play.... Bo tak to nie dałbym rady wszystkiego (nie)kupować. No i czas krwawego księżyca był naprawdę ciekawy!
Od dłuższego czasu próbuję ograniczyć kupowanie książek, ale póki co bez większych sukcesów. Mieszkam ,,daleko od szosy", a więc szanse na wypożyczenie ciekawych nowości są właściwie zerowe.. Samorządy oszczędzają, niestety przekłada się to na wielkość środków, jakie biblioteki dostają na zakupy. Jeżeli pieniędzy jest mało, bibliotekarze kupują te książki, które będą często wypożyczane, czyli głównie kryminały i romanse. Nie mam nic przeciwko kryminałom, ale czasem chcę przeczytać ciekawy reportaż czy biografię. No i wtedy muszę sięgnąć do portfela.
To prawda - mamy tendencję do patrzenia na dostęp do różnych dóbr przez pryzmat miast, a przecież są mniejsze miejscowości, gdzie o dostęp do książek trudno.. może wtedy ebooki są dobrym wyjściem? Choć nie każdy je lubi i potrafi się do nich przekonać. Ja niby mam czytnik i widzę jego zalety, ale jednak to papier kocham❤️
Ja też jestem ,,papierową" dziewczyną🙃@@bookyinstyle
U mnie w małym mieście jest ten sam problem. Jedyna biblioteka kupuje sporo nowości, ale głównie obyczajówki i kryminały.
@@kibukikibukowska9419 w naszej bibliotece można proponować książki do zakupienia przez bibliotekę. Nie wiem tylko czy wszystkie biblioteki to praktykują ..
A propos wątków romantycznych to jestem ciekawa czy Tobie spodobałaby się ta dylogia Tofa i 2 tom Tove. Ja pod wpływem filmu Natalii zaczęłam słuchać audiobooka i jakoś tak jeszcze bardziej mi się z Tobą skojarzyło
Będę czytać na pewno🥰 czuję, że mi się spodobają- nawet chciałam kupić, ale się powstrzymałam😊
@@bookyinstyle przesluchalam 1 tom i choć w pewnym momencie trochę "siadło" to ogólnie mi się podobało. Aż jestem zaskoczona i też rozważam zakup bo myślę że mogłoby się spodobać mojemu mężowi w On czyta tylko w tradycyjnej formie
Ładne tę książki z biedronki mam też parę tylko ten diamecik taki sobie
Myślę, że za tę cenę jakość jest jak najbardziej do zaakceptowania😊 Mnie najbardziej cieszą klasyki polskiej literatury, bo sporo z nich brakuje na moich półkach. Bardziej przeszkadza mi rozmiar czcionki - już w 2 z nich stanowczo za mały😟
@@bookyinstyle Zgadzam się cena jest bardzo dobra a jeśli chodzi o czcionkę to faktycznie może być nie dla każdego. Dziś kupiłam Profesor Wilczur były tylko 2 sztuki i nic więcej
moja pasja sa książki kucharskie których mam ponad 100, ale w tym momencie już więcej nie kupuje, jeśli chodzi o literaturę to jeśli czegoś nie ma w bibliotece to ewentualnie kupię, albo poczekam jak będzie w bibliotece, tłumaczę sobie ze jest tyle ciekawych książek do przeczytania ze nie warto kupować wszystkich nowych, poza tym prawie nigdy nie wracam do książek już raz przeczytanych a tzw. "ładna okładka" na mnie nie działa. Polecam robić co kilka miesięcy przeglad półek, ja tak co kilka miesięcy pozbywam się ok. 10-15 ksiazek, które przeczytałam i zalegają i oddaje je dalej, książkę nie sprzedaje bo nie chce mi się w to bawić. Pozdrawiam!
Ja również robię cykliczne przeglądy półek, ale na pewno nie tak częste☺️ Myślę, że pod koniec roku zrobię kolejny. Z kolei jak czytam książkę i po lekturze uważam, że już do niej niw wrócę to od razu się jej pozbywam ☺️ Książek kucharskich też mam jedną półkę, ale ich nie wliczam ☺️ Pozdrawiam serdecznie😊
Kurczę może pójdę na to spotkanie z autorką Welewetka ale nie zdążę przeczytać tego reportażu ale posłuchać i po autigraf
Ja jednak nie dam rady😪
@@bookyinstyle ja właśnie jadę, zmotywował mnie mąż
@@kamilakamila8310 zazdroszczę, bo książka sztosik naprawdę i myślę, że warto poznać autorkę🥰📚
Nie chcę teraz namieszać, szczególnie przy tym ile miejsc się ostatnimi czasy pozamykało ale czy w Krzywym Domku czasem nadal nie ma antykwariatu?
A nie słyszałam o nim. Sprawdzę przy okazji jak będę w Sopocie😊
Też oglądałam Medę w tej cenie w Empiku ale odłożyłam. Rozsądek wygrał 😂 tym razem🙃🤣
U mnie niestety czasem wygrywa wewnętrzna okładkowa sroka - chociaż akurat Medea zbiera bardzo dobre recenzje 😊
@@bookyinstyle ogólnie pięknie jest wydana i ta cena była super, więc rozumiem że się skusiłaś🤗🤗
Marzenia marzenia marzenia……..
Inspektor i złodziejka jest dostępna na Legimi w ebooku.
Faktycznie już jest- wydaje mi się, że jak szukałam to jej nie było😊
Aha, i bądź tu mądry i ograniczaj się czytelniku;)
Bardzo proszę o podlinkowane kanału Pań od Inspektora i złodziejki.
instagram.com/victorian_fiveoclock?igsh=N3E5eWxoNzJ5cjBr
Kobieto masz rodzine. Nie jestes sama .Masz rodzine.Meza .Masz wsparcie.Kogos kto pomoze.Kogos w kim masz wsparcie.Stany depresyjne!!!A co ma powiedziec osoba,ktora naprawde jest sama.Nie ma rodziny,przyjaciol.Nie ma w nikim wsparcia Jest zupelnie sama.Schorowana.Chorobami moglaby obdarzyc niejedna osobe.Musi wybierac leki,oplaty,jedzenie.Ma depresje.A tu dylematy ile wydac na ksiazki?
Na tym kanale mówię wyłącznie o książkach i de facto bardzo niewiele o swoim życiu. Depresja to choroba, która przychodzi z ukrycia i często przywiera różne maski, więc polecam nie wydawać pochopnych opinii o tym kto ma "prawo" a kto nie chorować. Tym bardziej, że jak w przypadku każdej choroby nikt jej sobie sam nie wybiera.